Macierewicz bagatelizuje żydowskie roszczenia majątkowe - Bibula - pismo niezalezne

Macierewicz bagatelizuje żydowskie roszczenia majątkowe

Aktualizacja: 2018-01-31 2:02 pm

Były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w swojej miłości do Stanów Zjednoczonych zapędził się tak daleko, iż stara się bagatelizować sprawę żydowskich roszczeń majątkowych wobec naszego kraju, które są teraz wysuwane za sprawą ustawy przyjętej w ubiegłym miesiącu przez amerykański Senat.

Jednocześnie polityk Prawa i Sprawiedliwości twierdzi, że w pogorszeniu się relacji polsko-izraelskich udział ma Rosja [oczywiście, panie doktorze – admin], zaś Izrael ma obecnie w swoim sąsiedztwie zagrożenie w postaci rosyjskiej armii, przy czym były szef MON nie zauważył ostatniej wizyty izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu w Moskwie.

Macierewicz był wczoraj wieczorem gościem Telewizji Republika, gdzie odpowiadał głównie na pytania zadawane przez internautów, zaś jedno z nich dotyczyło przyjętej w grudniu przez amerykański Senat ustawy upoważniającej władze USA do prób odzyskania majątku żydowskiego pozostawionego w wyniku II wojny światowej w naszym kraju.

W trakcie programu były już szef resortu obrony narodowej stwierdził, że „nie jest ona bezpośrednim zagrożeniem dla Polski”, a przede wszystkim przestrzegł przed wiązaniem jej z izraelskim państwem i uspokajał, iż Amerykanie mają jedynie monitorować proces reprywatyzacji w naszym kraju. [„Mają”? A co im do tego? – admin]

Odnosząc się do skandalu dotyczącego izraelskiej ingerencji w prawo stanowione przez polski parlament, Macierewicz stwierdził, że przyjął sprawę „z olbrzymim zdziwieniem”, zwłaszcza w kontekście zaangażowania władz państwa syjonistycznego. Jednocześnie wiceprezes PiS starał się tłumaczyć izraelskie władze, które jego zdaniem „kilkanaście kilometrów od Jerozolimy” mają obecnie rosyjskie wojsko i to właśnie Rosja może mieć wpływ na pogorszenie się polsko-izraelskich stosunków.

Widać wyraźnie, że były szef MON ma niewielkie pojęcie na temat bieżącej sytuacji na Bliskim Wschodzie, nie mówiąc już o stosunkach izraelsko-rosyjskich. Po pierwsze więc, rosyjskie wojsko jest zaangażowane w walki w północnej części Syrii, tak więc nie znajduje się „kilkanaście kilometrów” od Izraela, a po drugie rosyjska baza marynarski wojskowej w syryjskim mieście Tartus została zbudowana już w 1971 roku i od tego czasu stacjonują w niej żołnierze wpierw radzieccy, zaś następnie rosyjscy. Po trzecie wreszcie, to izraelski premier Benjamin Netanjahu dwa dni temu odwiedził Moskwę, gdzie m.in. zachwalał udział Armii Czerwonej w „wyzwoleniu” Europy spod niemieckiej okupacji.

Na podstawie: wpolityce.pl.
http://autonom.pl

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: , , , , , , ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=99492 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]