- Bibula – pismo niezalezne - http://www.bibula.com -

Niemcy zalegalizowali niekomercyjną eutanazję. Tamtejszy Kościół jest… zadowolony

Niemiecki parlament podtrzymał obowiązujący dotychczas w Niemczech zakaz eutanazji. Z jedną jednak ważną zmianą: legalna stała się „pomoc” w samobójstwie świadczona przez krewnych lub osoby bliskie. W ten sposób otwarto drzwi dla dalszej liberalizacji prawa eutanazyjnego.

Niemiecki Bundestag zdecydował o podtrzymaniu zakazu przeprowadzania „komercyjnej” eutanazji. Pozwolono jednak na udzielanie „pomocy” w samobójstwie przez krewnych oraz osoby „bliskie”. Dodatkowo przegłosowana ustawa dekryminalizuje działania lekarzy, którzy będą przyspieszać śmierć pacjentów ze względu na chęć uśmierzenia bólu, a nie dla zysku. Prawo jest ostro krytykowane przez niemieckich obrońców życia, chwalone za to przez… Kościół katolicki i protestantów.

Sprawę omówił katolicki działacz i publicysta Mathias von Gersdorff. Jego zdaniem decyzja Bundestagu może mieć fatalne skutki, staje się bowiem punktem wyjścia do dalszej liberalizacji prawa. „Dzięki podobnym głosowaniom z przeszłości wiadomo, że nowe prawo będzie miało krótki żywot. Badania nad komórkami macierzystymi, diagnostyka preimplantacyjna, aborcja – we wszystkich tych przypadkach prawo było z czasem dalej liberalizowane” – pisze. „Nie ma żadnego powodu, dla którego nie miałoby stać się tak samo z eutanazją […]. Już wkrótce usłyszymy argument, że dla zapewnienia ‘bezpiecznej’ eutanazji, krewni powinni móc zwracać się do eutanazyjnych usługodawców” – wskazuje von Gersdorff.

Podobne obawy wyrażają cytowane przez niego organizacje broniące życia i rodziny. Przykładowo w ocenie Martina Lohmanna, przewodniczącego Krajowego Związku „Prawo do Życia”, Bundestag po raz kolejny utrudnił ochronę życia w Niemczech. „Niestety, w bardzo nieostrożny sposób zaprzepaszczono szansę na ukrócenie praktyk eutanazyjnych. Konsekwentny byłby wyłącznie całkowity zakaz pomocy w samobójstwie. Tak, jak to zgodnie z logiką ma miejsce w wielu innych krajach” – stwierdził.

Z kolei według Mechthild Löhr, przewodniczącej Chrześcijańskiej Demokracji dla Życia, nowe prawo jest „przygnębiającym sygnałem dla społeczeństwa i kultury prawnej”. Löhr wskazuje, że bardzo wielu zwolenników uchwalonych przepisów zgadza się w pełni z koniecznością istnienia „prawa” do pomocy w samobójstwie. A to źle rokuje na przyszłość. Wtóruje jej prof. Paul Cullen, przewodniczący Lekarzy dla Życia. „Doszło dziś do subtelnego przesunięcia w kierunku akceptacji samobójstw dokonywanych w asyście lekarzy” – twierdził, dodając, że niezwykle ważne będzie teraz stanowisko niemieckiego odpowiednika polskiej Naczelnej Izby Lekarskiej.

Zupełnie inaczej uchwalone prawo ocenia Kościół katolicki oraz przedstawiciele grup protestanckich. „Z niewyjaśnionych powodów wielu przedstawicieli Kościołów jest bardzo zadowolonych z nowych regulacji” – pisze Gersdorff. Cytuje następnie passus z publikacji portalu niemieckiego episkopatu Katholisch.de: „Przedstawiciele Kościoła z radością przyjęli uchwalony zakaz biznesowej pomocy w samobójstwie. Biskup Rottenburga-Stuttagartu Gebhard Fürst ocenił dzisiejszą decyzję Bundestagu jako sukces humanitaryzmu w społeczeństwie”. „Wyjątkowo groteskowe jest oświadczenie bp. Stephana Ackermanna (Trewir)” – pisze dalej von Gersdorff i cytuje słowa biskupa: „Decyzja Bundestagu nie oznacza ograniczenia wolności i [możliwości] samostanowienia poszczególnych pacjentów”.

Z kolei przewodniczący niemieckiego episkopatu kard. Reinhard Marx, przewodniczący wspólnoty ewangelickiej Heinrich Bedford-Strohm oraz przewodniczący Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików wydali oświadczenie, w którym czytamy: „[Nowe prawo] daje mocny sygnał na rzecz ochrony życia, a poprzez to także na rzecz przyszłości naszego społeczeństwa i jego spójności”.

„Duży rozdźwięk w ocenach nowego prawa można wytłumaczyć tym, że większość przedstawicieli Kościoła jest zadowolona, iż zakazana pozostała (tymczasowo) eutanazja biznesowa. Są z tego zadowoleni, bo nie wierzyli już w całkowity zakaz eutanazji i nie czuli się wystarczająco silni, by przekonywać większość deputowanych do konieczności całkowitego jej zakazu. To godne pożałowania, bo w tej sprawie nie ma żadnej różnicy między prywatną a biznesową eutanazją” – komentuje Gersdorff.

Źródło: mathias-von-gesdroff.blogspot.de

pach

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]