Rosyjscy eksperci widzą tylko błędy Polaków

Aktualizacja: 2011-02-17 10:54 am

Rosyjscy eksperci biorący udział w konferencji prasowej RIA Nowosti na temat przyczyn smoleńskiej katastrofy widzą tylko błędy popełnione przez polską stronę.

Były kontroler lotów i dwóch pilotów w ocenie wydarzeń z 10 kwietnia nie pozostawili suchej nitki na załodze Tupolewa. W ich opinii, rejs Warszawa-Smoleńsk był źle przygotowany, załoga niedouczona i bez doświadczenia, a popełniane przez kapitana błędy wręcz sztubackie.

Dla rosyjskiego eksperta Olega Smirnowa niewybaczalnym błędem załogi Tupolewa było zejście we mgle poniżej obowiązującej dla lotniska Siewiernyj tak zwanej wysokości podjęcia decyzji. „Załoga naruszyła fundamentalne lotnicze zasady funkcjonujące od 100 lat. Jeśli na wysokości podjęcia decyzji nie masz zadowalającego wizualnego kontaktu z pasem startowym, to znaczy: jeśli nie widzisz go, masz obowiązek zrobić tylko jedno, bez jakichkolwiek wariantów – podnieść maszynę, schować podwozie i odlecieć na zapasowe lądowisko” – dodał ekspert.

Pilot oblatywacz Ruben Jesajan uważa, że piloci polskiego samolotu przestali zwracać uwagę na wskazania przyrządów i komendy z wieży kontrolnej, a skoncentrowali się na wzrokowym poszukiwaniu ziemi. „Mam pełne przekonanie, że poniżej wysokości 100 metrów dwóch pilotów wciąż szukało ziemi. Gdy na 20 metrach zobaczyli ziemię, nie wyłączyli autopilota, ale na siłę, odruchowo, wolantem próbowali wznieść maszynę, ale było już za nisko” – stwierdził rosyjski pilot.

Uczestniczący w konferencji były kontroler lotów Władimir Sznejder skrytykował polskich pilotów za zlekceważenie informacji i komend podawanych przez kontrolerów lotów oraz brak wiedzy na temat procedur obowiązujących w takich warunkach, jak te, które panowały nad Smoleńskiem 10 kwietnia.

Przedstawiciele RIA Nowosti, którzy przygotowali dzisiejszą konferencję prasową na temat przyczyn katastrofy Tu-154M, nie potrafili odpowiedzieć na pytania o powody jej zorganizowania. Sugerowano, że zaproszeni rosyjscy eksperci mieli podsumować pierwszy etap śledztw prowadzonych przez polskie i rosyjskie organy śledcze. Tymczasem wypowiedzi ekspertów uwiarygodniały jedynie wersję wydarzeń przedstawioną w skrytykowanym przez Polskę raporcie Międzypaństwowego Komitetu Śledczego.

Żaden z ekspertów nie potrafił odpowiedzieć na pytania dotyczące przygotowania strony rosyjskiej do przyjęcia samolotu z prezydentem Polski na pokładzie i jakości pracy kontrolerów lotów ze Smoleńska. Wszystkie wypowiedzi koncentrowały się na krytyce organizatorów lotu, czyli strony polskiej, polskich pilotów, naszego systemu szkolenia załóg oraz presji wywieranej na załogę między innymi przez obecnego w kabinie dowódcę Sił Powietrznych Rzeczpospolitej. Kwestię nacisków na pilotów podkreślał w swojej wypowiedzi pilot oblatywacz Ruben Jesajan: „Rzeczywiście, obecność dowódcy w kabinie, nawet jeśli nie wydaje żadnych rozkazów, wpływa na załogę a załoga to przecież także żołnierze. On nie miał żadnego prawa wskazywać załodze, jak ma lądować, bo był tylko pasażerem”.

Przedstawiciele RIA Nowosti, którzy zorganizowali konferencję, uważają, że wypowiedzi ekspertów miały pomóc dziennikarzom w zrozumieniu przyczyn katastrofy i zapewnić opinii publicznej niezależne spojrzenie na przyczyny smoleńskiej katastrofy. Jednak brak ekspertów ze strony polskiej spowodował, że konferencja stała się jeszcze jedną próbą przekonania opinii publicznej o słuszności, krytykowanych w Polsce, wywodów MAK.

IAR/Kresy.pl

Rogalski: to goebbelsowskie kłamstwa

“To jest zupełnie niezrozumiała inicjatywa, a mówiąc wprost, goebbelsowskie kłamstwa o przyczynach katastrofy smoleńskiej” – tak mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, odniósł się w rozmowie z wp.pl do wideokonferencji Moskwa-Warszawa zorganizowanej przez państwową agencję informacyjną Ria-Novosti.

W siedzibie agencji RIA Nowosti kilka osób przedstawionych jako “eksperci lotniczy” oceniało przyczyny katastrofy smoleńskiej. Zdaniem Rogalskiego, zorganizowanie konferencji było zabiegiem typowo propagandowym i służyła lansowaniu tezy, że winę za katastrofę ponosi strona polska, a Rosjanie są niewinni. Eksperci ignorowali albo nie odpowiadali na pytania związane z działaniami wieży na lotnisku Siewiernyj.

“Nie jest przypadkiem, że do konferencji doszło dzień po wyjeździe polskich prokuratorów z Moskwy. Nie bardzo rozumiem, dlaczego taka konferencja została w ogóle zorganizowana, przecież MAK zakończył swoje prace a rosyjska prokuratura wciąż prowadzi śledztwo” – komentuje sprawę Rogalski. “To tak, jakbyśmy wymienili wśród przyczyn wypadku drogowego fakt, iż tapicerka w samochodzie była zabrudzona. Rosyjscy eksperci całkowicie pomijają jakiekolwiek przesłanki odpowiedzialności leżące w sposób ewidentny po stronie rosyjskiej” – dodał.

Osoby, które pojawiły się na konferencji to m.in były wiceminister lotnictwa cywilnego ZSRR, pilot doświadczalny i były pracownik nadzoru lotniczego. Teoretycznie są niezależni, ale nieoficjalnie wiadomo, że współpracują bądź współpracowali z MAK-iem Tatiany Anodiny. Dlatego ich wystąpienie było na zamówienie, aby powtórzyć kłamstwa MAK.

“To, co się stało na konferencji, jest niedopuszczalne. Argumenty tzw. rosyjskich ekspertów to próba zamydlenia prawdy i wpisuje się w termin „kłamstwo smoleńskie” – zakończył pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy, w tym Jarosława Kaczyńskiego.

Specjalną konferencję pod tytułem “Rosyjscy specjaliści o katastrofie TU-154M pod Smoleńskiem” zorganizowała rosyjska państwowa agencja informacyjna Ria-Novosti.

Za: niezalezna.pl

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=32758 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]