Słowa żydowskiego renegata

Aktualizacja: 2010-09-10 11:08 am

Wiecie co można zamówić w restauracji w Gazie? W menu jest boeuf Strogonoff i krem ze szpinaku! Poważnie! Ogłosiło to zagranicznym dziennikarzom izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych. Na dowód, że mimo licznych, słusznych bombardowań tuneli pod granicą z Egiptem, Palestyńczycy ciągle ich używają i dobrze im się żyje! Żadna pomoc humanitarna nie jest im potrzebna. Nie ma tam żadnego kryzysu humanitarnego, ani w ogóle żadnego kryzysu. Palestyńczycy sprawiają sobie romantyczne kolacje przy świecach (nie zawsze jest prąd, prawdę powiedziawszy) w Strefie Gazy, a jacyś prowokatorzy myślą, że można bezkarnie dostarczać im jeszcze lekarstwa i np. cement, który może być przecież wykorzystany do wzmacniania tuneli!

Izrael słusznie zabrania wwożenia cementu do Strefy Gazy, gdyż liczba domów rozwalonych przez izraelskie lotnictwo i armaty w czasie masakry ze stycznia ubiegłego roku niewiele tylko przekracza liczbę domów uszkodzonych przez ostatnią powódź w Polsce. Każdy to wie i każdy rozsądny człowiek zgodzi się ze słuszną postawą Izraela.

Oczywiście są znane organizacje antysemickie, jak Amnesty International czy ONZ, które mówią co innego. Że niby czterech na pięciu mieszkańców zamkniętej Strefy wymaga „natychmiastowej” pomocy. Że ludzie umierają z braku odpowiedniej opieki lekarskiej. Ale czy to nie zdarza się właściwie wszędzie? O co ten krzyk?

Na szczęście Izrael, który buduje twórczą ustrojową syntezę demokratycznego stalinizmu i demokratycznego nazizmu, wie, kto wygaduje te bzdury. To są czasem nawet  – jak ich się słusznie w państwie żydowskim określa – żydowscy renegaci, jak ten „intelektualista” Chomsky. Słusznie go nie wpuszczono, by nie razić moralno-politycznej jedności narodu izraelskiego, który popiera masakry głupich gojów w procencie większym niż północni Koreańczycy swego przywódcę. Słusznie nie wpuszczono też hiszpańskiego komika Prado, który chciał z pewnością urozmaicać Palestyńczykom wieczory przy świecach podrzucaniem piłeczek i robieniem min, jakby im było mało kremu ze szpinaku. Niech się cieszy, że żyje, nie tak, jak ci z flotylli, pożal się Jahwe, wolności…

Tych z zagranicy słuszna izraelska prasa słusznie nazywa renegatami, a garstkę zdrajców wewnątrz degeneratami. Jest człowiek w Izraelu, który z pewnością wkrótce trafi na wystawę myśli zdegenerowanej. Nazywa się Gideon Levy, jedyny izraelski dziennikarz mainstreamowy, który potępia okupację i zabór ziem palestyńskich (wariat!). Proszę, spójrzcie co on wypisywał na przykład tydzień temu w Haaretzu. Niech się cieszy, że żyje.

Jerzy Szygiel

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=26539 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]