Prezes Ordo Iuris: światowym standardem jest karanie kobiet za aborcję, a nie bezkarność

Aktualizacja: 2016-11-4 12:39 pm

Weekendowe wydanie dziennika „Rzeczpospolita” – „Plus Minus” – publikuje wywiad z mecenasem Jerzym Kwaśniewskim, prezesem Ordo Iuris. Szef konserwatywnego instytutu prawniczego raz jeszcze przypomina, że karanie za przestępstwo jest oczywistością, a nie bezdusznością. Przytacza też statystyki, z których wynika, że karanie za aborcję (w tym również kobiet) jest normą w większości państw świata.

Michał Płociński z „Plusa i Minusa” w prowokacyjnym pytaniu do mecenasa Kwaśniewskiego podnosi zarzut znany z mediów zaciekle broniących rządu, jakoby „jedynym realnym efektem inicjatywy ustawodawczej STOP ABORCJI były Czarne Marsze i aborcyjne coming outy”. Według szefa Ordo Iuris „te zarzuty to forma leczenia wyrzutów sumienia polityków, którzy wystąpili publicznie przeciwko prawnej ochronie życia”.

 Sondaż IBRiS przeprowadzony zaraz po czarnym proteście pokazuje, że wciąż większość kobiet opowiada się za całkowitym zakazem aborcji. Co więcej, porównując sondaże CBOS z marca i października, widać, że poparcie dla dalszego ograniczania ochrony życia ludzkiego dzięki debacie nad projektem „Stop aborcji” spadło o jedną trzecią. To są realne efekty naszej inicjatywy – stwierdził.

Wyjście kobiet na ulice – zdaniem mec. Kwaśniewskiego – nie było reakcją na projekt obywatelski, ale stanowiło część ruchu protestacyjnego wobec rządu.  To były manifestacje antyrządowe, niewiele mające wspólnego z rzeczywistą treścią projektu. Posłużono się trzema kłamstwami, by zmobilizować wszystkich przeciwników władzy, która była mu zresztą przeciwna. Po pierwsze, straszono, że zagrożone będzie życie kobiet, po drugie, że te zmiany uniemożliwią wykonywanie badań prenatalnych, a po trzecie, że nawet w przypadku poronienia będą wszczynane postępowania karne wobec kobiet – wyjaśnił mecenas.

Kwaśniewski przypomniał również, że próba narzucenia opinii publicznej wrażenia, jakoby większość Polaków uważała dziś prawników z Ordo Iuris za sadystów, jest nieprawdziwa.  To nie są odczucia Polaków, ale propaganda lewicowych ekstremistów z partii Razem i „Gazety Wyborczej”. Projekt „Stop aborcji” poparło pół miliona Polaków, czyli ponad dwa razy więcej niż projekt postulujący niekonstytucyjną aborcję na życzenie. W czerwcowych Marszach dla Życia i Rodziny, pod wspólnym hasłem „Każde życie jest bezcenne”, uczestniczyło w 140 miastach trzykrotnie więcej Polaków niż w radykalnych manifestacjach w październiku – zauważył szef Ordo Iuris.  

Mecenas Kwaśniewski przypominał również, że liczył się z chęcią utrzymania przez Sejm komunistycznej regulacji gwarantującej bezkarność kobietom dokonujących aborcji. Wyjaśnił jednak, że projekt zwalniał kobiety od wszelkiej odpowiedzialności za czyn zawiniony, ale popełniony nieumyślnie. A w przypadku umyślnego pozbawienia życia dziecka pozwalał na odstąpienie od kary zawsze, a nie tylko w szczególnych przypadkach.

 Gdy prawo gwarantuje pełną bezkarność za dobrowolne i umyślne zabicie dziecka przez matkę, wówczas kobiety są często poddawane aborcyjnej presji argumentem, że „tobie nic nie grozi”. Przypomnę też historię surogatki z Włocławka, której kontrahenci nie chcieli zapłacić za dziecko. Wiedziała, że jako matce nic jej nie grozi, więc z zimną krwią zabiła swoje dziecko w ostatnich tygodniach ciąży. Dlatego standardem światowym jest jednak karanie kobiet, a nie ich automatyczna bezkarność (…) Nawet najszerzej dostępna aborcja jest ujmowana w pewne ramy prawne, a ich naruszenie wiąże się z karalnością. Najlepszym dowodem jest to, że w ostatnich tygodniach grupy proaborcyjne z Belgii i Anglii zgłosiły postulat zniesienia karalności kobiet w ich krajach, na wzór rozwiązań polskich. A przecież tam aborcja jest dostępna niezwykle szeroko. Odpowiedzialność karna sprawców aborcji, w tym również matki, jest prostą konsekwencją uznania człowieczeństwa dziecka na wczesnym etapie jego rozwoju. Ustawowe gwarancje bezkarności matki wynikają z zdehumanizowania dziecka poczętego, której dokonano w sowieckim prawie karnym i którą implementowano w 1956 r. w Polsce – wyjaśnił Jerzy Kwaśniewski.

Źródło: „Plus Minus”

kra

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=91071 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]