- Bibula – pismo niezalezne - http://www.bibula.com -

Ten wybór jest zaskoczeniem. Niektórzy mówią: “papież sprzeczności.” Chyba raczej głębokiej jedności

Wybór Papieża Franciszka I przełamał schematy. Jest zaskakujący, podobnie jak abdykacja Benedykta XVI, ogłoszona kilka tygodni temu. To, co towarzyszy dziś katolikom, to duchowe, eklezjalne zjednoczenie w Mistycznym Ciele Chrystusa z Jego widzialną Głową – Ojcem św., i towarzyszące temu pragnienie podążania za Nim. Choć na pewno będzie to droga pełna niespodzianek.

“Franciuszku, odbuduj mój Kościół” – to zdanie ze snu Piotra Bernardone, znanego szerzej jako św. Franciszek z Asyżu – wybrzmiało dzisiejszego wieczoru na Placu św. Piotra. To moje pierwsze skojarzenie, po usłyszeniu imienia naszego nowego Papieża.

Kościół zmaga się dziś z kryzysem chyba najpoważniejszym ze wszystkich dotychczasowych. Owszem wstrząsały nim burze, zawsze jednak obecny był punkt odniesienia: Stolica Apostolska z nieskazoną wiarą. Było tak nawet wówczas, gdy na tronie Piotrowym zasiadali papieże, którch Duch Święty nie wybrał, a tylko dopuścił.

Dziś ludzie na całym świecie są zwodzeni przez herezje doktrynalne, przez miraże nowej moralności; ideologie odcinające człowieka od Boga, negujące jego otwartość na Trójcę Świętą i łaskę, zagłuszające albo wręcz zabijające obraz Boga w każdym człowieku, są w rozkwicie. Do tego panuje zwątpienie i niewiara w hierarchię, która mogłaby przywrócić ład i splendor wieczniotrwałych prawd, wskazać jedyną drogę, która jest pewna i prowadzi do szczęśliwej wieczności.

W takim świecie staje Franciszek . Opinie o nim są sprzeczne, choć nie sądzę, by był to człowiek sprzeczności. Może właśnie dlatego, że tak, pozornie sprzeczne rzeczy można o nim powiedzieć – jest to Papież, który, z jednej strony, w sposób bardzo radykalny, sprzeciwiał się teologii wyzwolenia, ale jednocześnie szedł, jako arcybiskup, sprawować Mszę św. do slumsów, zachowana w nim jest głeboka, ewangeliczna jedność.   Miejmy nadzieję, że będzie to Papież zawierzenia Maryi. Papież, który wskazując na rózne nędzie tego świata – te materialne, ale także te duchowe, moralne – wskaże, że wyzwolenie od nich  odbędzie się przez szerzenie Królestwa Serca Jezusowego i Królestwa Niepokalanego Serca Maryi.

Interesującym będzie też obserwować, jak Franciszek  realizuje spodziewaną franciszkańską prostotę w liturgii. Owszem, moga niepokoić doniesienia o latynoskich ekscesach liturgicznych, także ekumenicznych. Pamiętajmy jednak, że wraz z objęciem u(U)rzędu Pan Bóg przygotował dla człowieka łaskę stanu. Oby nowy Papież był wobec niej uległy.

Modlimy się, by był to Papiez kontynuacji reformy Kościoła, którą rozpoczął Benedykt XVI. reformy, która nie polega na wprowadzani rewolucyjnych zmian, a na ukazywaniu na nowo blasku wiecznotrwałej Tradycji w doktrynie, liturgii i chrześcijańskiej moralności. W tym dziele wspierajmy naszego Papieża, Franciszka.

Arkadiuz Robaczewski

KOMENTARZ BIBUŁY: Niestety, mając na uwadze wiele uwłaczających elementów działalności kard. Bergoglio jako Arcybiskup Buenos Aires, nie jesteśmy tak optymistycznie nastawieni jak Autor, ale mamy nadzieję, że się w swoim dystansie i pierwotnej ocenie głęboko mylimy. Jak na razie, ze Stolicy Piotrowej rzeczywiście dobiegają znaki sprzeczności.