- Bibula – pismo niezalezne - http://www.bibula.com -

Nowe działania na rzecz Europy wolnej od atomu

Jak już wiemy, katastrofa nuklearna w Fukushimie jest znacznie gorsza, aniżeli zakładano, czy raczej podawano początkowo do publicznej wiadomości. W trzech na cztery możliwe rdzeniach reaktorów doszło do pełnego stopienia, zaś nadzieja na opanowanie sytuacji oddala się coraz bardziej w przyszłość – zresztą bez szczególnej nadziei, że uda się to kiedykolwiek.

W międzyczasie w USA wystarczyła większa powódź, aby obie elektrownie jądrowe nieopodal Omaha położone nad rzeką Missouri były zagrożone. Jedna z nich, Cooper Nuclear Station, ogłosiła alarm i zapowiedziała wyłączenie reaktorów, jeśli poziom rzeki podniesie się o dalsze 3 cale (7,5cm).

europe-map-of-europe-nuclear-power-reactors-stefan2904.jpg

Również elektrownia jądrowa w Fort Calhoun jest wyłączona od 9 kwietnia, częściowo z powodu powodzi.

W stanie Minnesota, w elektrowni jądrowej Prairie Island wyjątkowe upały spowodowały awarię generatorów. Jak wiemu, awaria generatorów była też bezpośrednią przyczyną stopienia rdzeni w reaktorach w Fukushimie.

W maju Nikolaus Berlakovich, minister rolnictwa, leśnictwa, środowiska i gospodarowania zasobami wodnymi Austrii zwołał posiedzenie jedenastu europejskich państw wolnych od atomu. Ci którzy przybyli, zdecydowali się walczyć o Europę wolną od atomu.

Jakoś mnie zupełnie nie dziwi, że nie było tam przedstawiciela Polski. Widząc z jaką ochotą nasi posłowie z lewa i prawa podpisali się pod rządowym projektem rozwoju energetyki jądrowej, możemy tylko zastanawiać się, kto z naszego rządu jest podpłaceny przez francuską Areva, a kto przez amerykański Westinghouse. Zresztą i tak zdecydowana większość jest na ruskim jurgielcie. I zapewne planuje z ochota, żeby zafundować nam za nasze pieniądze nowy Czernobyl.

Jednocześnie w sukurs przyszły Niemcy, które zdecydowały się w ciągu 10 lat wycofać z energetyki jądrowej i przejść na odnawialne źródła energii.

Podczas wyborów we Włoszech ponad 90% wyborców zdecydowanie odrzuciło plany premiera Berlusconiego, by wznowić program promujący energetykę jądrową.

Natomiast przywódcy krajów posiadających atom gromadzą się lada dzień w Wiedniu na konferencji IAEA d/s bezpieczeństwa (International Atomic Energy Agency’s Ministerial Conference on Nuclear Safety).

Konferencja została zwołana w związku z katastrofą w Fukushimie. Co zabawne, konferencja, w której udział weźmie również przewodniczący Komisji Kontroli Nuklearnej USA (Nuclear Regulatory Commission – NRC), Gregory Jaczko, zwołano w bezpiecznym kraju, który nie posiada energii atomowej. Austria bowiem jest w awangardzie ruchu anty-nuklearnego Europy.

Konferencja IAEA została poprzedzona raportem stwierdzającym, że Komisja Kontroli Nuklearnej USA (NRC) od dziesięcioleci obniża dopuszczalne progi bezpieczeństwa. Czyni to celowo, aby móc wydawać zezwolenia istniejącym elektrowniom jądrowym na przedłużenie użytkowania.

Elektrownie jądrowe USA zostały zbudowane w latach 60-ych i 70-ych. W 1979 roku nastąpiła katastrofa Three Mile Island. 104 istniejące reaktory cały czas się starzeją. Ich początkowa licencja opiewała na 40 lat użytkowania i dawno powinny być wycofane.

Kiedy budowano pierwsze elektrownie jądrowe w latach 60-ych i 70-ych, oczekiwano, że zostaną zastąpione ulepszonymi modelami na długo nim wygasną im licencje.

Olbrzymi wstępny koszt budowy, problemy z zapewnieniem bezpieczeństwa i nierozwiązywalny kłopot z magazynowaniem odpadów nuklearnych przez tysiące lat odstraszył prywatnych inwestorów.

Zamiast więc modernizować istniejące i budować nowe elektrownie jądrowe, ich właściciele, czyli typowe przedsiębiorstwa nakierowane na zysk jak Exelon Corp.- będąca zarazem od lat głownym sponsorem w karierze politycznej Obamy – po prostu starały się w NRC o przedłużenie licencji starzejących się reaktorów o następne 20 lat.

NRC wyraziło w dodatku wstępną zgodę na planowaną rozbudowę elektroni jądrowej Vogtle w Georgii, USA. Byłaby to pierwszy nowy reaktor od katastrofy Three Mile Island. Projekt otrzymał poparcie od Obamy, który obiecał gwarancję federalnej pożyczki w wysokości $8,3 miliarda. Southern Company zamierza w nowym reaktorze zainstalować nowy reaktor Westinghouse AP1000.

Połączone grupy anty-nuklearne chcą zablokować wstępną zgodę, gdyż reaktor ten nie spełnia norm bezpieczeństwa.

Obama stworzył również ciało, które pompatycznie nazwał Komisją Błękitnej Wstęgi Nuklearnej Przyszłości USA.. Jednym z 15 członków tejże komisji jest John Rowe, przewodniczący Exelon Corp. (energetycznego przedsiębiorstwa, które szczodrze sfinansowało kampanię prezydencką Obamy).

Nb. na miesiąc przed katastrofą w Fukushimie komisja udała się do Japonii, aby stwierdzić w raporcie z podróży, że kraj ten po prostu kwitnie zasilany energią atomową.

Jednak już w maju komisja wycofała się z dotychczasowych poglądów, które nadzwyczajnym zbiegiem okoliczności były zarazem poglądami Obamy, że energetyka jądrowa powinna stanowić element energetyki USA.

Doszli bowiem znienacka do wniosku, że należy wdrożyć narodowy program wykorzystania źródeł energii odnawialnej, fotowoltaicznej i wiatrowej. Zorientowali się bowiem, że teraz już mowy nie ma o przedłużeniu resursu starych reaktorów. To się nazywa iluminacja zbiorowa.

Sigma

Opracowane m.in.na podstawie: “Japan’s Meltdowns Demand New No-Nukes Thinking