Bp Schneider: Katolicy i muzułmanie nie podzielają wiary w tego samego Boga

Aktualizacja: 2020-06-10 9:54 am

Nie jest prawdą, iż muzułmanie i katolicy wielbią tego samego Boga. Katolicy zawsze wielbią Trójcę Świętą, a nie tylko jednego Boga, islam zaś odrzuca Trójcę Świętą. Nawet katolicki akt uwielbienia jest zupełnie inny – uważa biskup Athanasius Schneider. Hierarcha w ten sposób wypowiedział się na temat deklaracji z Abu Zabi w sprawie ludzkiego braterstwa podpisanej 4 lutego 2019 r. między papieżem Franciszkiem a wielkim imamem Al-Azharu.

Stanowisko biskupa Schneidera pojawiło się w następstwie obszernej analizy deklaracji dokonanej przez kardynała Gerharda Müllera, byłego Prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Kardynał Müller przedstawił w niej „klucz interpretacyjny”, za pomocą którego można by przeczytać ten dokument w mniej kontrowersyjny sposób. Biskup Schneider wskazuje z kolei na te aspekty dokumentu, które nie są zgodne z Tradycją katolicką i dlatego muszą być odrzucone.

Przypomnijmy. W tekście dla katolickiego czasopisma „Communio” (3/2020), kardynał Müller stwierdził, że „sensacyjne” jest to, iż „po raz pierwszy w obliczu pełnej konfliktów historii dwóch największych wspólnot wyznaniowych na świecie – składających się z trzech miliardów ludzi – najwyższy autorytet Kościoła Katolickiego oraz wysoki autorytet religijny i akademicki świata islamskiego przedstawiają wspólny tekst”, wymagający od swoich wiernych „akceptacji, która wiąże ich w sumieniu”.

Niemiecki hierarcha wyjaśnił, że chce przedstawić swoisty klucz interpretacyjny, który pozwoli w odczytaniu tego dokumentu, nie będącego „aktem Magisterium” w odniesieniu do Objawionej Wiary i moralności, ale wciąż pozostaje dokumentem najwyższego autorytetu Kościoła, interpretującego naturalne prawo moralne. Według byłego prefekta, dokument ten „w swej intencji odpowiada „Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych (1948 r.)”. Oprócz tego, że odnosi się do wiary w Boga i Jego Łaski, jak wyjaśniał dalej, zarówno w Tradycji chrześcijańskiej, jak i islamskiej „wiara w Boga” wzywa do „braterstwa jako powołania i żądania wobec człowieka w jego sumieniu”.

Kardynał Müller napisał, że współczesnym ideologiom, mającym na celu zniszczenie i swego rodzaju społeczno-darwinistyczny światopogląd „przeciwstawić się będą, ci, którzy wierzą w Boga wszechmogącego i życzliwego Stwórcę” poprzez „zasady uniwersalnego braterstwa”. Podkreślając znaczenie i istotny element Wcielenia Jezusa Chrystusa i Trójcy Świętej, hierarcha uważa, że ​​na poziomie naturalnym i na mocy naszego stworzenia może istnieć „naturalne braterstwo wszystkich ludzi”.

Purpurat dodaje, że „jakakolwiek przemoc i jakakolwiek siła” w sprawach wiary jest niedopuszczalna. Podkreślił ważny obowiązek „każdej władzy religijnej czy obywatelskiej” przyjęcia „podstawowego ponadnarodowego prawa człowieka do wolności religijnej”, jednocześnie zaznaczając, że nie oznacza to relatywizmu w odniesieniu do objawionej prawdy.

Kardynał Müller, który poparł dokument z Abu Zabi w zasadniczych punktach, jednocześnie przywołując pewne podstawowe zasady katolickie, dodał, że ani papież Franciszek, ani wielki imam „nie porzucili swoich indywidualnych wyznań wiary, które stoją w ważnych sprawach w sprzeczności. ze względu na ich treść”. Dodał, że dokument nie jest zakorzeniony w relatywizmie ani nie zmierza w kierunku zjednoczonej religii, chociaż jest chwalony przez postępowe i socjalistyczne elity.

Powołując się na krytykę oświadczenia z Abu Zabi, wyrażonego przez biskupów i teologów, niemiecki hierarcha stwierdził, że „można” zinterpretować jedno zdanie dokumentu dotyczące „różnorodności religii” jako „woli Boga” w sposób relatywistyczny, ale że niekoniecznie tak „musi” być. Podkreślił, że należy raczej „interpretować” tekst oraz jego hermeneutykę i terminologię (dokument był przygotowywany i akceptowany przez wiele osób) „z myślą o dobrej intencji ich autorów, a nie z precyzją akademicką w swoich wyrażeniach”.

„Wydaje się oczywiste” – kontynuował kard. Müller – „że ktoś chciał to sformułować w pozytywny sposób i mając na względzie autorytet Boga Stwórcy. W przeciwnym razie sformułowano by to w sposób negatywny, a mianowicie, że nikogo nie można dyskryminować ze względu na religię, kolor skóry i tak dalej”.

Zdaniem kardynała Müllera, można byłoby uniknąć irytacji związanej z niefortunnymi sformułowaniami, gdyby nie tylko mówiono o (absolutnej) woli Boga, ale raczej o „Jego powszechnej woli zbawczej, która rozwija się w całej historii”, a której celem jest doprowadzenie wszystkich „pogan do posłuszeństwa Wierze ”. (Rz 16,25).

Niemiecki kardynał zastanawiał się, czy papież mógł w ogóle podpisać dokument z muzułmaninem „w imię Boga”, jak czyni to stwierdzenie z Abu Zabi, ponieważ muzułmański monoteizm sprzeciwia się katolickiej wierze w Trójcę Świętą i Wcielenie. Katolicy nie mogą mówić o Ojcu bez Jego Syna. Jednak według niemieckiego prałata, pomimo tych różnic, „godność człowieka i prawa człowieka mogą opierać się na transcendencji i majestacie Boga”. Chociaż nie możemy „wspólnie modlić się do Boga w modlitwie, ponieważ chrześcijanin może rozmawiać z Ojcem przez Chrystusa w Duchu Świętym”- napisał Müller – nadal możemy „rozpocząć dialog i współpracę oraz zapewnić o najbardziej fundamentalnych elementach, które: łączą nas to jest, że Bóg istnieje, że On jest Jeden (Deum esse unum), że On w Swojej Dobroci stworzył świat i że ludzie, na podstawie swojej wolności, odpowiadają przed Nim za swoje czyny”.

Kard. Müller próbuje interpretować dokument z Abu Zabi w mniej kontrowersyjny sposób, podobnie, jak czynił to w przypadku post-synodalnej adhortacji „Amoris laetitia”. Analiza niemieckiego hieraechy przypadła do gustu zarówno mediom watykańskim, jak i episkopatowi niemieckiemu.

Biskup Athanasius Schneider postanowił zmierzyć się z błędami i dwuznacznościami, które można znaleźć w deklaracji z Abu Zabi. Zaledwie kilka dni temu wypowiedział się już na temat dokumentu z Abu Zabi, sprzeciwiając się poglądowi, że Bóg popiera różnorodność religii. W swoim nowym oświadczeniu przesłanym do portalu  LifeSiteNews, kazachski biskup pochodzenia niemieckiego wskazuje, że to samo wyżej wspomniane zdanie – mianowicie, że różnorodność religii jest wolą Boga, podobnie jak różnorodność koloru, płci i innych – jest „najbardziej błędną i niebezpieczną afirmacją” tekstu.

Biskup Schneider krytykuje także sformułowanie dokumentu dotyczące wspólnej wiary w Boga. Cytując Pismo Święte, przypomina, że: „Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich” (Ef 4, 5) „bo wszyscy ludzie nie mają wiary”(2 Tes 3:2). „W istocie istnieje tylko jedna prawdziwa Wiara, Wiara Katolicka, a pozostałe religie to religie fałszywe” – pisze.

Hierarcha wskazuje na dwuznaczne nauczanie Soboru Watykańskiego II dotyczące wielbienia jednego Boga („nobiscum Deum adorant”). Przypomina, że nie jest prawdą, iż muzułmanie i katolicy wielbią tego samego Boga. Katolicy zawsze wielbią Trójcę Świętą, a nie tylko jednego Boga, islam odrzuca Trójcę Świętą. Duchowny dodaje, że nawet nasz akt uwielbienia jest zupełnie inny.

Co więcej, my katolicy mamy „nadprzyrodzoną wiarę”, podczas gdy muzułmanie mogą adorować Boga na poziomie naturalnym; „mogą wielbić Boga na poziomie naturalnej wiedzy o istnieniu Boga. Uwielbiają naturalny akt uwielbienia tego samego Boga, którego uwielbiamy w nadprzyrodzonym akcie i z nadprzyrodzoną wiarą w Trójcę Świętą”.  „Ale są to dwa zasadniczo różne akty uwielbienia – podsumowuje kard. Schneider.

Biskup wyjaśnia dalej wiele innych różnic między katolickim i muzułmańskim rozumieniem natury Boga, kim jest Jezus i Maryja (muzułmanie nie wierzą, że Jezus jest Synem Bożym, dlatego nie mogą Go adorować właściwie). Bp Schneider podkreśla również, że muzułmanie mają inną koncepcję miłosierdzia niż chrześcijanie.

Według Sury 9:29 – pisze – muzułmanie mają „zwalczać tych, którzy nie wierzą w Allaha i w Dzień Ostatni, który nie zakazują tego, co zakazał Allah i Jego Posłaniec, i nie poddają się religii prawdy – spośród tych, którym została dana Księga – dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną upokorzeni”.

Nie można się zgodzić – kontynuuje bp Schneider – z tezą, która mówi, że „właściwe czytanie Koranu jest przeciwne wszelkim formom przemocy”. Hierarcha dodaje, że późniejsze sury Koranu są bardzo agresywne wobec nie-muzułmanów i wzywają do zdobywania krajów niemuzułmańskich przemocą. „Nawet w naszych czasach wielu muzułmanów dobrze to rozumie, jak właściwie odczytywać Koran” – komentuje. W tym sensie muzułmanie inaczej rozumieją braterstwo. Dla nas, katolików, braterstwo Chrystusa jest podstawą naszego własnego rozumienia braterstwa.

Biskup Schneider mówi: „Jedyną trwałą powszechną wspólnotą jest wspólnota w Chrystusie. Tylko w Jezusie Chrystusie i w Duchu Świętym (…) ludzie mogą naprawdę być dziećmi Bożymi i prawdziwie powiedzieć Bogu Ojcze, a tym samym być prawdziwie braćmi: Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: ‘Abba, Ojcze!’ Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale”(Rz 8, 14-17).

Dlatego autor dochodzi do jasnego wniosku w odniesieniu do dokumentu z Abu Zabi: „Z teologicznego punktu widzenia jest zatem mylące, że Biskup Rzymu podpisał wspólny dokument z islamskim autorytetem religijnym, używając określenia „Bóg”, „Wiara”, „pluralizm i różnorodność religii”, „braterstwo”, bo terminy te mają zasadniczo różne znaczenia w naukach Koranu i w Boskim Objawieniu Naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Kościół zawsze nauczał wraz z Soborem Watykańskim I, że „sytuacja tych, którzy dzięki niebiańskiemu darowi wiary przyjęli prawdę katolicką, wcale nie jest taka sama jak sytuacja tych, którzy kierowani ludzkimi opiniami wyznają fałszywą religię” (Konstytucja dogmatyczna „Dei Filius”, rozdz. 3).

Ponadto należy pamiętać, że muzułmanie nie mają władzy rozstrzygania sporów z władzą uniwersalną, ponieważ nie mają Magisterium i nie mają władzy do reprezentowania islamu jako takiego, nie ma centralnego autorytetu w islamie do decydowania o doktrynalnych kwestiach dotyczących wszystkich muzułmanów.

„Jedyną trwałą uniwersalną wspólnotą jest wspólnota w Chrystusie”, zaś „jedynym prawdziwym i stabilnym pokojem jest pokój Chrystusa”.  Hierarcha obszernie zacytował nauczanie papieża Piusa XI sprzed prawie stu lat, który wiernie przekazuje to, czego nauczał Jezus Chrystus, Nasz Boski Nauczyciel i Odkupiciel, oraz stałe nauczanie Kościoła na przestrzeni wieków, które pozostają kryteriami koniecznymi do analizy Dokumentu z Abu Dabi. Chodzi o nauczanie zawarte w encyklice „Ubi arcano Dei”.

Źródło: lifesitenews.com

AS

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=114748 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]