Kaczyński: władze USA naciskały na mnie i ingerowały w wewnętrzne sprawy Polski

Aktualizacja: 2017-01-24 12:10 pm

W wywiadzie dla Radia Katowice prezes PiS Jarosław Kaczyński przyznał, że władze USA „niesamowicie” ingerowały w wewnętrzne sprawy naszego kraju, a on sam był naciskany przez Waszyngton „w sprawach, które nie powinny rządu amerykańskiego w najmniejszym stopniu interesować”. Szef PiS liczy na to, że za kadencji Donalda Trumpa te naciski ustaną.

W sobotę lider PiS Jarosław Kaczyński przyjechał do Katowic, na spotkanie z regionalnymi strukturami swojej partii. Udzielił przy okazji wywiadu Radiu Katowice, który został wyemitowany w poniedziałek. Pytany o to, czy w kontekście inauguracji prezydentury Donalda Trumpa nie obawia się o relacje Polski z USA, czy nie ulegną one pogorszeniu, szef PiS stwierdził, że jego zdaniem nie.

– Natomiast cieszę się, że jest w najwyższym stopniu prawdopodobne, że ustaną te niebywałe po prostu ingerencje w wewnętrzne sprawy polskie, które miały miejsce, których sam można powiedzieć byłem w jakiejś mierze i świadkiem i może to jest złe słowo, ale go użyję: ofiarą, bo na mnie naciskano tutaj bardzo i to w sprawach, które nie powinny rządu amerykańskiego w najmniejszym stopniu interesować – powiedział Kaczyński.

PRZECZYTAJ:

Prezes PiS zaznaczył, że miał już kontakty z otoczeniem nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Odniósł się też do jego przemówienia inauguracyjnego stwierdzając, że jego zdaniem nic nie wskazuje na to, by miało stać się coś złego z punktu widzenia najbardziej elementarnych polskich interesów. Zaznaczył przy tym, że trzeba „się przyglądać”, ponieważ Trump to prezydent „zupełnie innego typu niż jego poprzednicy” i „reprezentuje zupełnie inną ideę”. Stwierdził przy tym, że PiS również jest partią antyestablishmentową:

– My też jesteśmy formacją, która ma bardzo krytyczny stosunek do establishmentu i polskiego i establishmentu europejskiego.

Czytaj również:

PAP / wpolityce.pl / Kresy.pl

Za: Kresy.pl (24 stycznia 2017)

 


 

Winnicki dla Kresów.pl: słowa szefa PiS o naciskach USA na Polskę to wyraz jakiejś szamotaniny

Amerykańskie wojska mają umacniać polską suwerenność i niepodległość, tyle tylko, że nie ma czego umacniać. Bo z jednej strony budujemy unijne super-państwo, z drugiej, jak przyznaje szef PiS, rząd USA bezceremonialnie ingeruje w nasze wewnętrzne sprawy – mówi Kresom.pl poseł Robert Winnicki.

Jak informowaliśmy wcześniej, w wywiadzie dla Radia Katowice prezes PiS Jarosław Kaczyński przyznał, że władze USA „niesamowicie” ingerowały w wewnętrzne sprawy naszego kraju, a on sam był naciskany przez Waszyngton „w sprawach, które nie powinny rządu amerykańskiego w najmniejszym stopniu interesować”. Szef PiS liczy przy tym na to, że za kadencji Donalda Trumpa te naciski ustaną.

– Przede wszystkim z jednej strony szef PiS mówi o tych, jak to określa, niebywałych naciskach na państwo polskie ze strony amerykańskiej, z drugiej strony Polska jest pod względem gospodarczym, politycznym, a ostatnio również militarnym, coraz bardziej uzależniona od państw zachodnich. Jeśli to wszystko zebrać razem i okrasić stacjonowaniem wojsk amerykańskich w Polsce, to nie daje to żadnej spójnej całości – mówi poseł Robert Winnicki w rozmowie z Kresami.pl, komentując wypowiedź szefa PiS.

– Według narracji demoliberalnej opozycji czy rządu PiS, potrzebujemy tu podobno wojsk USA, żeby bronić swojej suwerenności. Tylko okazuje się, że tej suwerenności i tak nie mamy – zaznacza szef Ruchu Narodowego.

Czytaj również:

– Z jednej strony mamy „niebywałe” naciski ze strony amerykańskiej, za poprzednich kadencji. I wydaje się, że nie tylko za czasów lewicowego Baracka Obamy, ale również jeszcze za rządów George’a W. Busha, gdy Kaczyński stał na czele I rządu PiS w latach 2005-2007. Jarosław Kaczyński mógł mieć na myśli naciski i ingerencje, które miałyby mieć miejsce właśnie w tamtym okresie – mówi Winnicki.

Poseł zwraca uwagę, że z drugiej strony mamy cały kontekst unijny. – Wojska amerykańskie mają umacniać polską niepodległość, tylko okazuje się, że nie ma czego umacniać. Bo z jednej strony budujemy unijne super-państwo, z drugiej rząd USA bezceremonialnie ingeruje w nasze wewnętrzne sprawy. Cała ta oficjalna narracja jest wewnętrznie sprzeczna – uważa Winnicki.

Czy ma jakieś znaczenie to, że szef PiS publicznie przyznaje, że Waszyngton naciskał na polskie władze i ingerował w wewnętrzne sprawy Polski?

– W innych okolicznościach odczytywałbym to jako pewne retoryczne przygotowanie do zmiany geopolitycznej. Gdyby czytać to w klasycznych interpretacjach politycznych, to mielibyśmy do czynienia ze zmianą narracji ze wskazaniem skąd idą nacisk i uzależnienie – z Zachodu. I np. zmianą sytuację Polski na taką, jaką proponuje Ruch Narodowy – na prowadzenie wielowektorowej polityki zagranicznej. Ale tak się nie dzieje, bo z drugiej strony Antoni Macierewicz blokuje inwestycje związane z Jedwabnym Szlakiem, bo trwa uzależnianie Polski od Stanów Zjednoczonych w kontekście stacjonowania ich wojska w naszym kraju. A ponadto, Witold Waszczykowski deklaruje faktyczne poparcie dla superpaństwa unijnego. Więc tutaj nie ma żadnej spójności i konsekwencji. I obawiam się, że wszystko to jest tylko wyrazem jakiejś szamotaniny – mówi Winnicki.

Prezes Ruchu Narodowego odniósł się też do sprofanowania cmentarza w Bykowni, w kontekście wcześniejszego wysadzenia pomnika w Hucie Pieniackiej i wydania prezydentowi Przemyśla zakazu wjazdu na Ukrainę. Jego zdaniem, reakcje polskiej dyplomacji w tych kwestiach są „znikome”. – Co jest skandalem samym w sobie – dodał. – To, co wydarzyło się na Ukrainie, jest po prostu konsekwencją tego, że środowiska neobanderowskie mają się  na Ukrainie coraz lepiej i wcale nie stanowią marginesu. Ponieważ narracja ta jest tak naprawdę oficjalną ideologią państwa ukraińskiego. Nie jest to niestety dziwne – to bardzo smutne – mówi Winnicki.

Kresy.pl / Marek Trojan

Za: Kresy.pl (26 stycznia 2017)

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=93253 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]