Szef komisji sprawiedliwości episkopatu USA o „sprawiedliwej gospodarce”

Aktualizacja: 2019-09-3 11:09 am

Szef amerykańskiej komisji biskupów ds. sprawiedliwości i rozwoju człowieka wezwał katolików do refleksji w Dniu Pracy w USA, który przypada 2 września, na temat katolickiego nauczania społecznego i jego konsekwencji dla budowania „sprawiedliwej gospodarki”. 

Według chrześcijańskiej nauki społecznej, „zarówno pracownicy, jak i właściciele mają wobec siebie prawa i obowiązki; przedsiębiorstwo musi postrzegać siebie jako społeczeństwo osób, a nie zwykły instrument komercyjny” – przypominał biskup Frank Dewane w oświadczeniu z 2 września.

Przewodniczący Komisji Sprawiedliwości i Rozwoju Społecznego episkopatu amerykańskiego już na samym wstępie nawiązał do słów papieża Franciszka, na temat rosnących nierówności, spowolnienia tempa zmniejszania ubóstwa i narastającej koncentracji bogactwa w rękach nielicznych.

Jednocześnie przywołał „Program biskupów na rzecz odbudowy społecznej” sprzed stu lat, opublikowany przez duchownych amerykańskich tuż po I wojnie światowej.

Biskupi zalecili szereg reform „praktycznych i umiarkowanych”, ponieważ – jak pisali – „jedyną gwarancją pokoju jest sprawiedliwość społeczna i zadowolony naród”.

„Dzisiejsza gospodarka, której siła jest mierzona na giełdzie, ma najwięcej pieniędzy i bogactwa, jakie kiedykolwiek miała, a bezrobocie utrzymuje się na poziomie najniższym od pięćdziesięciu lat. A jednak, mniej więcej czterech na dziesięciu Amerykanów nie może sobie pozwolić na nieoczekiwany wydatek w wysokości 400 USD i spadłby poniżej granicy ubóstwa po trzech miesiącach bez dochodu. Więcej niż jedno na pięć miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych, to niskopłatne prace, w których mediana płacy jest niższa niż próg ubóstwa dla czteroosobowej rodziny. Płace realne od dziesięcioleci są w dużym stopniu w stagnacji, a udział robotników w owocach gospodarki maleje. Dlaczego ta sytuacja się utrzymuje?” – pyta hierarcha i zachęca do zapoznania się z „Programem biskupów” sprzed stu lat.

Zdaniem duchownego, zaproponowane wówczas trzy tematy katolickiego nauczania społecznego, mogą – jak sugerują ostatnie badania – „pomóc wyjaśnić teraźniejszość”.

Hierarcha wskazał na pomocniczość, monopolistyczną władzę i tłumienie wzrostu płac. „W 1919 r. Program biskupów poświęcił całą sekcję Zniesieniu i kontroli monopoli. Stwierdzono jednoznacznie, że nie można ufać ludziom z ogromnymi możliwościami ucisku i wymuszeń, które wiążą się z posiadaniem władzy monopolistycznej. Kościół uczy, że monopole podważają zasadę pomocniczości, a państwo ma prawo interweniować, gdy monopole utrudniają rozwój. Biskupi zwrócili uwagę na problem nadmiernej koncentracji własności w kontekście rolnictwa, zauważając, że chociaż ceny żywności idą w dół, doprowadziło to właścicieli do niedopłacania robotnikom rolnym i sprzeciwiania się ich  związkom” – przypomniał duchowny.

W jego opinii, najnowsze badania sugerują, iż antykonkurencyjne zachowanie ze strony pracodawców spowodowało obniżenie wynagrodzeń na wielu rynkach pracy, szczególnie w przypadku pracowników o niższych kwalifikacjach. „Mówiąc wprost, katolickie nauczanie społeczne utrzymuje płace na poziomie sprawiedliwego wynagrodzenia, co nie jest równoznaczne z jedynie konkurencyjnym rynkiem pracy” – podkreślił biskup.

Zwrócił uwagę, że teoretycznie niskie bezrobocie powinno przyczynić się do podniesienia płac, ale ostatnie badania sugerują, iż może to być zrekompensowane wzrostem koncentracji pracodawców. Innymi słowy, mniejsza liczba pracodawców zatrudnia większą część siły roboczej, co daje tym pracodawcom większą możliwość obniżania płac

„Co gorsza – podkreślił hierarcha – większość największych sieci franczyzowych w USA stosowała w przeszłości klauzule o zakazie przejmowania pracowników,  aby osoby o niskich płacach nie mogły próbować uzyskać wyższego wynagrodzenia w innej franczyzie. Wiele innych podlega klauzulom o zakazie konkurowania, które uniemożliwiają im ubieganie się o wyższe zarobki, nawet jeśli nie przekazuje się im informacji zastrzeżonych lub tajemnic handlowych. Stanowe i federalne organy ścigania zaczynają się z tym rozprawiać, a obecnie trwa energiczna debata naukowa na temat nadmiernej koncentracji władzy na rynku pracy”.

Biskup Dewane radzi, by stanowe i federalne organy ścigania kontynuowały działania mające na celu zapobieganie zachowaniom antykonkurencyjnym przez pracodawców, którzy obniżają płace.

W tej walce powinny pomagać centra pracownicze i związki zawodowe śledzące taką działalność i zgłaszające ją do odpowiednich organów.

Agencje rządowe i prawodawcy zaś powinni zdecydowanie rozważyć środki zapobiegające obniżaniu płac przez łączące się przedsiębiorstwa. Liderzy biznesu, posłowie, prawnicy, związki pracownicze itp. winny – jego zdaniem – zbadać mechanizmy, pozwalające pracownikom odzyskać realną wartość płac utraconą w wyniku zachowań antykonkurencyjnych.

Program „Biskupi” z 1919 r. zwracał uwagę na rolę własności pracowników, by skutecznie walczyć z monopolami. „W przeciwieństwie do siły monopolistycznej, własność pracowników daje im dostęp do owoców prywatnych firm, a w najlepszym wypadku daje sensowne sposoby uczestnictwa w zarządzaniu. W 1986 r., podczas posiedzenia dotyczącego Ekonomicznej sprawiedliwości dla wszystkich, biskupi zajęli się tym tematem, zauważając, że „podział zysków przez pracowników w firmie; umożliwianie pracownikom stanie się akcjonariuszami spółki; zapewnienie pracownikom większego udziału w określaniu warunków pracy; spółdzielcza własność firmy przez wszystkich jej pracowników może zwiększyć produktywność, rentowność firm, zapewnić większe bezpieczeństwo pracy i satysfakcję, a także ograniczyć stosunki kontradyktoryjne” – czytamy.

Biskupi napisali, że ich „osąd” z „Planu odbudowy” z 1919 r. „pozostaje aktualny” i „ pełne możliwości zwiększenia produkcji nie zostaną zrealizowane, o ile większość pracowników pozostanie jedynie najemnikami. Większość musi w jakiś sposób stać się właścicielami, przynajmniej częściowymi środków produkcji” – dodano.

Bp Dewane znowu powołuje się na badania, które wykazały korzyści płynące z  posiadania akcji przez pracowników. Obejmują one wyższe płace, bardziej stabilne zatrudnienie, więcej możliwości szkolenia zawodowego, możliwości większego udziału w podejmowaniu decyzji, lepsze świadczenia i możliwość gromadzenia znacznie większego bogactwa (dotyczy to również pracowników o niskich i średnich dochodach).

Zalety własności pracowniczej są szczególnie widoczne w przypadku młodych ludzi, kobiet i osób kolorowych – ocenia amerykański hierarcha, chwalący w szczególności model własności pracowniczej, który może funkcjonować w firmach każdej wielkości, to jest Plan Własności Akcji Pracowniczych (ESOP).

Zachęty podatkowe mogą sprawić, że właściciel firmy może chętniej sprzedać cześć akcji swoim pracownikom. Firmy z ESOP wykazały wyższą wydajność, mają większą zdolność do radzenia sobie ze spowolnieniem gospodarczym – przekonywał hierarcha.

W Stanach Zjednoczonych to najpopularniejsza metoda upowszechniania własności wśród pracowników przedsiębiorstwa. Mogą oni nabyć akcje dzięki ulgom podatkowym i tanim kredytom. W modelu tym pracownicze towarzystwo udziałowe zorganizowane jest w formie trustu (ESOP-Trust). Jest to odrębna organizacja prawną utworzona w celu utrzymywania akcji przedsiębiorstwa lub innych aktywów, do czasu wydania ich pracownikom. ESOP-Trust administruje udziałami w imieniu pracowników. W programach ESOP-u stosowana jest zasada akcji z zysku. Spółka nabywa dla pracowników akcje z sum potrącanych z zysku w granicach określonych przez przepisy prawne.

Kolejnym modelem własności pracowniczej, którą przywołał biskup jest  spółdzielnia. Zdaniem hierarchy, spółdzielnie są wyraźnie preferowane w nauczaniu Kościoła. Duchowny przypomina, że największa spółdzielnie robotnicza na świecie i odnosząca ogromne sukcesy została założone przez katolickiego kapłana.

Obecnie podejmuje się starania w celu utworzenia „spółdzielni platform cyfrowych”.

Jak katolicy mogą zachęcać pracowników do większej odpowiedzialności? Federalni i stanowi ustawodawcy powinni nadal poszukiwać najlepszych sposobów zachęcania pracowników do posiadania własności poprzez politykę podatkową i inne środki – uważa bp Dewane.

Dodaje, że konsumenci mogą badać firmy pod kątem formy własności pracowników i wspierać takie podmioty. Właściciele firm zaś powinni rozważyć korzyści płynące z posiadania przez pracowników udziałów własnościowych w przedsiębiorstwie. Osoby i wspólnoty wyznaniowe mogą wspierać kampanię katolicką na rzecz rozwoju społecznego i inne organizacje, które pomagają pracownikom w zakładaniu nowych firm lub w utrzymaniu obecnych.

Biskup uważa, że związki zawodowe maja ważną  rolę do odegrania, zwłaszcza w kwestii sprawiedliwych płac, świadczeń i warunków pracy, a także dbając o  prawa szczególnie narażonych pracowników, w tym osób z urazami i niepełnosprawnością.

Hierarcha ocenia, że spadającego udziału dostępu siły roboczej do bogactwa kraju nie można wytłumaczyć żadnym modelem lub koncepcją. Niemniej sugeruje, że może mieć na to wpływ dramatyczny spadek wskaźników zrzeszania się pracowników: obecnie tylko około 10,5 proc. pracowników należy do związków, w tym jedynie 6,4 proc. z sektora prywatnego.

Z punktu widzenia Kościoła – tłumaczy – postęp musi obejmować wyraz solidarności, którą związki pragną uosabiać, a także poszanowanie pierwszeństwa pracy przed kapitałem, które jest niczym innym jak prymatem ludzi nad „rzeczami”.

Amerykański hierarcha uznał za „Programem biskupów” sprzed stu lat, że „zmiany w naszych systemach gospodarczych i politycznych będą miały tylko częściową i słabą skuteczność, jeśli nie zostaną wzmocnione chrześcijańskim poglądem na pracę i bogactwo”.

Zarówno właściciele, jak i pracownicy mają wobec siebie prawa i obowiązki. Przedsiębiorcy winni postrzegać firmę jako „zrzeszenie osób”, a nie tylko instrument komercyjny – konkluduje duchowny, wzywając do budowania sprawiedliwości w miejscu pracy.

Źródło: catholicnewsagency.com, usccb.org

AS

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=109639 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]