W 2018 roku w Polsce pracować będzie 3 mln Ukraińców. Eksperci: to „zbawienie” dla naszej gospodarki

Aktualizacja: 2017-10-26 12:06 pm

Opublikowano raport „Barometr Imigracji Zarobkowej”.

Jak twierdzi Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service, „To, że pracownicy z Ukrainy zarabiają mniej niż Polacy jest mitem. Zarabiają tyle samo, co pokazuje, jak wielki problem mamy na rynku pracy, gdzie jest wciąż 150 tys. wakatów”. 

Stawki dla pracujących w naszym kraju obywateli Ukrainy przekroczyły już poziom ustawowej pensji minimalnej, tj/ 13 złotych brutto na godzinę, co przy umowie zleceniu daje wypłatę „na rękę” w wysokości 9,73 zł. Inglot uważa, że stawka będzie zbliżać się do 14-15 zł za godzinę pracy.

„W tym samym okresie [2014-2017] Polska z punktu widzenia transferów finansowych, tj. wysyłanych przez obywateli pieniędzy, stała się z krajem imigracyjnym. Przez lata byliśmy państwem emigracyjnym. Najprościej rzecz ujmując, więcej środków jest obecnie z Polski wysyłanych za granicę, niż trafia do nas z innych państw. Według szacunków Personnel Service do końca roku w Polsce złożonych zostanie około dwóch milionów oświadczeń o zatrudnieniu osób z Ukrainy. Ponad 900 tys. z 948 tys. dokumentów o zatrudnieniu cudzoziemca złożonych do końca czerwca dotyczyło obywateli Ukrainy. W przyszłym roku liczba zatrudnionych obywateli Ukrainy ma sięgnąć trzech milionów. Dane ukraińskich urzędów mówią o tym, że w modelu idealnym do Polski mogłoby przyjechać łącznie 5,4 mln Ukraińców” – informuje portal Money.pl.

Portal informuje, że wielu eskpertów jest zdania, że „zmiany prawa powinny zmierzać przede wszystkim w stronę zatrzymywania napływowych pracowników w Polsce na stałe.” Chodzi przedw wszystkim o rodziny z dziećmi. „Po osiedleniu w naszym kraju zazwyczaj porzucają bowiem pomysł na powrót do ojczyzny, dzięki czemu zmniejsza się transfer gotówki za granicę i rośnie konsumpcja” – podaje portal.

Inglot proponuje całkowite otwarcie rynku pracy dla specjalistów w branżach, w których widoczny jest stały deficyt pracowników lub w odniesieniu do których prognozuje się, że taki deficyt się pojawi. „Gdyby nie dwa miliony pracowników z Ukrainy, sytuacja na polskim rynku pracy byłaby zaburzona. Doprowadziłaby do braku równowagi między podażą a popytem na pracę, co spowodowałoby gwałtowne podwyżki płac. Oczywiście w UE zarabia się trzy razy więcej niż w Polsce, ale te kraje dochodziły do tego kilkadziesiąt lat. My musimy na to poświęcić jeszcze kilkanaście. Nie można tego zrobić w 2-3 lata” – powiedział Inglot. Jak dodał „Pracownicy z Ukrainy są zbawieniem dla gospodarki z punktu widzenia koniunktury. Fala imigracji nałożyła się na pędzący pociąg rozwoju gospodarczego i firmy wchłonęły tych pracowników”.

Kresy.pl / Money.pl

Za: Kresy.pl ()

 


 

Tyszka o skali emigracji Polaków i imigracji Ukraińców: głupki PO-PiSowe dają się mamić tanią propagandą

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz’15) wpisem na Twitterze nt. skali ukraińskiej imigracji do Polski i emigracji Polaków wywołał falę komentarzy, w tym krytykę ze strony polityków PiS.

W środę wieczorem Stanisław Tyszka zamieścił na Twitterze wpis:

– 2,5 mln Polaków za granicą; 1,5 mln Ukraińców w Polsce. Wielkie zmiany strategiczne, a głupki PO-PiSowe dają się mamić tanią propagandą…

Wpis odnosił się do interpelacji, którą Tyszka skierował do resortu pracy ws. kwestii wypłacania przez ZUS emerytur i rent Ukraińcom pracującym w Polsce – w tym za czas pracy na Ukrainie. Sprawę tę szeroko opisywaliśmy na naszych łamach.

Wpis Tyszki wywołał falę komentarzy. Krytycy zarzucali mu, że obraża w ten sposób ludzi. Inni z kolei próbowali wykazać, że masowe sprowadzanie Ukraińców do Polski jest korzystne dla polskiej gospodarki. Natomiast zastępca koordynatora ds. służb specjalnych Maciej Wąsik (PiS) sugerował, że poseł Kukiz’15 pisząc komentarz był pod wpływem alkoholu: – Mam nadzieje, że to tylko alkotłit.

W odpowiedziach wicemarszałek odpierał zarzuty.

Tyszka odniósł się także do insynuacji ze strony Wąsika:

Rząd PiS generalnie pozytywnie odnosi się do masowego ściągania do Polski imigrantów zarobkowych z Ukrainy. Publicznie takie deklaracje składał m.in. wicepremier Mateusz Morawiecki.

Z kolei w niedawnym artykule na łamach „Rzeczpospolitej”, szef MSZ Witold Waszczykowski otwarcie przyznał, że rząd PiS świadomie działa na rzecz ułatwienia Ukraińcom osiedlania się i podejmowania pracy w Polsce:

– Polski rząd podjął już wcześniej świadomą decyzję o ułatwieniu dla obywateli Ukrainy zasad osiedlania się, studiowania i ubiegania się o pracę nad Wisłą. O skali zjawiska i jego znaczeniu dla naszych relacji najlepiej świadczą dane  NBP – w 2016 r. Ukraińcy pracujący w Polsce przekazali swoim bliskim 8 mld zł.

Za ściąganiem Ukraińców do pracy w Polsce opowiada się również część mediów oraz organizacji zrzeszających przedsiębiorców i agencji zatrudnienia i pośrednictwa pracy. Osoby te często są cytowane w mediach jako eksperci, podkreślający wyłącznie pozytywne, ich zdaniem, aspekty masowego zatrudniania imigrantów, głównie z Ukrainy, w Polsce.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

twitter.com / Kresy.pl

Za: Kresy.pl ()

 


 


42 proc. Polaków uważa, że napływ pracowników z Ukrainy hamuje wzrost płac

Niemal połowa Polaków uważa, że napływ ukraińskich pracowników do Polski ma negatywny wpływ na wzrost płac. Mimo to większość podchodzi do tego zjawiska neutralnie lub pozytywnie.

Napływ pracowników z Ukrainy powstrzymuje wzrost płac w Polsce – tak uważa 42 proc. ankietowanych w sondażu przeprowadzonym przez Kantar Millward Brown. Odmienną opinię ma połowa ankietowanych. 8 proc. nie miało wyrobionego zdania w tej kwestii. Najbardziej przekonani o tym, że ukraińscy gastarbeiterzy hamują wzrost płac, są Polacy zarabiający najmniej oraz osoby z wykształceniem podstawowym. 

Komentując wyniki sondażu Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service – firmy zajmującej się rekrutacją Ukraińców do pracy w polskich przedsiębiorstwach, która zamówiła sondaż – przyznał, że napływ Ukraińców ma wpływ na wysokość pensji w naszym kraju, „ale z punktu widzenia firm, najważniejsze jest to, że dzięki naszym wschodnim sąsiadom mogą realizować zlecenia. Polskich pracowników po prostu brakuje (…)”.

W sondażu padło także pytanie o obawy Polaków związane z konkurencją Ukraińców na rynku pracy. 88 proc. ankietowanych nie obawia się, że przybysze zza wschodniej granicy odbiorą im pracę. Przeciwnego zdania był co dziesiąty ankietowany. Podobnie jak w pierwszym pytaniu, najczęściej swoje obawy wyrażały osoby z wykształceniem podstawowym. 28 proc. z nich obawiało się, że Ukraińcy zabiorą im pracę. „Wynika to z faktu, że obywatele Ukrainy zajmują głównie stanowiska niższego szczebla” – napisał w komentarzu Kantar Millward Brown.

Sondaż wykazał także, że Polacy deklarują wobec ukraińskiej emigracji postawę przeważnie neutralną (52 proc.) bądź pozytywną (41 proc.). Tylko 7 proc. podchodzi do zjawiska ekonomicznej imigracji Ukraińców do Polski negatywnie. Zdaniem Łukasza Kozłowskiego z Pracodawców RP niski poziom ocen negatywnych wynika z tego, iż Polacy przeważnie nie obawiają się ukraińskiej konkurencji. Odpowiadając na to samo pytanie neutralny stosunek zadeklarowało 70 proc. pracodawców a 29 proc. miało stosunek pozytywny. Najbardziej przychylni ukraińskiej imigracji zarobkowej byli przedsiębiorcy zatrudniający ponad 250 pracowników.

Sondaż został przeprowadzony w lipcu br. Jak podaje PAP, próbę pracodawców N=300 dobrano w zależności od wielkości zatrudnienia. W przypadku pracowników badanie zostało przeprowadzone metodą CATIBUS. Report zrealizowano na 515 osobach, które dobrano z ogólnopolskiej reprezentatywnej próby dorosłych Polaków (18+ lat) N=1000.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Kresy.pl / PAP/Interia

Za: Kresy.pl ()

 


 

Łagodny wyrok dla Ukraińca za zabicie dwóch nastolatek w Jeleniej Górze

Sąd w Jeleniej Górze obywatelowi Ukrainy, który w Sylwestra 2016 roku zabił po pijanemu dwie polskie nastolatki, wymierzył łagodny wyrok w wysokości 9 lat więzienia. Dopatrzył się bowiem „okoliczności łagodzących”, choć sprawca kłamał jak najęty, zaprzeczając, że prowadził samochód i zwalając winę na swoją pasażerkę.

Ten wyrok oznacza, że zabójca wyjdzie po 4,5 latach, czyli w rzeczywistości odsiedzi 2 lata i trzy miesiące za każdą zabitą dziewczynkę.

Takie działanie sądu to patologia, a nie sprawiedliwość.

Czytaj więcej

Zdjęcia zamordowanych dziewcząt – 14-letniej Sary i 16-letniej Marysi.

Wieczne odpoczywanie racz im dać, Panie ….

Matko Boża Nieustającej Pomocy, miej w opiece ich rodziny!

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Za: Rozmyślania w blogu – isakowicz.pl (26 października 2017)

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=97900 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]