Theodore McCarrick przerywa milczenie. Były kardynał przekonuje, że „nie jest taki zły, jak go malują”

Aktualizacja: 2019-09-4 11:53 am

Były kardynał, Theodore McCarrick uznany winnym molestowania seksualnego nieletnich i dorosłych przerwał trwające ponad rok milczenie. Jak przekonuje „nie jest taki zły, jak go malują” oraz „nie wierzy, że popełnił czyny o które go oskarżają”. Tomasz Terlikowski określił już wywiad mianem „przerażającego” – w byłym kardynale nie można bowiem dostrzec nawet cienia skruchy.

W 2019 roku kardynał Theodore McCarrick został na mocy decyzji Kongregacji Nauki i Wiary uznany winnym molestowania seksualnego nieletnich i dorosłych oraz usunięty ze stanu kapłańskiego. Były kardynał prowadzi życie w klasztorze w mieście Victoria (Kansas). Przeprowadzającemu wywiad dziennikarzowi powiedział, że podoba mu się taki styl życia; msza o 7.00, wspólne śniadanie, modlitwy wieczorne. Większość czasu spędza w kaplicy i bibliotece. – Naprawdę traktują mnie tu jak brata– przyznaje.

Zapytany w końcu czy „zrobił to”, odparł; „naprawdę nie jestem taki zły jak mnie malują” oraz „nie wierzę w to, że zrobiłem rzeczy, o które mnie oskarżają”. Były kardynał chciał rozmawiać wyłącznie o sprawie Jamesa Greina, którego zeznania miały decydujące znaczenie w podjęciu decyzji o wydaleniu McCarricka ze stanu duchownego. Grein podkreślał, że były kardynał miał obmacywać go w konfesjonale.

Ta sprawa spowiedzi, straszna rzecz (…) byłem kapłanem przez 60 lat, i nigdy bym czegoś takiego nie zrobił… straszne jest wziąć święty sakrament i zrobić z niego grzeszną rzecz – przekonuje.

Jego zdaniem seminarzyści, którzy oskarżyli go o obmacywanie mające miejsce w jego prywatnym domku na plaży Jersey Shore byli w zachęcani do złożenia takich zeznań. – Myślę, że byli do tego zachęceni (…) było wielu seminarzystów, którzy byli w takiej samej sytuacji i nie mieli z tym żadnych problemów – przekonuje.

Jak podaje portal Life Site News, jest to kontynuowanie linii obrony McCarricka przekonującego, że przez jego domek na plaży przewijało się mnóstwo młodych mężczyzn i żadna z form kontaktu nie miała charakteru „molestowania”. Odpowiedzialność za rozpoczęcie przeciwko niemu nagonki zrzuca na barki „wrogów” – tutaj nie chciał podać konkretnych imion. Wymienił jedynie nazwisko abp Vigano – byłego nuncjusza w USA, który w swoim świadectwie przekonuje, że wysocy rangą hierarchowie (z papieżem Franciszkiem na czele) na długo przed wydaleniem ze stanu duchownego wiedzieli o czynach McCarricka.

[abp Vigano ]Mówi jak reprezentant skrajnej prawicy. Tak myślę (…) nie chcę powiedzieć, że jest kłamcą, ale kilku biskupów wskazywało, że nie mówi prawdy – uważa były duchowny. Wywiad szeroko na Facebooku skomentował publicysta Tomasz Terlikowski.

„Dlaczego ten wywiad przeraża? Odpowiedź jest prosta. Otóż pokazuje on, że w byłym kardynale nie ma skruchy, nie ma świadomości winy, że jedyne, co go interesuje to obrona samego siebie, że wypiera on odpowiedzialność” – uważa Terlikowski.

„Były kardynał wciąż przekonuje, że nie wolno wierzyć jego wrogom, wrogom Kościoła, że przecież on by takich rzeczy nie zrobił (…) wciąż słyszę, że nie wolno wierzyć ofiarom, bo za długo czekały z oskarżeniami, że nie wolno wierzyć w ich świadectwa, bo przestawili je ludzie niechętnie nastawieni do Kościoła, że kardynał, biskup, ksiądz nigdy by czegoś takiego nie zrobił. Otóż, jak się okazuje, zrobił i był w stanie” – dodaje.

„Naszym zadaniem jest – co mocno powiedział arcybiskup Charles Scicluna, przestać zajmować się intencjami opowiadających, a zająć prawdziwością oskarżeń i troską o ofiary. To jest kwestia wiarygodności, ale nie sprawców i nie ofiar, ale Kościoła instytucjonalnego, w Jego ziemskim wymiarze” – zaznacza publicysta.

Źródło: lifesitenews.com / Facebook.com / slate.com

PR

[Wybrane wypowiedzi internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:]

Macie pojęcie jak szerokie kręgi w duchowieństwie to musi mieć że włącznie z kardynałami? Gdzie ludzie sumienia – i to w kapłaństwie że na taką sodomię przyzwalają? Potem się dziwią ze ludzie odchodzą z kościoła – jak trwać w łączności z takimi sodomitami?
Jot

Przeczytajcie uważnie te brednie. On “nie wierzy że mógł zrobić te rzeczy o które go oskarżają”. Odrealniony typ.
observer

“było wielu seminarzystów, którzy byli w takiej samej sytuacji i nie mieli z tym żadnych problemów” – obrzydliwy wyznacznik poziomu upadku. Dla niego to było “dobre”…
sp

kapłan nie może być “nie taki zły” to za mało- ma być wzorem
klik

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=109655 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]