Banderowskie szaleństwo

W Starym Samborze ma powstać w 2008 roku pomnik watażki OUN Stepana Bandery. Zostanie on odsłonięty w ramach przygotowania do obchodów 100-lecia urodzin zbrodniarza. Bandera był głównym organizatorem bestialskich mordów, dokonanych na tysiącach niewinnych Polaków na południowo-wschodnich kresach Polski w latach 1939-1947. W Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy (byłe niezreformowane KGB) utworzono specjalną grupę roboczą dla zapoznania się z dokumentami archiwalnymi o działalności OUN i UPA, a także działalnością wybitnych aktywistów wyzwoleńczego ruchu Ukrainy – powiadomił rzecznik prasowy SBU.

– Jak większość polsko-ukraińskich kwestii historycznych jest to sprawa bolesna i drażniąca – ocenił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Marcin Kwiecień, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Pomijając te wszystkie zaszłości, należy obiektywnie spojrzeć na postać Bandery. Wiadomo, iż każdy naród ma swoje tradycje i odwołuje się do swoich ludzi z przeszłości, ale stawianie pomnika takiej postaci jak Stepan Bandera jest pewną prowokacją – skonstatował.
– Na pewno na gloryfikacji tej postaci nie zależy oficjalnym czynnikom rządowym Ukrainy – stwierdził historyk. – Do głosu dochodzą jakieś małe, marginalne wręcz organizacje społeczne czy polityczne. Niepokojące jest jednak to, że bez względu na to, jak są to małe organizacje, to nikt z władz nie przeciwdziała tego typu inicjatywom – zauważył. Dodał, że chociaż w Polsce również żyją ludzie o różnych, skrajnych poglądach, to nikt nie upamiętnia zbrodniarzy, stawiając im pomniki.

Powstała grupa badająca OUN-UPA

Po przeprowadzeniu inspirowanych przez SBU obrad okrągłego stołu: „Aktywizacja wzajemnych wysiłków odnośnie do prawdziwego wyświetlenia działalności OUN i UPA na podstawie dokumentów archiwum SBU i innych materiałów”, powołano specjalną komisję mającą z założenia zafałszowywać historię. Oprócz funkcjonariuszy SBU (KGB) w skład grupy roboczej weszli znani ukraińscy historycy: Roman Krucyk, Oleksandr Hajdamacha, Wołodymyr Werstiuk itd. Oprócz dokumentów archiwów ukraińskich grupa robocza SBU ma się zapoznać z archiwami: Polski, Rosji, Niemiec, USA i Wielkiej Brytanii. W planach tej ekipy „badaczy prawdy historycznej” jest wydanie wspólnie z żydowskim Yad Vashem zbioru dokumentów „Ukraińcy i Żydzi w OUN-UPA w okresie II wojny światowej”. Szef SBU Walentyn Naływajczenko, komentując powołanie grupy roboczej, oświadczył: „Cel jest konkretny i szlachetny – wyjaśnienie, rozpowszechnienie i akceptacja prawdy historycznej z przeszłości narodu ukraińskiego”.
Trudno przy tym oczekiwać, że nacjonalistycznie nastawieni historycy ukraińscy i byli funkcjonariusze KGB zachowają obiektywizm. Wydaje się niemalże pewne, iż dokumenty związane ze zbrodniami OUN-UPA rozpatrzą w sposób wybiórczy i daleki od rzetelnej krytyki tekstu źródłowego. Powołanie komisji ma służyć przede wszystkim wybieleniu i gloryfikacji OUN-UPA oraz jej nazistowskich watażków.

Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
Łukasz Sianożęcki

Za: Nasz Dziennik, Piątek, 28 grudnia 2007, Nr 302 (3015)

ZOB. RÓWNIEŻ:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content