Chcą zachować chore drzewo przy Muzeum Anny Frank
Aktualizacja: 2007-11-11 12:00 am
Pomimo opinii ekspertów, chore drzewo orzechowe rosnące w Amsterdamie przy domu słynącym z tzw. “Pamiętników Anny Frank”, nie zostanie ścięte w terminie przewidzianym przez władze miejskie.
150-letnie zagrzybione drzewo zostało rok temu uznane przez ekspertów za chore i zagrażające środowisku. Skupione wokół Muzeum Anny Frank osoby cieszą się jednak z działalności “pozarządowej organizacji ekologicznej”, której przedstawicielka – Annemieke van Loon, co prawda przyznała, że “Drzewo jest bardzo chore i grzyby rzeczywiście zaatakowały je w sposób śmiertelny i niemożliwy do odzyskania”, ale jednocześnie wyszła z intrygującym pomysłem: “Jeśli podeprzemy pień drzewa, to może ono żyć przez kolejne 40 lat”.
Pamiątkowe drzewo jest elementem mitu budowanego wokół postaci Anny Frank i książki pt “Dzienniki Anny Frank”.
KOMENTARZ BIBUŁY: Książka pt “Dzienniki Anny Frank”, która stała się obowiązkową lekturą systemów edukacyjnych w wielu krajach, prezentowana jest jako spisana ręką ukrywającej się w amsterdamskim domu Anny Frank, podczas gdy dogłębna analiza wskazuje na dokonanie zasadniczej i znacznej ingerencji w tekst książki przez ojca dziewczynki – Otto Frank. Pan Frank dokonywał skrótów, dopisywał nie istniejące wątki, by w końcu stworzyć wygładzony “pamiętnik”, który jednak w wielu fragmentach można uznać za absurdalny i nierealny. Jeśli “Pamiętniki Anny Frank” można uznać za literalną fikcję, to jest wielką nieodpowiedzialnością tworzenie wokół niego nienaruszalnego mitu i korzystanie z niego jako materiału edukacyjnego kształcącego o czasach II Wojny Światowej.
Na uwagę zasługuje również fakt, iż w czasie prowadzenia “Ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”, czyli w czasie gdy miano dokonywać “do końca wojny” egzekucji “w komorach gazowych”, organizowane są przez nadwerężony przez wojnę transportowy system III Rzeszy, liczne transporty żydowskich więźniów do innych obozów. W tych właśnie okolicznościach i w ten właśnie sposób Anna Frank wraz z ojcem przetransportowani zostali do obozu w Bergen-Belsen. 15-letnia Anna Frank zmarła na tyfus na kilka tygodni przez wyzwoleniem obozu Bergen-Belsen prze Brytyjczyków, a Otto Frank zmarł w Szwajcarii w 1980 roku.
ZOB. RÓWNIEŻ:
ZOB. TAKŻE:
- Holandia: Za “znieważanie Żydów” sąd skazał czwórkę nastolatków na… wizytę w Muzeum Anny Frank
- Replika pokoju Anny Frank powstanie w… anglikańskiej katedrze w Liverpool
- “Dzienniki Anny Frank” wpisane w rejestr UNESCO jako “dokument o nadzwyczajnej wartości dla świata”
- Publiczne spalenie książki "Dzienniki Anny Frank" w Niemczech
- “Przemysł Holokaustu” w kosmosie: Asteroid nazwany na cześć osoby pomagającej Annie Frank
- Obłędna inicjatywa nadania honorowego obywatelstwa USA żydówce Annie Frank
- Norwegia: Siły "walczące o wolność wypowiedzi" cofnęły zaproszenie dla Davida Irvinga
- W Macedonii, gdzie mieszka 220 Żydów, budowane jest “Muzeum Holokaustu” za 23 miliony dolarów
- Massachusetts: Sąd odrzucił wniosek o odszkodowanie za wymyślone "pamiętniki czasów Holokaustu"
- Nowa Encyklopedia “Muzeum Holokaustu” rewolucją w historii
- Budowa Muzeum II Wojny Światowej oddala się w czasie?
- 19 lipca: “Polski Dzień” w Muzeum w Bletchley Park upamiętniający 70. rocznicę wkładu polskich matematyków w rozwiązanie Enigmy
- Belgia: Kolejny fałsz pamiętników "ocalałej z Holokaustu"
- Tolerancja po żydowsku: Centrum Wiesenthala niszczy w Jerozolimie muzułmański cmentarz, by postawić “Muzeum Tolerancji”
- Uwagi patrioty amerykańskiego na wiadomość o otwarciu kolejnego Muzeum Holokaustu
