Komorowski “show” – Zbigniew Kuźmiuk

Aktualizacja: 2011-04-15 8:47 am

Bez echa minął wywiad Prezydenta Bronisława Komorowskiego udzielony dla I programu TVP, być może dlatego, że za wiele stwierdzeń które w nim padły, jego zwolennicy mogą się tylko wstydzić. A było na co popatrzeć (prezydent dziwnie opuchnięty na twarzy) i czego posłuchać.

Uroczysta oprawa, Belweder, odkurzona na tą okoliczność dziennikarka Barbara Czajkowska (to ta z „muszką” kiedyś słynąca z dociekliwych pytań, teraz wręcz nadskakująca rozmówcy) i 60 minut rozmowy z prezydentem, do którego wypowiedzi jak ulał pasuje ludowe przysłowie „im bardziej w las tym więcej drzew”.

W tym przypadku im dłuższa rozmowa, im więcej porusza się w niej tematów z różnych dziedzin, tym więcej wpadek i wypowiedzi, które wręcz porażają swoimi płyciznami albo też co jeszcze gorsze, przyjmowaniem jako swojego,obcego punktu widzenia.

Sporo pytań dotyczyło naszych relacji z Rosją i w tych sprawach Prezydent Komorowski niezwykle często, patrzył na problemy z rosyjskiego punktu widzenia. O zamianie przez Rosjan w nocy tablicy na głazie położonym na miejscu katastrofy samolotu, tuż przed wizytą rodzin ofiar, które w niej zginęły, prezydent powiedział tak „sprawa jest wstydliwa dla obydwu stron”.

Rzeczywiście dla strony rosyjskiej jest to nie tylko sprawa wstydliwa ale wręcz skandaliczna, zwłaszcza, że decyzja w tej sprawie została podjęta w Rosji na najwyższym szczeblu. Był to po prostu kolejny test przywódców rosyjskich jak daleko można się posunąć wobec Polski w najbardziej drażliwych sprawach.

My nie tylko nie zareagowaliśmy na to stanowczo (choć pierwsze reakcje MSZ na to wskazywały – między innymi wezwano do MSZ ambasadora Rosji), a wręcz usprawiedliwiamy Rosjan, obciążając winą rodziny ofiar, które 6 miesięcy temu tę marmurową tablicę ufundowały i do Rosji zawiozły.

Jeszcze mocniej słychać było rosyjski punkt widzenia w wypowiedzi Prezydenta Komorowskiego w sprawie rehabilitacji polskich oficerów zamordowanych w Katyniu 71 lat temu. Prezydent mówił o znaczących postępach w tej sprawie, jakby zapomniał, że jeszcze pół roku temu rosyjski wiceminister sprawiedliwości napisał do Trybunału w Strasburgu, „że Rosjanie nie mają obowiązku wyjaśniać losu polskich oficerów zaginionych w wydarzeniach katyńskich”.

Prezydent ni mniej ni więcej tylko sugeruje, żeby zrezygnować z nazywania tej zbrodni ludobójstwem, „bo ważne są wrażliwości ludzkie po każdej ze stron”. Mamy przestać mówić o ludobójstwie w Katyniu bo to razi współczesnych Rosjan, a szczególnie ich przywódców i to mówi polski prezydent – wręcz nie do uwierzenia.

Postęp jaki widać sprawie Katynia wcale nie wynika z tego, że Putin czy Miedwiediew na skutek poprawy relacji z Polską, chcą wykonać jakieś znaczące gesty w stronę naszego kraju tylko z tego, że szybkimi krokami zbliża się wyrok Trybunału w Strasburgu ze skarg złożonych przez rodziny pomordowanych w Katyniu. Wszystko wskazuje na to, że będzie to wyrok niekorzystny dla Rosji i najprawdopodobniej będzie wydany przez izbę w pełnym składzie 17 sędziów i w związku z tym będzie ostateczny. Rosjanie chcą wcześniej Trybunałowi pokazać, że przecież oni wyjaśniają tę sprawę tak szybko jak się da i w ten sposób odwlekają jego rozstrzygnięcie.

Prezydent odniósł się także do postępowania w sprawie katastrofy smoleńskiej, mówiąc o nie naciskaniu na polską prokuraturę, która przecież prowadzi rzetelne śledztwo. Tylko jak można prowadzić rzetelne śledztwo, kiedy przez rok nie można zbadać wraku samolotu ani oryginałów nagrań z czarnych skrzynek, bo wszystko to jest w Rosji i nic nie wskazuje na to, żeby kiedykolwiek mogło wrócić do Polski. Ba w tej sprawie Prezydent uważa,że nie należy od Rosjan żądać wydania wraku i czarnych skrzynek dopóki oni sami nie zakończą śledztwa. Mimo tego, że telewizyjne obrazki z celowego niszczenia wraku przez Rosjan, Prezydent musiał chyba widzieć. Musiał też chyba słyszeć jak nawet przedstawiciele rodzin ofiar, które do tej pory nie zgłaszały żadnych zastrzeżeń do sposobu postępowania władz w sprawie badania przyczyn katastrofy, po powrocie z ostatniej wizyty w Smoleńsku, niezwykle krytycznie wypowiadają się o sposobie zabezpieczenia wraku przez Rosjan.

Ale były też kwiatki, które każą się zastanawiać nad możliwościami intelektualnymi Prezydenta Komorowskiego. Dziennikarka pyta czy gazociąg Nord Stream zagrozi naszym interesom? Prezydent na to „ proszę Pani, Polska kiedyś była obecna nad Morzem Czarnym”. Dziennikarka ze zdziwieniem „ale ja pytam o Gazociąg Północny?”. Prezydent na to bez cienia zażenowania „oj bo Pani tak raz o północy , raz o południu”. Prawda, że ciekawe.

W tym wywiadzie więcej było takich sytuacji, które potwierdzały, że Prezydent nie wie o czym mówi i stara się to obrócić w żart. No cóż można by powiedzieć Komorowski „show” gdyby to nie dotyczyło Prezydenta RP i fundamentalnych dla naszego kraju problemów.

Zbigniew Kuźmiuk

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=36358 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]