Wydało się!! Wikileaks zrobiła interes z Izraelem – Gordon Duff

Aktualizacja: 2010-12-10 10:24 pm

Według najnowszych rewelacji, Assange rzekomo zrobił interes z Izraelem przed ostatnią ‘aferą depeszową’, co wyjaśnia dlaczego przecieki były „dobre dla Izraela,” jak powiedział izraelski premier.

Liczni komentatorzy, szczególnie w Turcji i Rosji, zastanawiają się, dlaczego setki tysięcy amerykańskich dokumentów niejawnych, jakie w zeszłym miesiącu wyciekły na stronę internetową, nie zawierają niczego, co mogłoby wprawić w zakłopotanie izraelskiego rządu, jak było z niemal każdym innym państwem, o którym mowa w dokumentach. Odpowiedzią wydaje się być tajne porozumienie zawarte między „sercem i duszą” Wikileaks, jak określił się skromnie sam Assange, i izraelskimi urzędnikami, co spowodowało, że wszystkie takie dokumenty zostały „usunięte” zanim upubliczniono pozostałe.

Według witryny arabskich dziennikarzy śledczych [link], Assange otrzymał pieniądze z pół-oficjalnych izraelskich źródeł i obiecał im, w „tajnej video-umowie,” nie publikować żadnych dokumentów, które mogą zaszkodzić izraelskiemu bezpieczeństwu lub interesom dyplomatycznym.

O źródłach raportu Al-Haqiqa mówi się, że są to byli wolontariusze Wikileaks, którzy opuścili organizację w ciągu ostatnich kilku miesięcy z powodu „autokratycznego przywództwa” Assange i „braku przejrzystości”.

W niedawnym wywiadzie dla niemieckiego dziennika Die Tageszeitung, były rzecznik prasowy Wikileaks Daniel Domscheit -Berg powiedział, że on i inni dysydenci Wikileaks planują uruchomienie platformy własnych informatorów by zrealizować pierwotny cel Wikileaks z „nieograniczoną ilością plików.”

Domscheit-Berg, który zamierza wydać książkę o swojej pracy pt. Inside Wikileaks [Wewnątrz Wikileaks], oskarża Assange że działa jak „król,” wbrew woli innych osób w organizacji, poprzez „robienie interesów” z organizacjami medialnymi, które mają kreować wybuchowy efekt, o czym inni w Wikileaks albo wiedzą albo niewiele, albo nic.

Ponadto, insajderzy mówili, że parcie Assange na pierwszo-stronicowe historie oznaczało, że Wikileaks nie była w stanie „zrestrukturyzować się” sama by uporać się z tym wzrostem zainteresowania. Oznacza to, że mniejsze przecieki, które mogą być interesujące dla ludzi na poziomie lokalnym, są obecnie pomijane, gdyż ważniejsze są duże historie.

Według źródeł Al-Haqiqa, Assange spotkał się z izraelskimi urzędnikami w Genewie na początku tego roku i zawarł tajne porozumienie. Rząd Izraela, jak się wydaje, w jakiś sposób dowiedział się lub oczekiwał, że dokumenty, które miały wycieknąć zawierały dużą ich liczbę nt. izraelskich ataków na Liban w 2006 r i Strefę Gazy w latach 2008-9. Te dokumenty, które miały pochodzić głównie z ambasady Izraela w Tel Awiwie i Bejrucie, usunął i być może zniszczył sam Assange, który jest jedyną osobą, która zna hasło otwierające te dokumenty.

Rzeczywiście w opublikowanych dokumentach wydają się być „luki” z okresu lipiec – wrzesień 2006 r., podczas którego miała miejsce 33-dniowa wojna w Libanie. Czy to możliwe, by amerykańscy dyplomaci i urzędnicy nie mieli żadnych komentarzy lub wymiany informacji nt. tego przełomowego wydarzenia, a spędzali czas na „plotkowaniu” o każdej innej „trywialnej” sprawie na Bliskim Wschodzie?

Po przecieku (a nawet wcześniej), premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział na konferencji prasowej, że Izrael „pracował z wyprzedzeniem,” aby ograniczyć szkody przeciekowe, dodając, że „w Wikileaks nie ukaże się żaden tajny izraelski materiał”. W wywiadzie dla magazynu Time w tym samym czasie, Assange chwalił Netanjahu jako bohatera przejrzystości i otwartości!

Według innego raportu, lewicowy dziennik libański spotkał się dwukrotnie z Assange i próbował negocjować z nim interes, oferując „dużą ilość pieniędzy”, by zdobyć dokumenty dotyczące wojny w 2006 roku, w szczególności protokół z posiedzenia, jakie odbyło się w ambasadzie amerykańskiej w Bejrucie w dniu 24.07.2006 r., co powszechnie uważa się za spotkanie „rady wojennej” między stronami amerykańską, izraelską i libańską, które odegrały rolę w wojnie przeciwko Hezbollah i jego sojusznikom. Jak potwierdzają źródła, dokumenty otrzymane przez redaktorów Al-Akhbar, wszystkie datowane są począwszy od 2008 r. i nie zawierają „nic wartościowego”. To tylko świadczy o słuszności zarzutów, że Izrael zrobił jakiś interes.

Wreszcie, może warto zauważyć, że Assange mógł zrobić to, co zarzuca się że zrobił, by chronić siebie i zapewnić, że ujawniane dokumenty są publikowane w taki sposób, aby odsłonić amerykańską hipokryzję, na punkcie której mówi się, że ma on obsesję „kosztem bardziej fundamentalnych celów”.

Gordon Duff
8.12.2010

Tłumaczenie Ola Gordon

Veterans Today “BUSTED!! WIKILEAKS STRUCK A DEAL WITH ISRAEL OVER CABLE LEAKS” [link]


CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Za: Stop Syjonizmowi -- [Org. tytuł: « Wydało się!! Wikileaks zrobiła interes z Izraelem»]
Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=29202 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]