Plutokracja – Jacek Bartyzel

Aktualizacja: 2011-08-17 9:44 pm

PLUTOKRACJA (gr. ploutokratía, ze złożenia słów: ploútos – bogactwo i krátos – władza, moc) – system rządów, których podstawą jest bogactwo („władza bogaczy”), a także społeczna warstwa ludzi najbogatszych, niezależnie od ich pochodzenia (zw. finansjerą); można ją również zdefiniować jako władzę podmiotów finansowych nad wszelkimi przejawami ludzkiej aktywności w dziedzinie gospodarczej, społecznej, politycznej, a nawet światopoglądowej; rzadko używanym terminem bliskoznacznym do p. jest „chryzokracja” (gr. chrysós – złoto).

Pojęcie p., pochodzące z języka potocznego, nieostre i trudne do zidentyfikowania wprost z instytucjami władzy, nie jest stosowane w filozoficznej lub politologicznej systematyce ustrojów politycznych; rzadko posługuje się nim socjologia polityki, zwł. w badaniach nad stratyfikacją i cyrkulacją elit społecznych w społeczeństwie (G. Mosca, V. Pareto, R. Michels); jest również rzeczą znamienną, że jeszcze nigdy w historii żaden ustrój czy system rządzenia sam nie określił się (ani nie chciał być postrzegany) jako plutokratyczny, co dowodzi, że jest to określenie z gruntu pejoratywne. Z teoretycznego punktu widzenia należy jednak odróżnić p. w zasadzie jawną (kiedy np. cenzus majątkowy decyduje o przynależności do ciała politycznego, będąc niejako zasadą „konstytucyjną”) od p. ukrytej, występującej np. w demokracji, gdzie obowiązuje formalna równość wszystkich; tylko w tym drugim wypadku zachodzi zjawisko korupcji politycznej, jako że w jawnej p. plutokraci nie mają potrzeby korumpowania samych siebie.

W klasycznej typologii ustrojów politycznych pojęciem, którego desygnat pokrywał się ze znaczeniem terminu p., była oligarchia („panowanie nielicznych”); u Platona cechy zbliżone do p. wykazywał też ustrój nazwany przez niego timokracją lub timarchią (gr. time – oszacowanie), powstający z degeneracji arystokracji, z którą łączy go fakt sprawowania w nim władzy przez szlachetnie urodzonych wojownicy, różni natomiast to, że zostali owładnięci przez kłótliwość i chciwość pieniądza; jako ustrój „pomieszany ze złego i z dobrego” (Państwo, 548c) timokracja degeneruje się w oligarchię, w której traci znaczenie dzielność, a zyskuje bogactwo; oligarchię zdefiniować można jako ustrój z cenzusem majątkowym: „rządzą bogaci, a ubogi nie ma udziału w rządach” (tamże, 550d); wprowadzony przez nią faktyczny podział na „państwo ubogich” i „państwo bogatych”, w którym czyhają „jedni na drugich” (tamże, 551d), skutkuje nagromadzeniem zawiści nieposiadających i przewrotem antyoligarchicznym; w następstwie zostaje ustanowiony przemocą ustrój jeszcze bardziej zepsuty – demokracja, dający ubogim i bogatym (wyjąwszy pozabijanych bądź wygnanych) równy dostęp do urzędów; wskazując na oligarchię jako zwyrodniały odpowiednik arystokracji (rządów „ludzi znamienitych”) po stronie ustrojów będących z formalnego punktu widzenia „rządami niewielu”, również Arystoteles i św. Tomasz z Akwinu akcentują czynnik bogactwa jako podstawę władania, gdzie „nieliczni dla bogactwa uciskają (opprimunt) plebs, różniąc się od tyrana tylko liczebnością (De regno, 2,3).

Fenomen p., wyjątkowy lub marginalny w tradycyjnych wspólnotach politycznych, w których podstawą rządzenia (i gł. źródłem prestiżu) było urodzenie, a nie majątek, nabierał znaczenia wraz z rozkładem tych form i wzrostem roli mieszczaństwa w okresie nowożytnym, zwł. kupiectwa i bankierów, a od rewolucji przemysłowej także właścicieli fabryk; w schyłkowej fazie średniowiecza (XV w.) bogacące się mieszczaństwo rywalizowało ze stanami duchownym i rycerskim, a wykorzystując napięcia i spory między władzą duchową i świecką o prymat w Christianitas, zdołało zmienić trójdzielną strukturę tradycyjnego społeczeństwa i przygotować grunt pod dominację dawnego „stanu trzeciego”; jego górną część stanowili zamożni kupcy i przedsiębiorcy; ich zamiarom sprzyjały nowożytne prądy intelektualne i ideologie; liberalizm przeformułował cel polityki z poszukiwania dobra wspólnego i realizacja cnót publicznych (w filozofii klasycznej), na rację stanu (N. Machiavelli), egzystencjalne bezpieczeństwo każdej jednostki (Th. Hobbes), lub zabezpieczenie posiadania i własności osobistej (J. Locke), co oznaczało rehabilitację żądzy zysku; społeczeństwo cywilne, postulowane przez stan trzeci, przeciwstawione „ołtarzowi” i „tronowi”, uczyniło osią wspólnoty państwowej ideologię liberalizmu i/lub socjalizmu.

Konsolidacja władzy burżuazji osiągnięta przez kompromis z tradycyjnymi elitami (Anglia) lub rewolucję (po 1789 Francja i inne kraje) stanowiła wypadkową: 1º przewrotu umysłowego, zwł. osłabienia wiary religijnej, autorytetu Kościoła i monarchii; 2º wyrugowania tradycyjnych hierarchii dóbr i wartości oraz zastąpienia ich charakterystycznym dla obyczajów i mentalności stanu trzeciego utylitaryzmem i kontraktualizmem (kontrakt – wymiana – zysk); 3º formalnego zniesienia odrębności stanów społecznych (zróżnicowanych hierarchicznie wedle spełnianej funkcji: oratores – bellatores – laboratores), często połączonego z grabieżą dóbr kościelnych, koronnych i szlacheckich, której beneficjentami byli najbogatsi przedstawiciele burżuazji; wg postulatu ks. E.-J. Sieyèsa (Qu’est-ce que le Tiers-État?, 1789) w nowym społeczeństwie formalnie równych przed prawem jednostek stan trzeci stał się „wszystkim”, czyli „narodem”; likwidacja dotychczasowych przywilejów i związanych z nim kryteriów prestiżu (przynależność do stanu kapłańskiego, tytuły szlacheckie) sprawiły, że jedynym faktycznym przywilejem oraz źródłem prestiżu stał się majątek lub stan konta bankowego; postępujące zburżuazyjnienie mentalne społeczeństwa nie ominęło elit tradycyjnych (porzucanie wyróżniającego stroju – monarchowie zastąpili galowy mundur wojskowy, a kościelni hierarchowie sutannę szarym uniformem biznesmena).

Strukturalnym wykładnikiem plutokratyzacji ustroju politycznego stał się w XIX w. cenzus majątkowy (gł. w postaci określonego progu podatkowego) w systemie wyborczym do parlamentu; przykładem niemal ostentacyjnej p. była Monarchia Lipcowa we Francji po rewolucji 1830, z „mieszczańskim” królem – uzurpatorem Ludwikiem Filipem z dynastii orleańskiej i bankierami (J. Laffitte, C. Perier) na czele rządów; wg A.-Ch.-H. de Tocqueville’a w monarchii orleańskiej Dom Francji (Maison de France) został urządzony jak dom handlowy (maison de commerce) – obraz ukazany w Komedii ludzkiej H. de Balzaca; symbolem plutokratycznej ideologii orleanizmu jest stanowisko premiera F. Guizota wobec drobnych przedsiębiorców proszących o obniżenie cenzusu wyborczego: „bogaćcie się przez pracę i oszczędzanie” (enrichissez-vous par le travail et l’épargne); w systemie orleanistycznym układ głównych sił politycznych establishmentu był wykładnikiem stopnia partycypacji w p.: „prawica” reprezentowała interesy wysokiej (haute), „centrum” – średniej (moyenne), a „lewica” – drobnej (petite) burżuazji; mimo zmian ustrojowych (cesarstwo, republika) w epoce tej ukształtował się trwale system oddziaływania finansjery na władzę polityczną, nazwany przez historyków panowaniem „dynastii burżuazyjnych” (E. Beau de Loménie) lub „200 rodzin u władzy” (H. Coston).

Krytykę p. podejmowali konserwatywni obrońcy tradycyjnego ładu (L.-G.-A. de Bonald przestrzegał, że skutkiem „rządów bankierów” będzie ateizm i nędza robotników), oraz ruch socjalistyczny rodzący się w XIX w. na skrajnej lewicy; charakterystycznym rysem wczesnego socjalizmu, zwł. we Francji, gdzie rozwinął się najwcześniej, było identyfikowanie p. z kapitałem żyd., tak dalece, że słowa „kapitalista” i „Żyd” w języku ówczesnych socjalistów były stosowane zamiennie; także u K. Marksa, zwł. w korespondencji, są sformułowania sugerujące tę tożsamość; poglądowi temu przeciwstawili się niem. socjaldemokraci, którzy od drugiej połowy XIX w. zdominowali międzynarodowy ruch socjalistyczny (F. Lassalle antysemityzm nazwał „socjalizmem dla głupców”), przez co antyżyd. nastawienie wczesnych socjalistów uległo wyparciu; przetrwało natomiast w narodowej odmianie socjalizmu, stając się fundamentem rasistowskiej ideologii i praktyki nazizmu (hitleryzmu). Identyfikacja p. z żydostwem, lecz bez wątków rasistowskich, występowała także w nurtach prawicowo-nacjonalistycznych (E.-A. Drumont, M. Barrès, Ch. Maurras) i społeczno-katolickich („żółty socjalizm”), do czego asumpt m.in. grabieżcza „dezamortyzacja” majątków kościelnych w Hiszpanii za rządów premiera J. de Álvareza Mendizábala, doprowadzenie przez bank Rotszyldów do krachu banku katolickiego Union Générale, a zwł. „afera panamska”; w jej wyniku setki tysięcy Francuzów, którzy wykupili akcje kompanii mającej finansować budowę Kanału Panamskiego, straciło oszczędności; sprawcy afery – spekulanci giełdowi (bar. J. Reinach, M. Lévy-Cremieux i C. Herz) zastosowali po raz pierwszy na wielką skalę takie metody, jak jednoczesne korumpowanie parlamentarzystów z przeciwstawnych obozów politycznych, aby uchwalali emisje obligacji na finansowanie przedsięwzięcia w ówczesnych warunkach niewykonalnego, oraz korumpowanie prasy przez zamawianie tzw. artykułów sponsorowanych, zachęcających do nabywania akcji, mających też wpływać uspokajająco na opinię publiczną, a w ostatniej fazie afery organizować krytykę polityków, którzy odmówili bądź wycofali się ze wspierania projektu kosztem podatników.

Współcześnie nasilaniu się zjawiska plutokratyzacji sfery politycznej sprzyjają okoliczności na szczeblu państw narodowych (tracących suwerenność), ponadnarodowym i globalnym; w liberalnej demokracji masowej konsekwencją przyjęcia przez państwo obowiązku zapewnienia obywatelom odpowiedniego poziomu życia, pracy, płacy i zabezpieczeń socjalnych (państwo dobrobytu lub opiekuńcze) jest konieczność finansowania wzrostu wydatków budżetowych, których nie pokrywa progresja podatkowa (stanowiąca funkcjonalny ekwiwalent wywłaszczenia socjalistycznego); państwo fiskalne przeobraziło się w „państwo zadłużenia” (P. Sloterdijk); poszukiwanie sposobów pozyskiwania środków na niedobory podatkowe skłoniło rządy (już w okresie międzywojennym) do odejścia od odnoszenia systemu walutowego do parytetu złota (co poprzedziło i warunkowało utworzenie instytucji Banku Centralnego, dającego bankierom władzę nad gospodarką, w tym możliwość tworzenia sztucznej hossy i powstrzymywania nadchodzącej po niej bessy), będącego obiektywnym i trwałym miernikiem wartości pieniądza w obiegu krajowym i międzynarodowym; pieniądz stał się jedynie (niemającym pokrycia w towarze) znakiem wartości, której jedynym gwarantem jest zaufanie do siły i stabilności państwa (pieniądz fiducjalny); umożliwiło to politykom dążącym do zaspokajania oczekiwań wyborców tworzenie długu publicznego (obciążającego przyszłe pokolenia); banki państwowe i prywatne (coraz bardziej powiązane z rządami), zyskały możliwość manipulowania kursami i stopami procentowymi, dającego im wielkie zyski, mając pewność, że rządy w obawie o społeczne następstwa załamania się systemu finansowego będą ratowały je przed skutkami katastrof wynikających z operacji spekulacyjnych; ponadpaństwowe instytucje finansowe, z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Bankiem Światowym na czele, mogą wykorzystywać te same instrumenty do dyktowania państwom warunków, także politycznych, korzystnych dla światowej finansjery.

Na plutokratyzację wpływa także umasowienie polityki we współczesnej demokracji; politykę (zwł. kampanie wyborcze) upodabnia się do strategii i zachowań rynkowych (marketing polityczny); demokratyczny polityk występuje na „rynku politycznym” jako oferent „produktu”; warunkiem skuteczności jest możliwość dotarcia do jak najszerszego kręgu „nabywców”, zapewniana stałą obecnością w mediach; w „demotelekracji” o istnieniu polityka i jego pozytywnym czy negatywnym wizerunku w elektoracie (czerpiącym wiedzę gł. z mass mediów) decydują koncerny medialne, stanowiące „twarde jądro” współczesnej p.; w tych warunkach koszty polityki powodują dopełniające się formy korupcji politycznej, utrwalające oligarchizację sceny politycznej: z jednej strony finansowanie partii politycznych z budżetu państwa, z drugiej – dotacje koncernów; inną formą korumpowania polityków przez p. jest zatrudnianie byłych parlamentarzystów, ministrów i wysokich urzędników państwowych w tych koncernach (m.in. w radach nadzorczych) w oczekiwaniu, że po powrocie do życia politycznego w kolejnych wyborach będą realizowali postulaty plutokratów; ten stan rzeczy myśliciele współcześni (S. Panunzio, P. Siena, A. Buela) określają mianem „kryptopolityki” (criptopolítica), definiowanej jako przejście od naturalnego ładu politycznego do współczesnego rozdarcia, powodującego „kryzys wartości i instytucji”.

Globalne wymiary p. występują na płaszczyźnie instytucjonalno-politycznej (organizacje międzynarodowe, struktury ponadpaństwowe: Unia Europejska) i finansowo-ekonomicznej (międzynarodowe instytucje finansowe, kosmopolityczne korporacje i koncerny przemysłowe); multiplikuje się występujący wcześniej na poziomie lokalnym (państw narodowych) anonimowy, rozproszony i zmienny charakter własności, co odbiera jej piętno osobowe oraz związane z tym poczucie lojalności i odpowiedzialności za własność wobec konkretnych wspólnot, od rodziny po naród i państwo; co więcej, o ile układem odniesienia dla wspólnoty politycznej jest terytorium, to dla władztwa plutokratycznego jest nieznający granic rynek; o ile w klasycznym kapitalizmie rynki były w państwach, o tyle obecnie państwa znajdują się w (strefach) rynków; tę kosmopolityczną p. można określić jako panowanie „anonimowej oligarchii lichwiarzy” (R. Calderón Bouchet); sprzężenie „kleptokracji” półsocjalistycznego państwa fiskalnego ze spekulacyjnymi praktykami i chciwością kosmopolitycznych „banksterów” potwierdza tezę Sloterdijka o bezpodstawności, a przynajmniej anachroniczności tezy Marksa o podstawowym znaczeniu antagonizmu między kapitałem a pracą; nowoczesny sposób gospodarowania „kryje się raczej w antagonistycznym związku wierzycieli i dłużników”, którymi są i przedsiębiorcy, i konsumenci (P. Sloterdijk, Państwo to kradzież, czyli nieuchronny upadek lewicowych mitów, „Europa” 2009, nr 272, 4); p. można zatem określić jako system władzy ekonomicznej zdepersonalizowanego kapitału finansowego, który przerósł system władzy politycznej i narzucił całej wspólnocie politycznej aksjologię podporządkowaną jego interesom.

Zjawisko p., sprzeczne z kategorią dobra wspólnego jako gł. celu każdej wspólnoty politycznej, jest piętnowane w katolickiej nauce społecznej; w encyklice Caritas in veritate (29 VI 2009) papież Benedykt poucza m.in., iż „osoby kierujące polityką finansową powinny odkryć etyczny fundament swojej działalności, by nie nadużywać tych wyrafinowanych narzędzi, które mogą służyć do zdrady oszczędzających” (§ 65).

Jacek Bartyzel

R. Michels, Zur sozologie des Parteiwesens in der modernen Demokratie. Untersuchungen über die oligarchischen Tendenzen des Gruppenlebens, Leipzig 1911, Stuttgart 1970²; V. Pareto, Trasformazione della democrazia, Milano 1921; E. Beau de Loménie, Les responsabilité des dynasties bourgeoises, I-IV, Paris 1943-63; G. Mosca, Partiti e sindicati nella crisi del regime parlamentare, Bari 1949; H. Coston, Les Financiers qui mènent le monde, Paris 1955, 1989²; C. Wright Mills, The Power Elite, Washington 1956 (Elita władzy, Warszawa 1961); U. Jaeggi, Die gesellschaftliche Elite. Eine Studie zum Problem der Sozialen Macht, Bern 1960, 1967²; H. Coston, L’Europe des banquiers, Paris 1963; T.B. Bottomore, Elites and Society, London 1964, 1968²; R. Michels, Elite e/o democrazia, Roma 1972; G. Mosca, La classe politica, Bari 1972, 1994; H. Coston, Dictionnaire des dynasties bourgeoises et du monde des affaires, Paris 1975; Idem, Les 200 familles au pouvoir, Paris 1977; Idem, L’argent et la politique, Paris 1994; J. Garrigues, Les scandales de la République. De Panama à l’affaire Elf, Paris 2004; P. Siena, La Espada de Perseo. Itinerarios metapolíticos, Santiago de Chile 2007; R. Calderón Bouchet, El espíritu del Capitalismo, Buenos Aires 2008; Idem, La luz que viene del Norte, Buenos Aires 2009.

Rozszerzona wersja hasła w Encyklopedii Katolickiej, Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, t. XV, Lublin 2011, ss. 838-841.

Tags:

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=42239 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]