Sumliński: prokuratura zastraszała mnie przed przesłuchaniem Komorowskiego

Aktualizacja: 2014-12-18 9:22 am

Grożono mi procesem, jeśli odważę się zapytać prezydenta o kluczowe kwestie – powiedział dziennikarz, Wojciech Sumliński, komentując czwartkowe przesłuchanie prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Prezydent będzie przesłuchany w toczącej się od kilku lat sprawie dotyczącej nieprawidłowości podczas likwidacji WSI. Idzie konkretnie powoływanie się na wpływy w komisji likwidacyjnej przez – jak twierdzi prokuratura – Wojciecha Sumlińskiego i byłego płk. WSW Aleksandra L. Mieli oni, zdaniem śledczych, proponować pozytywną weryfikację oficerowi WSI płk. Leszkowi Tobiaszowi.

W czwartek przesłuchany w tej sprawie ma zostać prezydent Bronisław Komorowski. Będzie to wydarzenie bez precedensu – specjalna rozprawa sądowa odbędzie się bowiem w… Pałacu Prezydenckim.

Jak twierdzi Sumliński, Prokuratura Apelacyjna w Warszawie wezwała go 12 grudnia, by poinformować, że poruszanie pewnych kwestii podczas rozprawy z Komorowskim jako świadkiem, może zostać uznane za złamanie tajemnicy państwowej.

Przedłożono mi kilkustronicowe pismo. Była to informacja o tym, że jeżeli poruszę wymienione wątki procesu, będzie to złamanie tajemnicy państwowej, za które grozi mi kara do pięciu lat więzienia. Uznano, że prawie wszystko, o co można zapytać w tej sprawie Komorowskiego, jest tajemnicą państwową – twierdzi w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” Sumliński.

Zdaniem dziennikarza, nie bez przyczyny rozprawa odbędzie się w Pałacu Prezydenckim. Ma chodzić bowiem o to, by „obecność publiczności ograniczyć i całą sprawę zmarginalizować”.

Źródło: „Gazeta Polska Codziennie”

ged

Za: Polonia Christiana – pch24.pl (2014-12-18)


Bronisław Komorowski zeznawał w sprawie WSI. Najczęstsza odpowiedź – nie pamiętam

Osoby, które przez większość dnia śledziły informacje w telewizjach, radiostacjach oraz największych portalach internetowych nie mogły dowiedzieć się, co robiła w czwartek głowa państwa. A prezydent składał przed sądem zeznania jako świadek w sprawie płatnej protekcji przy weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych.

Prezydent był przesłuchany w toczącej się od kilku lat sprawie dotyczącej nieprawidłowości podczas likwidacji WSI. Idzie o powoływanie się na wpływy w komisji likwidacyjnej przez – jak twierdzi prokuratura – Wojciecha Sumlińskiego i byłego płk. WSW Aleksandra L. Mieli oni, zdaniem śledczych, proponować pozytywną weryfikację oficerowi WSI płk. Leszkowi Tobiaszowi.

Było to wydarzenie bez precedensu, rozprawa sądowa odbędzie się bowiem w… Pałacu Prezydenckim. Uzasadniano to względami bezpieczeństwa.

Oświadczam, że wszystkie moje kontakty z WSI miały charakter formalny wynikający z “przełożeństwa” nad nimi – mówił Komorowski. Na większość pytań odpowiadał jednak: “nie wiem”, “nie pamiętam”. Sąd odroczył rozprawę do 11 lutego 2015 roku.

Komorowskiemu pytania zadawał sam Sumliński, który wcześniej o to wnioskował. O urzędującym prezydencie od lat mówi się bowiem jako o człowieku, któremu dobro WSI szczególnie mocno leżało na sercu. Był np. jedynym parlamentarzystą PO, głosującym przeciwko rozwiązaniu tej służby. Nie ujawnił również aneksu do raportu z weryfikacji WSI, mimo iż jako szef państwa ma do tego prawo.

W listopadzie 2007 r. płk Leszek Tobiasz zgłosił się do ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Ten – według doniesień medialnych – zorganizował tajne spotkanie z udziałem Tobiasza, szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztofa Bondaryka i Pawła Grasia. Według Tobiasza, były oficer WSI płk Aleksander L. i dziennikarz Wojciech Sumliński proponowali pomoc w przejściu do Służby Kontrwywiadu Wojskowego w zamian za łapówki.

W 2012 r. płk Tobiasz zmarł w wieku 55 lat. Podczas jednej z zabaw integracyjnych miał upaść podczas tańca upadł, uderzyć głową w parkiet i stracić przytomność.

Sumliński podczas rozprawy pytał Bronisława Komorowskiego np. o to czy miał jakieś naciski ze strony WSW, czy byłych WSI? Sąd jednak tego typu pytania uchylał. Już kilka dni przed przesłuchaniem prezydenta Prokuratura Apelacyjna w Warszawie miała wezwać Sumlińskiego, by poinformować go, że poruszanie pewnych kwestii podczas rozprawy z Komorowskim jako świadkiem, może zostać uznane za złamanie tajemnicy państwowej. – Przedłożono mi kilkustronicowe pismo. Była to informacja o tym, że jeżeli poruszę wymienione wątki procesu, będzie to złamanie tajemnicy państwowej, za które grozi mi kara do pięciu lat więzienia. Uznano, że prawie wszystko, o co można zapytać w tej sprawie Komorowskiego, jest tajemnicą państwową – twierdzi w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” Sumliński.

Według oskarżonego Komorowski zmienia zeznania, co innego miał mówić w prokuraturze, a co innego przed sądem.

 – Bronisław Komorowski jako marszałek sejmu prowadził dziwną grę, której dziś nie potrafił wyjaśnić – mówił po rozprawie Wojciech Sumliński. Dodał, że już trudno mu ocenić, które zeznania prezydenta są prawdą. – Nie wiem już, które zeznania były prawdą. Liczyłem, że prezydent Komorowski co najmniej 7 razy użył sformułowania „nie wiem” – mówił w rozmowie z Michałem Rachoniem Wojciech Sumliński.

Jego zeznania były bardzo niejasne, niesprecyzowane, zaprzeczał sobie. Jest to świadek wysoce niewiarygodny – mówił w programie „Wolne głosy” TV Republika Marcin Gugulski. W ten sposób były członek komisji weryfikacyjnej WSI odniósł się do dzisiejszych zeznań prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Źródło: TV Republika

malk

Za: Polonia Christiana (2014-12-18)


Wojciech Sumliński – Lobotomia 3.0 – dlaczego ksiądz Jerzy Popiełuszko?

.


Wojciech Sumliński o książce “Lobotomia 3.0

.


Wojciech Sumliński o Komorowskim i WSI

.


Spotkanie autorskie Wojciecha Sumlińskiego w Lublinie 21.11.2014 – cz. I

.


Spotkanie autorskie Wojciecha Sumlińskiego w Lublinie 21.11.2014 – cz. II

.


Rozmowa z Wojciechem Sumlinskim (Solidarni 2010 NY)

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=78601 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]