Imigranci opanowują niemieckie dworce: kradną, biją, napastują seksualnie

Aktualizacja: 2017-08-23 11:47 am

Radykalnie wzrasta przestępczość na największych niemieckich dworcach. Przedstawiciele służb przyznają wprost, że pasażerowie kolei nie mogą już czuć się bezpieczni. Wszystko za sprawą napływu tzw. uchodźców.

Sprawę opisał dziennik „Der Spiegel” powołując się na oficjalne policyjne statystyki. Od dłuższego czasu na dziesięciu największych niemieckich dworcach radykalnie wzrasta przestępczość; więcej jest między innymi kradzieży oraz napaści z udziałem przemocy. – Na niektórych dworcach osiągnięto stan, w którym obywatele nie mogą już czuć się bezpieczni – nie ukrywa przewodniczący Federalnego Związku Zawodowego Policji DPolG, Ernst Walter.

„W Stuttgarcie policja zarejestrowała w roku 2011 około 1580 przestępstw. W 2016 było ich już niemal dwukrotnie więcej, bo 3060; to silny wzrost, który w tym okresie widoczny jest w wielu niemieckich miastach” – komentuje „Spiegel”.

Problem dotyczy szczególnie największych miast. Dziennik wymienia tu oprócz Stuttgartu jeszcze Hamburg, Frankfurt nad Menem, Monachium, Kolonię, Hanower oraz trzy dworce Berlina. W ciągu ostatnich pięciu lat sytuacja poprawiła się wyłącznie na jednym dużym dworcu, w Düsseldorfe, wskazuje dziennik; ale tylko za sprawą radykalnie zwiększonej obecności policji.

Postępująca brutalizacja społeczeństwa jest na dworcach szczególnie dobrze widoczna – ubolewa z kolei wiceszef Związku Policji (GdP), Jörg Radek.

„Spiegel” zaznacza, że statystyki nie ujmują naruszenia prawa pobytu przez uchodźców; nawet i bez tego sytuacja jest jednak wyjątkowo trudna. Dziennik nie ukrywa, że oprócz pospolitych kradzieży i napadów wzrasta też liczba przestępstw seksualnych oraz liczba przypadków stosowania i handlu narkotykami (we Frankfurcie przykładowo odnotowano tu aż trzykrotny wzrost).

W Kolonii z kolei w ciągu pięciu lat przestępczość wzrosła o 23 procent, ale zarazem spadła w ciągu ostatniego roku; władze przyznają jednak, że to zasługa wyłącznie znacząco większej kontroli policyjnej, bez której po prostu nie da się obejść’; nawet ona nie zdziała jednak cudów – w Kolonii dochodzi na dworcu głównym rocznie do ponad 10 tysięcy przestępstw.

Cytowany Jörg Radek nie ma wątpliwości, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. – Część przestępstw trzeba złożyć na karb niewielkiej mniejszości wśród uchodźców – mówi.

Źródło: Spiegel.de

Pach

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=97415 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]