- Bibula – pismo niezalezne - http://www.bibula.com -

Dlaczego konserwatywni katolicy nie chcą kanonizacji Jana Pawła II

Co prawda Jan Paweł II przysłużył się obaleniu komunizmu i był dobrym człowiekiem, ale to nie wystarczy, by ogłaszać go świętym – brytyjski dziennik „Daily Telegraph” analizuje powody, dla których konserwatywni katolicy nie chcą wyniesienia Jana Pawła II na ołtarze.

Dlaczego niektórzy przedstawiciele konserwatywnego skrzydła w Kościele dyskretnie podważają kandydaturę Jana Pawła II na ołtarze? Istnieją – według „Daily Telegraph” cztery główne powody: nieudana polityka personalna, nieumiejętne działania wobec nadużyć seksualnych w Kościele, zbytnia pobłażliwość liturgiczna oraz przesadne ekumeniczne otwarcie.


Dla konserwatystów – pisze brytyjski dziennik – niektóre decyzje personalne przy nominacjach biskupów do poszczególnych diecezji były błędne. Do dziś odbijają się na Benedykcie XVI. Krytyka i brak poparcia dla obecnego Papieża to sprawka liberalnych hierarchów z Niemiec i Francji, mianowanych przez Jana Pawła II – jak nazywa ich “Daily Telegraph” – „protestantów Soboru Watykańskiego II”.

Wynikiem złych nominacji, zwłaszcza w USA, był skandal nadużyć seksualnych w Kościele. Z takiego czy innego powodu – być może zbyt częstych podrózy – Jan Paweł II nie podjął odpowiednich środków w odpowiednim czasie – twierdzi dziennik. Pozwolił przez to, by winni nadużyć księża byli jedynie przenoszeni do innych parafii, gdzie znowu robili to samo.

Chcąc „ulepszyć” liturgię, Jan Paweł II w praktyce zezwolił biskupom i księżom na samowolę – czytamy w gazecie. To zmieniło sanktuaria w swego rodzaju „popis talentów”, gdzie kobiety zaczęły pełnić najróżniejsze funkcje – zaczynając od ministrantek, na rozdawaniu Komunii św. kończąc.

Papieskie otwarcie na inne religie, zdaniem konserwatywnych katolików, uprawomocniło religie niechrześcijańskie – pisze “Daily Telegraph”. Nadal czują oni niesmak na wspomnienie Papieża modlącego się Dalajlamą w Asyżu i całującego Koran podczas wizyty w Syrii.

Dotychczas wypowiedzi krytyczne wobec Jana Pawła II dawało się słyszeć jedynie w prywatnych rozmowach, ale teraz coraz częściej można je znaleźć na konserwatywnych stronach internetowych. – Ani jeden proaborcyjny katolik nie został z kościoła ekskomunikowany, jedynie garstce jawnie heretyckich księży nakazano zaprzestanie nauczania teologii, ale mimo to pozwolono im pełnić ich inne kapłańskie posługi – pisze konserwatysta Eric Giunta, amerykański student prawa na stronie RenweAmerica. Zarzuca on Janowi Pawłowi także to, że liberałowie i heretycy za jego pontyfikatu na „łonie Kościoła” byli bezkarni.

– Kościół w Austrii, zupełnie bezkarnie, jawnie odstąpił od prawowiernego katolicyzmu. O. Richard McBrien, Joan Chittiser, kard. Roger Mahoney z Los Angeles, Hans Kung, Charles Curran, Uniwersytet Notre Dame – odszczepieńców można by mnożyć: przytłaczająca większość prominentnych lewaków, teologicznie modernistycznych organizacji katolickich, mówców i teologów to katolicy pozostający w dobrych relacjach ze swoimi kościołami, w których często znajdują oficjalne platformy dla głoszenia swoich poglądów w katolickich instytucjach i na organizowanych przez Kościół spotkaniach. Dodając jeszcze dwa przykłady – kilkanaście katolickich parafii afiszowało się jako „homo-przyjazne” w spisie sporządzonym przez Konferencję Katolickich Lesbijek. Tego typu instytucje i mówcy są w takich samych dobrych relacjach z Kościołem, jak tzw. ortodoksyjni katolicy – przytacza wypowiedź konserwatysty „Daily Telegraph”.

AJ/Telegraph.co.uk

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]