Sensacja: wylądowali

Aktualizacja: 2016-10-20 11:12 am

Jeszcze komisja Berczyńskiego nie zdążyła opublikować żadnego raportu ani też jakichkolwiek nowych materiałów badawczych, stenogramów, zdjęć, czegokolwiek, a już chyba rysuje się jedna z tez możliwego raportu – taka, że PLF 101 wylądował na masywie leśnym w okolicach Siewiernego. Taką tezę – za „taśmami Tuska-Putina” – stawia obecny szef MON[1], a były szef ZP, który już przed 6 laty, w grudniu 2010[2], o czym może mało kto pamięta, powołując się na zdjęcia satelitarne (wtedy jeszcze słynnych taśm AM mógł nie znać), taką tezę publicznie wygłaszał. Gdy jednak eksperci ZP odkryli (na podstawie danych zaprezentowanych w „raporcie MAK”) na przełomie grudnia 2010 i stycznia 2011, że na wysokości 15 m „uległ zamrożeniu” komputer pokładowy PLF 101, rozpoczęła się kosmiczna odyseja badawcza związana z głoszeniem (i wieloletnim udoskonalaniem) hipotezy mówiącej o rozpadzie, wybuchach etc. „prezydenckiego tupolewa” „nad Smoleńskiem”. Obecnie badacze ci muszą przeżywać nie lada konfuzję, jeśli nie szok poznawczy, widząc, że tyle lat drobiazgowych wyliczeń, wizualizacji, analiz, wykładów itp., może pójść na marne. Macierewicz wszak przedstawia scenariusz (pochodzący z 10-04[3]) niebudzący żadnych wątpliwości:

Samolot nie uderza w brzozę, nie odwraca się do góry, do góry kołami. Odwrotnie. Samolot uderza podwoziem, wypuszczonym podwoziem uderza o ziemię – wtedy następuje jego zapalenie się i odwrócenie.

Innymi słowy, miałoby dojść do awaryjnego lądowania, a dopiero potem do katastrofy.  Czemu ten sensacyjny scenariusz musiał tyle lat spoczywać na półce w Warszawie, w jakimś telewizyjnym depozycie – Macierewicz jeden wie. Czemu też stenogramów związanych z „taśmami Tuska-Putina” nie opublikowano (np. na łamach tak znakomicie ws. „smoleńskich” poinformowanej Gazety Polskiej) wraz z ogłaszaniem tej sensacji z „wylądowaniem” (na antenie TVP Info) – też nie wiadomo[4]. Ale najistotniejsze wśród tych nowych rewelacji (które to już z rzędu, chciałoby się spytać, ale mniejsza z tym) jest to, że za tymi odkryciami powinno iść jeszcze jedno – to dotyczące zawartości czarnych skrzynek PLF 101. Macierewicz o tym niewiele opowiada (a właściwie to nic nie mówi), zaznacza jedynie, iż Ruscy dysponowali wiedzą o zawartości CVR zanim komisyjnie (w Moskwie) doszło do ich otwarcia[5]. Oddam raz jeszcze głos byłemu szefowi SKW:

Dzieje się to po godzinie 21-ej, a więc trzy godziny po tym – co najmniej trzy godziny po tym, gdy publicznie w Rosji zostaje ogłoszona informacja, że są pierwsze odczyty czarnej skrzynki. Tej, która przenosi, która zawiera korespondencję, głos z kokpitu. Tej, która mówi o tym, o czym mówią między sobą piloci i jak rozmawiają z wieżą. A więc co więcej, mamy do czynienia z sytuacją, w której pierwsze analizy terenu zostały skończone, bo one zostały skończone o godz. 20-tej, czyli opisany został przez prokuratorów rosyjskich teren katastrofy. I tę całą wiedzę przewodniczący komisji, pan Putin, posiada.

Pytanie zatem, skoro tak szybko Ruscy dokonali odczytów CVR, dlaczego już w dn. 11-04-2010 nie zostały one opublikowane – i dlaczego tak długo zajęło potem „odszumianie” i odsłuchiwanie taśm w Moskwie? Nietrudno się też domyślić, że w „końcóweczce” (zapisu), która tyle kłopotu sprawiała przy „zgrywaniu”, musiałby się (przy scenariuszu zarysowanym właśnie przez AM) pojawić dialog pilotów dotyczący konieczności awaryjnego lądowania i ostrzeżenie (kapitana lub szefowej pokładu) kierowane do pasażerów, iż do takiego przyziemienia może dojść. Inaczej też niż w dotychczasowych wersjach wyglądałaby komunikacja PLF 101 z wieżą. Czyżby więc czekała nas AD 2016 kolejna, najnowsza wersja CVR – tym razem już piąta (!), a uwzględniająca sensacyjne odkrycia pochodzące z enigmatycznych „taśm Tuska-Putina”? Kto wie? Kto wie. Przypomnę tylko, że taka faktycznie sensacyjna wersja – apokryficzna, jak się potem okazało – już była (w maju 2010) i zawierała ona jakby opis tego, co się dzieje w kabinie pilotów po wylądowaniu (w jakimś miejscu). To była wersja z okrzykami Jezu, Jezu[6].

Free Your Mind

[1] https://www.youtube.com/watch?v=PJfq-h30Eic

[2] Por. https://yurigagarinblog.files.wordpress.com/2014/02/fym-ts-2.pdf s. 1-2.

[3] A nie z projektu raportu MAK, z polskich Uwag, z raportu MAK ani z raportu Millera, tym bardziej.

[4] Z linkowanej rozmowy wynika, że w posiadaniu taśm jest też szef MON. Czemu i on od razu nie zlecił opublikowania całości wraz z graficznym zapisem w pdf-ie choćby na stronach ministerstwa?

[5] Por. http://freeyourmind.salon24.pl/489924,gora-z-gora

[6] http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/piloci-krzyczeli-jezu-jezu/1w2db9w

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=90683 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]