Zapateryzm en action – Jacek Bartyzel

Aktualizacja: 2010-02-13 3:04 pm

san_francisco_el_grande.jpg

Od 1784 roku stoi w Madrycie – w pobliżu Pałacu Królewskiego – jeden z najpiękniejszych w tym mieście kościołów, o największej (liczącej 33 metry średnicy) kopule w całej Hiszpanii, Bazylika pod wezwaniem św. Franciszka Wielkiego (Basilica San Francisco el Grande). Od 1961 roku natomiast, po lewej stronie jego majestatycznej fasady wmurowana była tablica (fot. 1) zawierająca napis następującej treści w polskim tłumaczeniu:



W dniu 17 lipca 1961 roku
w czterystulecie ustanowienia Madrytu stolicą
J.E. Szef Państwa
Generalissimus Franco
otworzył tę

Aleję Królów Katolickich

którą lud i magistrat madrycki
poświęca pamięci prześwietnych monarchów
pod których panowaniem narodziła się
niezniszczalna jedność Hiszpanii

avenida01.jpg

Dodam, iż widniejące powyżej zdjęcie zrobiłem ponad dwa lata temu, 18 września 2007 roku. Mając okazję bawić kolejny raz w Madrycie, z okazji konferencji poświęconej Juanowi Donoso Cortésowi, która odbywała się 11 grudnia 2009 r. w jednym z budynków Uniwersytetu CEU-San Pablo, położonym przy ulicy św. Franciszka wychodzącej na wprost wspomnianej Bazyliki, nie mogłem odmówić sobie przyjemności rzucenia choć okiem na ową majestatyczną świątynię. Gdy tylko zbliżyłem się do niej, moim oczom ukazał się następujący (fot. 2 i 3) widok:


avenida02.jpg


avenida03.jpg

Czytelnicy domyślają się już zapewne powodu, dla którego fasada Bazyliki świeci obecnie tą jaskrawo „białą plamą”. To oczywiście skutek ustawowego „oczyszczania” przestrzeni publicznej z wszelkich śladów frankizmu, zadekretowanego i z szaleńczą konsekwencją egzekwowanego przez socjalistyczny rząd „Zero, Zero” Zapatero. Aliści w tym wypadku nawet logika „defrankizacji” – gdyby brać ją za dobrą monetę (którą oczywiście nie jest) – sięgnęła poziomu jakiegoś upiornego absurdu. Ta tablica nie była przecież żadnym „pomnikiem frankizmu”: jej treść informuje jasno, że dedykowano ją pamięci Królów Katolickich, Franco zaś występował w niej w roli niejako, przecinającego wstęgę, „kustosza”.

Jak widać, i to było za dużo dla czyścicieli pamięci historycznej. Można zatem powiedzieć, że mamy tu do czynienia z barbarzyństwem w stanie czystym – takim samym, jakiego dowody dawał Kalwin w genewskiej katedrze św. Pawła, niszcząc w ikonoklastycznym zapale wspaniałe gotyckie freski. Jest jednak zasadnicza różnica pomiędzy ślepą furią Hunów czy Wandalów a wyrachowaną, niszczycielską nienawiścią protestanckiego herezjarchy i lewackiego imbecyla: tamci niszczyli, bo nie wiedzieli jaka jest wartość tradycji i pamięci; ci niszczą właśnie dlatego, że wiedzą. Dlatego tym nie będzie odpuszczone.

Jacek Bartyzel

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=18330 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]