MSZ o zaangażowaniu Polski w działania przeciwko ISIS: „nasze stanowisko nie może być inne”

Aktualizacja: 2016-02-14 3:11 pm

MSZ w komunikacie dot. zaangażowania Polski w działania koalicji pod przewodnictwem USA przeciw ISIS stwierdza, że oczekując wzmocnienia flanki wschodniej sojuszu, musimy pomagać sojusznikom zagrożonym na Południu Europy.

W oświadczeniu podkreślono, że już w ubiegłym roku Polska zadeklarowała, że weźmie udział w działaniach tzw. Globalnej Koalicji, uczestnicząc jak dotąd w działaniach humanitarnych, m.in. na rzecz szkół w Kurdystanie.

Przypominano również, że minister Antoni Macierewicz w czwartek w Brukseli „potwierdził uczestnictwo Polski” w działaniach Koalicji, deklarując działania rozpoznawcze, szkoleniowe i humanitarne.

Zdaniem MSZ stanowisko Polski wobec międzynarodowego terroryzmu „nie może być inne”:

„Kraje południowej Europy to nasi sojusznicy w NATO. Oczekując wzmocnienia flanki wschodniej sojuszu, musimy pomagać sojusznikom zagrożonym na Południu Europy” – czytamy w komunikacie.

Według ministra Macierewicza, szczegóły dotyczące  współuczestnictwa Polski w działaniach przeciwko terrorystom z tzw. Państwa Islamskiego zostaną ustalone w ciągu najbliższych tygodni. PO oczekuje sprecyzowania informacji, do czego dokładniej zobowiązał się polski rząd. Rzecznik prasowy MON Bartłomiej Misiewicz odnosząć się do tego stwierdził, że działania strony polskiej miałyby dotyczyć wyłącznie zaangażowania szkoleniowego, m.in. szkolenia chrześcijańskiej policji w Syrii. „Nie ma żadnej mowy o zaangażowaniu bojowym i wysyłaniu wojsk do Syrii” – podkreślił Misiewicz. Jego zdaniem procesu doprecyzowania wymiaru polskiego zaangażowania może potrwać około dwóch miesięcy.

PAP / Kresy.pl

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (13 lutego 2016)

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Panowie Waszczykowski i Macierewicz, to dwaj najbardziej niebezpieczni ministrowie obecnego rządu. Będąc bezwolnymi i posłusznymi wykonawcami interesów lobby neokonserwatywno-syjonistycznego w USA, próbują najróżniejszymi sposobami wciągnąć Polskę jako frontowe mięso armatnie do globalnej wojny pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Rosją. Jednocześnie próbują swoimi działaniami sprowokować niebezpieczne postrzeganie Polski jako najwierniejszego sojusznika w walce z “terroryzmem” – oczywiście według ustalonego przez możnych tego świata klucza, kto na dzień dzisiejszy jest zagrożeniem i “terrorystą”.

A zapowiedź wysłania czterech samolocików jest potwierdzeniem szalonej polityki wkładania polskich palców w szprychy machiny światowych interesów. “Stratedzy” obecnych tzw. ministerstw siłowych uważają, że zwojują cokolwiek dla – i tak źle przez nich pojętych – interesów polskich, ale nie chcą zrozumieć i nauczyć się z przeszłości, że z cynikami syjonistycznymi drogą przymilania się niczego dobrego nie osiągną.

 


 

Szef BBN potwierdza: Cztery polskie F-16 mogą polecieć do Syrii

Cztery polskie myśliwce F-16 mogą uczestniczyć w patrolowaniu obszarów objętych konfliktem w Syrii – powiedział w poniedziałek w radiowej Trójce szef BBN Paweł Soloch.

Jest taka deklaracja z naszej strony, że jesteśmy gotowi uczestniczyć w patrolach monitorujących i zgłosiliśmy cztery nasze samoloty – zaznaczył szef BBN. – Szczegóły będą uzgadniane na poziomie technicznym, w każdym razie taka deklaracja z naszej strony padła – przyznał Paweł Soloch.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego słowa prezydenta Andrzeja Dudy, który mówił o zaangażowaniu Polski w konflikcie z ISIS jako o „wyrazie solidarności z resztą naszych sojuszników”.

Takiej samej solidarności oczekujemy w kwestiach wschodnich” – podkreślił Paweł Soloch.

PAP/KRESY.PL

Za: Kresy.pl (15 lutego 2016)

Wybrane komentarze Internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:

mopveljerzyjj: 15.02.2016 11:37
Zastępca szefa sztabu generalnego irańskich sił zbrojnych generał Masud Dżazajeri przestrzegł Waszyngton,Turcję,Arabię Saudyjska i wszelkiej maści NATOWSKIE MARIONETKI przed “przekroczeniem czerwonej linii w Syrii”. – Jeśli Stany zjednoczone przekroczą tę linię, Biały Dom poniesie poważne konsekwencje – powiedział Dżazajeri. – Terrorystyczna wojna, która toczy się w Syrii została zaplanowana przez Stany Zjednoczone i inne reakcyjne państwa regionu przeciw frontowi oporu (wobec Izraela). Mimo to rząd i lud Syrii odnieśli (w niej) poważne sukcesy – powiedział generał, dodając: – Ci, którzy dolewają oliwy do ognia nie uciekną przed gniewem ludu. Teheran regularnie ponawia oskarżenia pod adresem USA oraz ich sojuszników wśród krajów arabskich o wspieranie syryjskich powstańców w celu obalenia prezydent Baszara el-Asada. Rzecznik irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi powiedział: “Nie ma żadnego międzynarodowego mandatu dla interwencji w Syrii. Ostrzegamy przed wszelkimi akcjami lub deklaracjami, których skutkiem byłoby zwiększenie napięć w regionie. Mam nadzieję, że politycy w Białym Domu dadzą dowód wystarczającej mądrości i nie zaangażują się w tak niebezpieczne przedsięwzięcie”. Aragczi dodał też, że: “Istnieją dowody na to, iż (atak chemiczny w Syrii) przeprowadziły grupy terrorystów”.

 


 

Bazy NATO w Polsce. Czy w zamian za nie nasi żołnierze pójdą w bój na Bliskim Wschodzie?

Zabezpieczenie wschodnich granic Polski staje się istotnym zadaniem stojącym przed polskim rządem. Może ono być zrealizowane przez obecność wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego w naszym kraju. Polska chce wziąć udział w misji NATO w Syrii by zdobyć argument w negocjacjach.

Propozycja zbudowania koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu została złożona w trakcie spotkania szefów resortów obrony państw członkowskich sojuszu w Brukseli. Antoni Macierewicz twierdzi, że udział w militarnej operacji NATO na Bliskim Wchodzie będzie argumentem w negocjacjach nad wzmocnieniem wschodniej granicy Polski. – Prezydent Duda wielokrotnie podkreślał, że Polska rozumie i podziela obawy sojuszników związane z zagrożeniem ze strony Państwa Islamskiego. Dlatego też ewentualne zwiększenie polskiego zaangażowania jest w pełni zrozumiałym gestem solidarności, zwiększającym spójność NATO – powiedział Paweł Soloch we „Wprost” szef BBN.

Na razie nie wiadomo jak duży miałby być polski kontyngent, który by wziął udział w operacji Sojuszu Północnoatlantyckiego. „Wprost” podkreśla, że polscy żołnierze nie będą brać udziału w bezpośredniej walce, a jedynie w działaniach kinetycznych (wywiadowcze, dezinformacyjne, ataki cybernetyczne itp.). Natomiast Antoni Macierewicz poinformował, że polscy żołnierze będą brać udział w działaniach logistycznych, rozpoznawczych i szkoleniowych. Według informatora tygodnika, do Syrii mają zostać wysłane Wojska Specjalne oraz wywiadowcze. Wspomniał również, że w misji wziąłby udział okręt marynarki wojennej, który służył by jako baza logistyczna. Jednak cały czas prowadzane są rozmowy co do zakresu w jakim polskie oddziały wojskowe miały by zostać zaangażowane.

Jak podkreśla „Wprost”, polskie władze mają nadzieję, że zasada wzajemności zadziała i nasze zaangażowanie w Syrii przyniesie wymierne korzyści dla bezpieczeństwa naszego kraju. Politycy skupiają się teraz na budowaniu sojuszy wewnątrz NATO. Polska ma wsparcie ze strony Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. Zresztą USA chce przeznaczyć 3,4 mld dolarów na wzmocnienie swojej obecności w Europie. Jednak to Niemcy, Francja, Turcja i Grecja najmocniej odczuwają skutki napierającej fali imigrantów. Ich pozycja w strukturach NATO jest mocniejsza niż głos państw naszego regionu. W czasie ubiegłotygodniowej wizyty w Turcji, Angela Merkel skrytykowała działania Rosji w Syrii, zwłaszcza bombardowanie Aleppo, które spowodowało zwiększenie ilości uchodźców napierających na Europę. Kanclerz opowiedziała się stanowczo za udziałem sojuszu północnoatlantyckiego w zahamowaniu przemytu ludzi drogą morską do Europy, na co pozytywnie odpowiedział Ashton Carter, sekretarz obrony NATO, podkreślając za operacje NATO na Morzu Egejskim będą odpowiadać Niemcy. Sojusz nie będzie zatrzymywał nielegalnych imigrantów, a jedynie przeprowadzał „rekonesans”.

Jedynym argumentem w negocjacjach z NATO, którego używa Polska jest jej udział militarny w operacjach sojuszu. Czy jednak niekonkretne obietnice pomocy w zabezpieczeniu wschodniej granicy polskiej nie są warte polskiej deklaracji udziału w syryjskim konflikcie? Jeżeli na najbliższym szczycie nie padną konkretne decyzje wobec obecności wojsk NATO w Polsce, opozycja odtrąbi porażkę polityki rządu.

 – Nie mówimy o bazach NATO, jakie znaliśmy z czasów zimnej wojny. Mówimy o ciągłej obecności wojsk i infrastruktury NATO na flance wschodniej. Dziś zależy nam na tym, by na polskich poligonach stale ćwiczyło jak najwięcej NATO-wskich żołnierzy. Oczekujemy też inwestycji sojuszniczych w infrastrukturę obronną, taką jak lotniska, porty, składy I takie zapewnienia usłyszeliśmy, co jest powodem do satysfakcji – twierdzi szef BBN. – Obecność wojskowa NATO na wschodniej flance będzie rotacyjna i uzupełniana przez program ćwiczeń oraz wspierana przez konieczną infrastrukturę, aby ułatwić szybkie przemieszczanie sprzętu i wojska w razie potrzeby – dodaje. Do tej pory Polska chciała wynegocjować powstanie stałych baz wojskowych. Obecnie jednak obserwujemy zmianę postulatów. Według „Wprost” jest to wynikiem pragmatyzmu, gdyż upór przy wcześniejszym stanowisku mógłby spowodować zaprzepaszczenie szansy wzmocnienia bezpieczeństwa Polski, poprzez obecność wojsk NATO. Natomiast jeżeli sojusz zgodził by się na obecność wojsk na terenie Polski w formie wspólnych ćwiczeń czy inwestycji w infrastrukturę można będzie to uznać za sukces polskiej polityki.

„Wprost” przypomina także o porozumieniu, które w 1997 roku zostało zawarte pomiędzy NATO a Rosją, dotyczące zakazu stałej obecności wojsk sojuszu w nowych państwach członkowskich. Wydaje się, że porozumienie nie jest już obowiązujące w obliczu agresji Rosyjskiej na Ukrainę. Również status Polski w sojuszu powinien ulec poprawie wobec zmodernizowania armii i udziału naszych wojsk w misjach w Kosowie, Iraku czy Afganistanie. – Nie jest tajemnicą, że państwa Europy Zachodniej nie podchodzą ze szczególnym entuzjazmem do utworzenia stałych bazy NATO w naszym regionie. Nie mamy poparcia ani Niemiec, ani Francji. Ta ostatnia lansuje zresztą koncepcję „NATO 360 stopni”, czyli utworzenia mobilnych wojsk, zdolnych do szybkiej reakcji na zagrożenia z każdego kierunku – powiedział „Wprost” Maciej Stanecki redaktor naczelny „Nowej Techniki Wojskowej”.

Polski rząd chciałby takiej reformy działań sojuszu w naszym regionie, która pozwoli skrócić czas reakcji na zagrożenie. Nie jest tajemnicą, że największy niepokój budzą działania Rosji. NATO będzie więc musiało odpowiedzieć sobie na pytanie czy większe niebezpieczeństwo dla sojuszu stanowią rosyjskie działania na Ukrainie czy w Syrii.

Źródło: „Wprost”

MR

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2016-02-16)

 


 

Prezydencki minister Krzysztof Szczerski: żadnych wojsk do Syrii nie wysyłamy

Minister Krzysztof Szczerski zapewnił, że nie ma mowy, by Polska włączyła się do wojny w Syrii. Jak stwierdził gość „Dziś Wieczorem” w TVP INFO słowa szefa BBN Pawła Solocha o wysłaniu polskich F-16 były tylko powtórzeniem wcześniejszej wypowiedzi Ministra Obrony Narodowej.

Szef BBN tylko potwierdził to, co wcześniej powiedział minister obrony narodowej, że Polska jest gotowa wysłać myśliwce F-16 do patrolowania przestrzeni powietrznej nad Syrią na prośbę sojuszników, ale nie nad terytorium gdzie prowadzone są walki – powiedział Szczerski.

W poniedziałek w radiowej Trójce szef BBN zapowiedział, że w patrolowaniu obszarów objętych konfliktem w Syrii mogą uczestniczyć cztery polskie myśliwce F-16.

Nie ma mowy, by Polska włączyła się do wojny w Syrii – zapewnił sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

Szczerski przypomniał też, że decyzja o wysłaniu wojsk wymagałaby m.in. zgody prezydenta i sformowania kontyngentu.

W rozmowie z Krzysztofem Ziemcem, minister Szczerski zapewnił, że „solidarność można różnie okazywać, ale nie ma zgody na otwarte granice, a później przymusową alokację ludzi”. W opinii polityka jest pewne, że „Europa nie poradzi sobie z nową falą imigrantów. Potrzebna jest korekta polityki otwartych drzwi”.

Źródło: TVP INFO

luk

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2016-02-16)

Wybrane komentarze Internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:

Anna
Pan Szczerski ma nas chyba za idiotów??? Co to za zbitka słowna ” patrolowania przestrzeni powietrznej Syrii” Jeżeli wojska obcych państw naruszają tę przestrzeń – to jest wojna, panie Szczerski! A zgodę musicie uzyskać od Parlamentu, nie wspominając o Narodzie, bo nas to zwyczajnie macie gdzieś. Gadanie, że to ” misja pokojowa” albo coś w tym stylu, to kłamstwo

były leming PISu
Kolejne “lub czasopisma”… znów trzeba czytać między linijkami, uważać na niedomówienia, zwracać uwagę na podwójne znaczenie słów lub możliwość innej interpretacji wypowiedzi. A skończy się tak samo jak by było przy PO… i wojska w Syrii, i uchodźcy w kraju.

mucha86
ciekawe czy zapytają prezydenta Syrii o pozwolenie?

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=85794 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]