- Bibula – pismo niezalezne - http://www.bibula.com -

Ktoś strzelał do księży chodzących po kolędzie

W Rzeszowie doszło do szokującego ataku. Nieznany sprawca otworzył ogień do chodzących po kolędzie księży i towarzyszących mu ministrantów.

Zdarzenie miało miejsce na osiedlu Krakowska-Południe w sobotę. Doniesienia o nim pojawiły się na faebookowej grupie zrzeszającej mieszkańców Rzeszowa „Sąsiedzi Rzeszów”. „Rzekomo ksiądz wraz z ministrantami zostali pogonieni z jednego z bloków przy użyciu prawdziwej broni palnej i strzałów” – napisał jeden z internautów – „Większość osiedla tym żyje”.

Sprawa zainteresowała reporterów lokalnego portalu Nowiny24. Początkowo ani kuria ani policja nie chciały jednak przyznać, że takie zdarzenie miało miejsce. W końcu jednak proboszcz parafii Świętej Rodziny przyznał, że faktycznie tak się stało – ale strzały padły nie z broni palnej a z wiatrówki.

Proboszcz przyznał, że jeden z mieszkańców bloku numer 6 przy ulicy Solorza oddał kilka strzałów w stronę kolędujących księży i ministrantów. Proboszcz podkreślił, że sprawca nie strzelał do np. gołębi gdyż strzały powtarzały się gdy koło bloku przechodzili księża i nie ma wątpliwości, że to właśnie oni byli celem. Na szczęście chciał ich tylko nastraszyć albo nie umiał się posługiwać bronią i nikt nie został poszkodowany.

Proboszcz poinformował, że cała sprawa została zgłoszona na policję. Wiatrówki o sile do 17 dżuli nie są w Polsce traktowane jako broń palna i do ich zakupu nie jest wymagane zezwolenie, ale policja i sądy nie przymykają oka na strzelanie z nich do żywych celów, więc sprawcy może grozić nawet kilka lat więzienia. Proboszcz ostrzegł również parafian. „O sytuacji poinformowałem podczas ogłoszeń” – ujawnił dziennikarzom – „Niech mieszkańcy zwracają uwagę na takie niebezpieczne zachowania”.

Źródło: Nowiny24Autor: WM

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]