Rosjanie włączali laptopy ofiar

Aktualizacja: 2011-02-1 10:36 pm

Są ślady ingerencji po 10 kwietnia ub.r. w urządzenia elektroniczne należące do ofiar katastrofy smoleńskiej – ustalił “Nasz Dziennik”

Urządzenia elektroniczne należące do pasażerów samolotu Tu-154M mogły być używane po 10 kwietnia – wynika z analizy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. ABW bada przekazane stronie polskiej znalezione na miejscu katastrofy karty pamięci, telefony i laptopy.

Pułkownik Zbigniew Rzepa, rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej, informuje, że prokuratorzy prowadzący śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej czekają na opinie na temat stanu zabezpieczonego sprzętu elektronicznego po pasażerach rządowego samolotu. – Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie posiada jeszcze wszystkich opinii informatycznych dotyczących nośników elektronicznych należących do ofiar katastrofy samolotu Tu-154M nr 101 zabezpieczonych na miejscu zdarzenia, a następnie przekazanych do badań ekspertom z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – mówi płk Rzepa.

Jak dowiedział się “Nasz Dziennik”, biegli z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego badali już m.in. aparaty fotograficzne, kamery wideo, laptopy, telefony komórkowe, karty pamięci należące do ofiar katastrofy, zabezpieczone na miejscu zdarzenia. Co ciekawe, uzyskane do tej pory ekspertyzy wskazują, że po 10 kwietnia część z odnalezionego sprzętu elektronicznego mogła być używana. – Z posiadanych przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie opinii wynika, iż w przekazanych do badań niektórych nośnikach ujawniono ślady ingerencji pochodzące z okresu od 10 kwietnia 2010 r. do 16 kwietnia 2010 r. – potwierdza płk Rzepa. Jednakże – jak dodaje – “biegli podkreślili, iż daty opisujące właściwości plików nie muszą odzwierciedlać czasu rzeczywistego, a ujawnione ślady dostępu do danych mogą mieć znamiona przypadkowości, mogą być błędnie interpretowane przez zastosowane oprogramowanie ze względu na ustawienia dat w badanym materiale”.
– Rozumiem, że może tutaj chodzić o sytuację błędnego wpisania daty – ocenia informacje z prokuratury jeden z pełnomocników rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej mec. Bartosz Kownacki. Nie wyklucza jednak, że wyniki analizy biegłych dotyczącej zapisanych plików elektronicznych po 10 kwietnia mogą być związane z tym, że to Rosjanie jako pierwsi zapoznawali się w swoim śledztwie z treścią zabezpieczonych materiałów.

Jacek Dytkowski

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=31709 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]