ONZ: liczba ofiar cywilnych koalicji pod wodzą USA w Ar-Rakce „porażająca”

Aktualizacja: 2017-06-15 11:11 am

Rada Praw Człowieka ONZ alarmuje, że nasilenie przez międzynarodową koalicję pod wodzą USA nalotów przeciwko ISIS spowodowało „porażającą liczbę cywilnych ofiar”.

Na posiedzeniu Rady Praw Człowieka ONZ, które odbyło się w środę w Genewie zwrócono uwagę, że naloty koalicji na pozycje tzw. Państwa Islamskiego w Ar-Rakce na północy Syrii spowodowały „porażającą liczbę” ofiar wśród cywilów.

Przewodniczący komisji śledczej ONZ Paulo Pinheiro nie podał dokładnej liczby zabitych cywilów. Podkreślił jednak, że wraz z intensyfikacją nalotów, bilans ofiar rośnie gwałtownie.

– Nasilenie nalotów w Ar-Rakce zmusiło do opuszczenia domów 160 tys. ludzi – mówił Pinheiro. Dodał, że walka z terroryzmem nie może być prowadzona kosztem cywilów, mieszkających nie z własnej woli na terenach kontrolowanych przez dżihadystów z ISIS.

Zdaniem brytyjskiej organizacji pozarządowej Airwars, szacunkowo ponad 600 cywilów zginęło w Ar-Rakce między marcem a majem w nalotach koalicji, a także w wyniku ataków Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF).

Jednocześnie Rada Praw Człowieka ONZ informowała o zbrodniach wojennych, do których miało dojść w ramach porozumień między syryjskim rządem a zbrojnymi grupami w sprawie ewakuacji bojowników i cywilów z rejonów objętych konfliktem.

Ponadto, w środę organizacja Human Rights Watch skrytykowała koalicję pod wodzą USA za użycie białego fosforu w Ar-Rakce. Zdaniem HRW prawo międzynarodowe zakazuje używania tego środka na obszarach zamieszkanych. Amerykańska armia zapewnia, że broń ta została użyta zgodnie z prawem.

Biały fosfor jest wykorzystywany m.in. do oświetlania miejsca konfliktu lub zaciemniania go dymem. Może jednak wywoływać pożary, a także powodować poważne poparzenia u ludzi.

Od listopada 2016 roku trwa ofensywa kurdyjsko-arabskich SDF na Ar-Rakkę, prowadzona przez przy wsparciu lotniczym międzynarodowej koalicji. 6 czerwca ogłoszono rozpoczęcie operacji wyzwalania miasta. Zajęto już kilka dzielnic.

Raport Pentagonu z 2 czerwca wskazuje, że od 2014 roku w atakach koalicji antyislamistycznej co najmniej 484 cywilów zginęło w Syrii i Iraku od. Tylko w maju bilans ofiar wzrósł o 132 osoby. Koalicja pod wodzą USA odrzuca zarzuty ws. niedotrzymywania standardów w ochronie cywilów. Tłumaczy, że jest to związane z intensyfikacją działań wojennych w gęsto zaludnionym i zurbanizowanym terenie.

Jak informowaliśmy, w marcu według doniesień z Iraku, tylko w wyniku jednego nalotu lotnictwa koalicji pod wodzą USA na Mosul zginęło ponad 200 cywilów. Według jednej z organizacji monitorującej naloty, tylko w tamtym miesiącu w ich wyniku zginęło nawet 400 niewinnych osób.

Miesiąc później w nalotach we wschodniej Syrii zginęło 20 osób cywilnych, w tym dzieci. Zdaniem obserwatorów, ataki najpewniej przeprowadziły samoloty międzynarodowej koalicji pod przewodnictwem USA.

W maju w wyniku nalotu koalicji w mieście al-Majadin na wschodzie Syrii zginęło co najmniej 80 osób, w tym 33 dzieci, członków rodzin bojowników ISIS. Powołując się na źródła medyczne i cywilne, Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podaje że rodziny [bojowników – red.] schroniły się w jednym z budynków w al-Majadin. Z kolei agencja AFP podaje jedynie informację o śmierci 80 osób nie podając żadnych szczegółów.

PAP / RIRM/ Kresy.pl

Za: Kresy.pl (15 czerwca 2017)

 


 

Oddziały amerykańskie zbroją się w Syrii przeciw siłom rządowym

 Pentagon właśnie potwierdził, że przerzucił na terytorium Syrii wyrzutnię rakietową. Sprzęt dyslokowano w rejonie gdzie Amerykanie atakowali już syryjskie siły rządowe.

Pentagon potwierdził, że w rejonie syryjskiego miasta at-Tanf dyslokowano High Mobility Artillery Rocket System (HIMARS). Został on przerzucony z Jordanii przy granicy której znajduje się at-Tanf. HIMARS pozwala na rażenie celów nawet na odległość 300 kilometrów, co oznacza, że w jego zasięgu znalazła się nawet syryjska stolica, Damaszek. Jest to realizacja wcześniejszych zapowiedzi pułkownika Ryana Dillona, który na początku bieżącego miesiąca mówił dziennikarzom w Pentagonie, o „przygotowaniach na jakiekolwiek zagrożenie ze strony sił pro-reżimowych”.

Rejon at-Tanf, położony przy granicy Syrii z Irakiem i Jordanią, jest obszarem operowania antyrządowych ugrupowań zbrojnych kontrolowanych przez Waszyngton. Ponieważ ugrupowania te okazały się niezdolne do samodzielnego funkcjonowania, Pentagon przeszedł do bezpośredniego wsparcia militarnego. Amerykańskie samoloty dwukrotnie już dokonywały ataków na rządowe oddziały syryjskie kierujące się na at-Tanf. Następnie Waszyngton ogłosił jednostronnie „strefę deeskalacji” w promieniu 55 kilometrów od tego miasta.

Być może amerykańska akcja ma związek z tym, że siły syryjskie nie przestrzegają wyznaczonej „strefy deeskalacji”. Jak relacjonuje portal Al-Masdar News podjęły one działania zmierzające do zabezpieczenia autostrady prowadzącej do Bagdadu, zbliżając się na odległość 40 kilometrów do at-Tanf.

almasdarnews.com/kresy.pl

Za: Kresy.pl ()

 


CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=96197 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]