Ks. Isakowicz-Zaleski o Janie Piekło: Poroszenko ma nowego ambasadora

Aktualizacja: 2016-10-27 10:36 am

– Od wczoraj prezydent Petro Poroszenko, oligarcha i gloryfikator ludobójczej OUN-UPA ma dwóch ambasadorów: Andrija Deszczyscię w Warszawie i Jana Piekło w Kijowie – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski skomentował objęcie urzędu przez nowego polskiego ambasadora w Kijowie.

W środę Jan Piekło, nowy ambasador Polski w Kijowie, złożył na ręce prezydenta Petra Poroszenki listy uwierzytelniające.

– Od wczoraj prezydent Petro Poroszenko, oligarcha i gloryfikator ludobójczej OUN-UPA ma dwóch ambasadorów: Andrija Deszczyscię w Warszawie i Jana Piekło w Kijowie. Podobnie bywało za czasów Chruszczowa i Breżniewa, gdy polscy ambasadorowie w Moskwie reprezentowali nie interesy swojego kraju, ale ZSRR – napisał na Facebooku ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Zwrócił też uwagę na wypowiedź Jana Piekło ws. filmu „Wołyń”. – Poniżej kolejna wypowiedź pupilka Amerykanów i Waszczykowskiego o filmie “Wołyń”. Za to lokajstwo wobec Ukrainy wszyscy zapłacimy – napisał duchowny.

– Niedobrze byłoby, gdyby ten film był traktowany jako film dokumentalny, czy jako jedyna prawda na temat zbrodni wołyńskiej. Sam artysta (Smarzowski) mówi, że jest to film fabularny, który jest pewną wizją artystyczną, i warto w ten sposób do tego podejść. Nie widzę, żeby politycy specjalnie komentowali ten film, co jest chyba pozytywnym objawem – powiedział nowy Ambasador RP na Ukrainie. Do tej wypowiedzi odnosił się ks. Isakowicz-Zaleski.

Jak informowaliśmy, nowy ambasador Polski na Ukrainie Jan Piekło złożył na ręce prezydenta Petra Poroszenki listy uwierzytelniające. Po ceremonii w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że jego misją “jest kontynuacją polityki wszystkich dotychczasowych rządów polskich” wobec Ukrainy. – Jest to wspieranie integracji Ukrainy z Unią Europejską i dobra współpraca dwustronna – deklarował Piekło.

Piekło zadeklarował również dbanie o interesy… ukraińskiej „Polonii”:

– Ważne jest, żeby próbować pracować z Polonią w taki sposób, by mogła ona wspierać wizerunek Polski w kraju, w którym żyje. To jest założenie, które powinniśmy bardziej intensywnie realizować.

Nowy Ambasador RP w Kijowie pozytywnie ocenił również „wspólną” deklarację pamięci i solidarności, przyjętą w ubiegłym tygodniu przez parlamenty Polski i Ukrainy. Jak wykazał nasz portal zawiera ona nie tylko kontrowersyjne sformułowania, ale także różnice w treści w obu wersjach językowych.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Facebook.com / Kresy.pl

Za: Kresy.pl (27 października 2016)

 


 

Nowy Ambasador RP w Kijowie nazwał Polaków na Ukrainie „Polonią”

Jan Piekło, nowy ambasador Polski na Ukrainie podkreślił również, że filmu „Wołyń” nie należy traktować jako „jedynej prawdy na temat zbrodni wołyńskiej”. Wcześniej nazwał rzeź wołyńską „epizodem bratobójczej walki między Ukraińcami a Polakami”.

Nowy ambasador Polski na Ukrainie Jan Piekło złożył na ręce prezydenta Petra Poroszenki listy uwierzytelniające. Po ceremonii w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że jego misją “jest kontynuacją polityki wszystkich dotychczasowych rządów polskich” wobec Ukrainy. – Jest to wspieranie integracji Ukrainy z Unią Europejską i dobra współpraca dwustronna – deklarował Piekło.

Piekło zadeklarował również dbanie o interesy… ukraińskiej „Polonii”:

– Ważne jest, żeby próbować pracować z Polonią w taki sposób, by mogła ona wspierać wizerunek Polski w kraju, w którym żyje. To jest założenie, które powinniśmy bardziej intensywnie realizować.

Nowy Ambasador RP w Kijowie pozytywnie ocenił również „wspólną” deklarację pamięci i solidarności, przyjętą w ubiegłym tygodniu przez parlamenty Polski i Ukrainy. Jak wykazał nasz portal zawiera ona nie tylko kontrowersyjne sformułowania, ale także różnice w treści w obu wersjach językowych.

Przeczytaj więcej:

Piekło odniósł się również do odwołania projekcji filmu „Wołyń” w Kijowie, co nastąpiło po naciskach ze strony ukraińskiego MSZ. Jego zdaniem, nie należy traktować tego filmu jako „jedynej prawdy na temat zbrodni wołyńskiej”:

– Niedobrze byłoby, gdyby ten film był traktowany jako film dokumentalny, czy jako jedyna prawda na temat zbrodni wołyńskiej. Sam artysta (Smarzowski) mówi, że jest to film fabularny, który jest pewną wizją artystyczną, i warto w ten sposób do tego podejść. Nie widzę, żeby politycy specjalnie komentowali ten film, co jest chyba pozytywnym objawem.

Wcześniej Polskę w Kijowie reprezentował ambasador Henryk Litwin.

Piekło w jednym z wywiadów nazwał zbrodnię wołyńską „epizodem bratobójczej walki między Ukraińcami a Polakami”. W jego ocenie nie ma nic złego w fakcie, że Ukraińcy czczą pamięć “ludzi, którzy walczyli z komunistycznym reżimem”. Jak informowaliśmy, Jan Piekło oficjalnie został ambasadorem RP na Ukrainie.

PRZECZYTAJ:

W połowie lipca w Sejmie poseł Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15, Endecja), nawiązując do swojej interpelacji skierowanej do ministra Witolda Waszczykowskiego, zwrócił uwagę, że nie uzyskał odpowiedzi na dwa pytania: czy zasięgnięto opinii jakichkolwiek organizacji nt. kandydatury Jana Piekło i jakie było ich ewentualne znaczenie, a także o wypowiedzi Piekło, w których mówił o bratobójczym konflikcie na Wołyniu i wybielał UPA. „Czy osoba, która niszczy dobre imię Polski może być dobrym ambasadorem? Czy przeciwnik filmu Wołyń może być polskim ambasadorem w Kijowie?” – pytał Rzymkowski.

W odpowiedzi wiceminister Marek Ziółkowski nie podał precyzyjnych informacji, odpowiadając wymijająco: „Nie jest naszym zadaniem i nie mamy powodów, by dziś informować te środowiska, które pytano o Jana Piekło”. Dodał, że MSZ ma recenzje, nie wszystkie pisemne, m.in. nt. dorobku Piekło właśnie z Fundacji PAUCI, a także Znak.

PRZECZYTAJ: Rzymkowski (Kukiz’15): postawa MSZ ws. nominacji Jana Piekło na ambasadora w Kijowie to skandal

dzieje.pl / PAP / Kresy.pl

Za: Kresy.pl (27 października 2016)

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=90807 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]