Aktualizacja strony została wstrzymana

Negacjonista wołyński i szef ukraińskiego IPN chwali prezydenta Dudę za stosunek do Ukrainy

Wołodymyr Wiatrowycz na jednym z portali społecznościowych skomentował jeden z punktów wspólnej deklaracji prezydentów Polski i Ukrainy, dotyczący kwestii historycznych.

Na swoim profilu Facebookowym, szef ukraińskiego IPN zacytował jeden z punktów wspólnej deklaracji prezydentów Polski i Ukrainy z okazji 25-lecia ukraińskiej niepodległości, w którym napisano:

„- odnotowując obecność tragicznych stron w historii polsko-ukraińskich stosunków oraz doceniając wagę konstruktywnego polsko-ukraińskiego dialogu, opartego na prawdzie historycznej oraz wysiłkach polskich i ukraińskich polityków, historyków, intelektualistów, i hierarchów kościelnych, aktywnie uczestniczących w procesie pojednania i porozumienia w kwestiach historycznych;”

„I słusznie” – skomentował Wiatrowycz. „Niech politycy zostawią przeszłość w spokoju, wystarczy im pracy nad dzisiaj i jutrem”.

Przeczytaj więcej:

Facebook.com / Kresy.pl

Za: Kresy.pl (27 sierpnia 2016)

 


 

Potomek banderowca: Polacy zawsze wbijali Ukraińcom nóż w plecy, a ludobójstwa nie było

Stanowisko polskiego Sejmu potępiające zbrodnię ludobójstwa na Polakach na Kresach Wschodnich, dokonaną przez nacjonalistów ukraińskich, to w ocenie Jurija Szuchewycza, syna komendanta Ukraińskiej Powstańczej Armii, kłamstwo opłacane przez Kreml. Ukraiński polityk twierdzi, że Bandera to wzór ukraińskiego patriotyzm, a Polacy zawsze byli wrogo nastawieni do Ukrainy i wbijali jej nóż w plecy.

Szokujący wywiad z Jurijem Szuchewyczem, synem komendanta Ukraińskiej Powstańczej Armii opublikowała „Gazeta Wyborcza”. Ukraiński polityk w ostrych słowach ocenił stanowisko polskiego Sejmu w sprawie ludobójstwa dokonanego na Polakach na Wołyniu. – Ile wam zapłaciła Moskwa za nazwanie wydarzeń na Wołyniu „ludobójstwem”? To nie moja opinia, tylko pogląd powszechny na Ukrainie. Putin wykorzystuje w wojnie hybrydowej różne siły polityczne, a także je finansuje, by wykonywały jego wolę – podkreślił.

Jego zdaniem Putin zrobi wszystko, by skompromitować postać Stepana Bandery, ukraiński nacjonalizm i działalność UPA. Ma być to sposób na dzielenie narodu. Co ciekawe, także twierdzenie, że wielu Ukraińców jest sceptycznie nastawionych do banderowskiej ideologii ma być efektem sowieckiej propagandy.

Bandera jest niezaprzeczalnym symbolem ukraińskiego patriotyzmu. Nie można być prawdziwym ukraińskim patriotą odrzucając Banderę. OUN był jedynym prawdziwie niepodległościowym niezależnym nurtem politycznym, dla którego wolność Ukrainy była wartością najwyższą. Jest to rzecz niepodlegająca dyskusji. W ukraińskim parlamencie postawiliśmy niedawno kropkę nad i – dodał Szuchewycz.

Ukraiński dokument podważenie zasług OUN i UPA uważa za przestępstwo. Z kolei polskie stanowisko w sprawie Wołynia oceniane jest przez ukraińskiego polityka za tekst „zakłamany, prowokacyjny i szowinistyczny”. Szuchewycz podkreślił, że brakuje w niej szczegółów dotyczących przyczyn konfliktu polsko-ukraińskiego. I jak dodał, to Polacy brutalnie okupowali ukraińskie ziemie etniczne, a policja pacyfikowała wioski. – Wołyń traktowaliście jak rezerwuar taniej siły roboczej, niewolniczej wręcz. Pogarda polskich kolonistów dla „chama” Ukraińca czy określenie „bydło”, którym nazywano ukraiński lud, tkwią w pamięci każdej wołyńskiej czy galicyjskiej rodziny. Nie wspomina się też w waszej uchwale o planowym mordowaniu Ukraińców na Chełmszczyźnie, Podlasiu i Zasaniu, które Armia Krajowa rozpoczęła jeszcze w 1941 roku – powiedział.

Rozmówca „GW” uważa, że określenie „ludobójstwo” w odniesieniu do Wołynia, to zakłamanie historii, bo doszło tam do „partyzanckiej wojny i masowego antypolskiego wystąpienia ukraińskiego ludu”. Co więcej, zdaniem Szuchewycza Polska od wielu lat konsekwentnie prowadzi perfidną i przemyślaną akcję propagandową obciążając odpowiedzialnością ukraiński ruch niepodległościowy. Zresztą – jak dodał – „Polacy zawsze wbijali Ukraińcom nóż w plecy”.

Towarzysze mojego ojca z UPA często opowiadali mi, że gdy oni walczyli z Sowietami albo Niemcami, to AK tylko czekała na okazję, żeby zadać im cios od tyłu. (…) Dobrze by było, żeby Polacy przestali pisać Ukraińcom historię i pozwolili nam samym ją napisać – dodał rozmówca „GW”.

Źródło: wpolityce.pl, „Gazeta Wyborcza”

MA

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2016-08-29)

 


 

Skip to content