- Bibula – pismo niezalezne - http://www.bibula.com -

Unijny bat na Polskę: milionowe kary za brak utylizacji śmieci

Aż 260 tysięcy euro dziennie kary będzie musiała płacić Polska do kasy Unii Europejskiej, bo nie radzi sobie ze… śmieciami. Na nasz kraj nałożono bowiem obowiązek sprawnego i szczelnego systemu odbioru, utylizacji i przeróbki odpadów. Tymczasem obecnie zgodnie z unijnymi przepisami przetwarzanych jest zaledwie 5 proc. śmieci – a powinno być 60 proc.
Obecnie zgodnie z unijnymi przepisami przetwarzanych jest zaledwie 5 proc. śmieci – a powinno być 60 proc.

W Polsce rocznie wytwarzanych jest ponad 11 milionów ton odpadów. Oznacza to, że przeciętny Polak „produkuje” rocznie 300 kilogramów śmieci. Obecnie z tej gigantycznej góry śmieci przetwarzanych jest zaledwie 5 proc. podczas gdy zgodnie z unijnymi przepisami do roku 2014 powinniśmy przetwarzać 60 proc.

W 2010 r. Polska przejdzie pierwszą kontrolę, czy wywiązuje się z unijnych zaleceń. W tym roku musimy do 75 proc. ograniczyć ilość składowanych odpadów. Za trzy lata powinno być ich o połowę mniej.

Już teraz jednak wiadomo, że będziemy płacić kary, bo nie potrafimy gospodarować odpadami. Od 16 lipca Komisja Europejska liczy nam grzywnę sięgającą 40 tysięcy euro dziennie, ale od 2013 roku stawka będzie znacznie wyższa, ponieważ każdy dzień zwłoki będzie nas kosztował 250 tysięcy euro – ostrzega „Gazeta Wyborcza”.

I nie jest to bynajmniej zła wola państw wspólnotowych. Wina leży oczywiście po stronie Polski. Przystępując do Unii Europejskiej zobowiązaliśmy się bowiem do usprawnienia gospodarki odpadami. Ale na razie się nie udało. Na przykład w tym roku tylko o 8 proc. zmniejszyliśmy ilość wyrzucanych na wysypisko śmieci, a miało być o jedną czwartą.

Może być jeszcze gorzej, gdyż od 2013 roku na wysypiska trafiać ma najwyżej połowa odpadów. Natomiast druga połowa ma być przerabiana na surowce wtórne albo spalana. Wątpliwe czy zdążymy, bo dotychczas nie zrobiliśmy prawie nic.

Powodem niskiego poziomu przetwarzania śmieci w Polsce jest bowiem mała liczba sortowni i ich mało efektywnego sposobu odzyskiwania surowców wtórnych do dalszego wykorzystania. Niewiele jest też spalarni o dużych mocach przerobowych.

Gminy właścicielem odpadów

Ministerstwo Środowiska jest jednak zdania, że Polska zdąży się dostosować do przepisów, bo przygotowano projekt ustawy o odpadach w kwestii dotyczącej utrzymania porządku w gminach. Główny nacisk położono na zmianie własności śmieci. Dotąd ich właścicielem był ich wytwórca, czyli w praktyce każdy mieszkaniec. Teraz zaś pieczę nad odpadami przejmą gminy.

Jednak zdaniem ekspertów same przepisy nie wystarczą. Przeszkodą będą niewystarczające warunki techniczne przy utylizacji śmieci, bo nie każde wysypisko dysponuje urządzeniami do przetwarzania odpadów. Zdarza się, że nie sprzyjać temu będzie… mentalność mieszkańców. Trzeba bowiem zapewnić szczelny system odbioru odpadów, a w niektórych gminach jest to niemożliwe.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]