Amerykańskie media zaatakowały Orbana na tle wizyty Władimira Putina

Aktualizacja: 2015-02-17 8:40 am

Prasa amerykańska włączyła węgierskiego premiera Wiktora Orbana do grupy wschodnio-europejskich dyktatorów za jego krytykę antyrosyjskich sankcji i zaplanowane spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Zwrócili na to uwagę analitycy radia Sputnik.

U progu wizyty rosyjskiego prezydenta na Węgrzech zachodnie media starannie przypominają o tym, jakim „złym chłopcem” jest węgierski premier, i jak stał na uboczu paneuropejskich konsensów odnośnie dużej ilości spraw, w tym także w sprawie Rosji.

W swych komentarzach na temat spotkania Orbana i Putina amerykańska agencja informacyjna BBC przypomniała wszystkie „ciemne plamy” na wizerunku premiera węgierskiego, poczynając od jego oświadczeń w sprawie zamiaru zbudowania „nieliberalnej demokracji” w kraju, a kończąc na oskarżeniach o autorytaryzm i podważanie instytucji demokratycznych – zaznacza periodyk. Jedne zachodnie środki masowego przekazu cytowały amerykańskiego prezydenta Baracka Obamę, który porównał Węgry – z punktu widzenia praw obywatelskich – do niestabilnego Egiptu, a inne – Johna McCaina, który nazwał Orbana „neofaszystowskim dyktatorem”.

Po decyzji, podjętej przez Unię Europejską w marcu 2014 roku odnośnie zakazu prowadzenia dwustronnych spotkać na najwyższym szczeblu dla członków Unii Europejskiej z Rosją, urzędnicy węgierscy musieli tłumaczyć się, że spotkanie z Putinem jest specjalnym spotkaniem roboczym. Ponadto, służba dyplomatyczna Węgier podkreśliła skrupulatnie, że wizyta Władimira Putina znajduje się na liście zaplanowanych przez Orbana spotkań z urzędnikami wysokiej rangi takich państw, jak Niemcy, Polska i Turcja, a biorąc pod uwagę wysoki poziom uzależnienia kraju od dostaw gazu rosyjskiego, rząd węgierski „nie może pozwolić sobie nie rozmawiać z Rosją”, dodając łagodnie, że rząd węgierski chciał by znaleźć inne wyjście, lecz ono nie istnieje”.

Może wydać się nieco dziwne to, że w XXI wieku suwerenne państwo nie może realizować nieskrępowanej polityki zagranicznej, zwłaszcza biorąc pod uwagę duży poziom uzależnienia gospodarki węgierskiej od rosyjskich nośników energii, których dostawy są szacowane na kwotę 750 milionów dolarów. Czy da się uwierzyć w to, że Węgrzy, którzy obudzili się w 1989 roku wolnymi od Związku Radzieckiego, mogli wyobrazić sobie swoją świetlaną przyszłość w duszących ramionach nowego olbrzyma – Unii Europejskiej? – reasumują analitycy radia „Sputnik”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=79808 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]