- Bibula – pismo niezalezne - http://www.bibula.com -

Kolejny przekręt “Przemysłu holokaustu”: Walczący w oblężonym Leningradzie wzięli pieniądze jako ofiary holokaustu

W Pradze i Terezinie o restytucji mienia żydowskiego w krajach Europy Środkowowschodniej

– Musimy finansować tysiące Żydów, którzy nie mają niczego wspólnego z ocalonymi z holokaustu, a także dzieci i wnuki ocalonych – twierdziła Anne-Marie Revcolevschi, przedstawiciel francuskiej delegacji na konferencji poświęconej restytucji mienia żydowskiego w Pradze. Zwraca przy tym uwagę na niejasne zasady finansowania poszczególnych fundacji. Tymczasem amerykańscy Żydzi będą domagali się rekompensat za utracone mienie, a także wojennych odszkodowań – wynika ze stanowiska przedstawionego przez byłego ambasadora Stanów Zjednoczonych przy UE Stuarta Eizenstata. Zgromadzone na sesji grono nie było przy tym zgodne co do tego, kto otrzymał rekompensaty, kto zaś nie.

– Osiem miliardów dolarów z pieniędzy przekazanych dzięki porozumieniu zawartemu przez amerykański rząd trafiło do ofiar, ale nie holokaustu – oświadczył amerykański ambasador. Z kolei reprezentujący czeską oficjalną delegację Jirzi Sitler stwierdził, iż żydowskie i inne ofiary nazizmu Europy Centralnej i Wschodniej zostały w zasadzie pozbawione rekompensat ze strony Niemiec. – Większość rekompensat poszła do krajów Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych oraz Izraela – dodał. Kwestia rekompensat nie jest jedynym punktem spornym trwających negocjacji. Problematyczna okazała się również sprawa restytucji i zwrotu dóbr kultury. Stuart Eizenstat wezwał muzea, domy aukcyjne, galerie oraz prywatnych kolekcjonerów do współpracy w odnajdywaniu żydowskiej własności. – Jest nie do przyjęcia, aby ci, którzy tyle wycierpieli, nadal cierpieli z powodu niedostatku – stwierdził Eizenstat. Wezwał przy tym rządy narodowe do wypłacania ofiarom holokaustu specjalnych pensji, wydając się zapominać, że kiedy rząd w Waszyngtonie w czasie II wojny światowej otrzymał od wywiadu tajną wtedy informację o masowej eksterminacji ludności żydowskiej dokonywanej przez Niemców, nie uczynił niczego, aby powstrzymać trwające ludobójstwo. Warto w tym momencie przypomnieć, że ok. 90 proc. złota z Niemiec – w tym również zrabowanego żydowskim ofiarom – trafiło właśnie do Stanów Zjednoczonych.
– Musimy finansować tysiące Żydów, którzy nie mają niczego wspólnego z ocalonymi z holokaustu, a także dzieci i wnuki ocalonych z holokaustu – oburzała się Anne-Marie Revcolevschi, przedstawiciel francuskiej delegacji, która krytycznie odniosła się do proponowanego przez panelistów zwiększenia świadczeń. – Do naszej fundacji zgłosili się Żydzi, którzy brali udział w oblężeniu Leningradu, czyli nie należeli do grupy tzw. ocalonych, i byliśmy zmuszeni wypłacić im świadczenia – dodała. Warto przy tym podkreślić, że pieniędzy brakuje nawet dla nieżydowskiej części weteranów i ocalonych. Otwarte pozostaje przy tym pytanie, czy rządy krajów, które nie współpracowały z hitlerowskimi Niemcami, powinny być zobligowane do wypłacania dodatkowych pieniędzy ofiarom niemieckiej agresji. Tymczasem Hannah M. Lessing z austriackiej delegacji rządowej przedstawiła szczegółowe wyliczenie wszystkich zasiłków i zapomóg, a także innych świadczeń, jakie rząd austriacki przeznacza dla ofiar II wojny światowej, w tym także ofiar holokaustu. Analogiczne zestawienie sporządzili Czesi.

Polska będzie płacić, tylko ile?
Bardzo pozytywnie ocenił starania Polski w celu wprowadzenia ustawy o zwrocie mienia oraz pielęgnowania pamięci o holokauście laureat Nagrody Nobla, dawny więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz Elie Wiessel. Otwierając międzynarodową konferencję w Pradze, wyraził swoje oburzenie brakiem w poszczególnych krajach ustaw restytucyjnych umożliwiających ofiarom holokaustu zwrot własności. – Dlaczego to tak długo trwało? Najprostszą odpowiedzią byłoby zwrócenie po wojnie budynków, pieniędzy oraz dzieł sztuki, które zostały skonfiskowane – powiedział. – Fakt, iż nic nie uczyniono w tej sprawie, stanowi skandal – dodał.
Warto przypomnieć, że konferencja rozpoczęła się wkrótce po tym, jak rząd litewski ogłosił plan odłożenia wypłaty rekompensat, tłumacząc ten krok trwającym kryzysem gospodarczym. Litwa zadeklarowała się wypłacić Żydom 113 mln litów (33 mln euro) w ramach odszkodowań za utracone mienie, które to pieniądze miały pochodzić ze specjalnie utworzonego na ten cel funduszu. Tymczasem w czwartek Stowarzyszenie Żydów Amerykańskich wydało oświadczenie, w którym stwierdza, że zaproponowano “zbyt małe kwoty i zbyt późno”. – Nie ważmy się uczynić mniej – grzmiał Eizenstat, podsumowując wszystkie postanowienia konferencji, które znajdą się w specjalnie wydanej w Terezinie deklaracji. Ocalała z holokaustu ludność żydowska korzysta, oprócz świadczeń rządowych, również z pomocy udzielanej przez różnego rodzaju żydowskie organizacje.
– Moja troska o ofiary nazizmu nie oznacza tylko zaspokojenia potrzeb materialnych ofiar, lecz jest to także troska o ich kulturę – powiedział podczas specjalnej sesji przewodniczący polskiej delegacji Władysław Bartoszewski, podkreślając, iż stwierdzenie “ofiary nazizmu” nie jest tożsame z określeniem “ofiary holokaustu”. Negowanie holokaustu to obelga dla setek chrześcijan – oświadczył, przypominając postać św. o. Maksymiliana Kolbego.
Praska konferencja zaleciła też lokalnym władzom odbudowę cmentarzy żydowskich i opiekę nad nimi, podobnie zresztą zbiorowe mogiły pomordowanych przez Niemców. Powinny one, zdaniem zgromadzonych na konferencji ekspertów, sporządzać specjalne raporty w tej sprawie.
Władysław Bartoszewski powołał międzynarodową specjalną fundację Auschwitz-Birkenau, której zadaniem będzie sfinansowanie planów konserwatorskich obozu. Inicjatywa ta znalazła poparcie polskiego i niemieckiego rządu, jednakże “jedynie niektórzy zagwarantowali konkretną pomoc”. Podkreślił, że Polacy, którzy “są szczególnie wyczuleni na tzw. kłamstwo oświęcimskie”, mają prawo domagać się również upamiętnienia wymordowania kilku tysięcy księży i zakonnic. Nieżydowskie ofiary hitlerowskiej agresji stanowiły jednak wąski margines prowadzonych rozmów.

Polityczna poprawność w meandrach historii
Doktor Kazimierz Wóycicki przypomniał, że Polska stała się obiektem agresji dwóch totalitarnych systemów, “stąd mamy dwie grupy ofiar: niemieckich obozów koncentracyjnych i sowieckich gułagów”. – Należy informować ludzi, jak to naprawdę było w tej części Europy – mówił, podkreślając, iż sposoby przekazywania poszczególnych historii są na tyle różne, że mogą prowadzić do sprzeczności, a co za tym idzie – do napięć. – Nie sądzę, aby można było kwestię holokaustu traktować w oderwaniu od tragedii pozostałych ofiar – ocenił Wóycicki, odnosząc się do pomysłów stworzenia osobnego działu historii pt. holokaust. W opinii zgromadzonych na konferencji ekspertów, o holokauście jako odrębnym problemie powinno się nauczać na każdym szczeblu, począwszy od szkoły podstawowej, skończywszy zaś na uniwersytetach. Ich zdaniem, powinno się również walczyć nie tylko z negowaniem szoah, lecz również jego trywializacją.
– Tragedia ofiar nazizmu została oficjalnie uznana – powiedział reprezentujący Rosję Alexander Pochinok. Nie zająknął się jednak nawet o wspomnianych przez Wóycickiego ofiarach ZSRS, wśród których znaleźli się przecież także Żydzi. Mówił to w kontekście nazistowskiej totalitarnej ideologii.
– Rosja ma specjalne programy wsparcia dla osób walczących z faszyzmem: wypłaty z budżetu, dofinansowanie do mieszkania, darmowe założenie telefonu… – wyliczał Pochinok. Co znamienne, żaden z uczestników sesji nie zapytał o ofiary sowieckiego reżimu. Paneliści starali się za to unikać określenia “ofiary niemieckiej agresji”, konsekwentnie posługując się określeniem “nazistowskiej”. Można było odnieść wrażenie, że owi “naziści” raczej niewiele mieli wspólnego z “Niemcami”.
– Wszyscy, niezależnie od narodowości, jesteśmy ofiarami holokaustu – ocenił z ramienia kończącej się czeskiej prezydencji Pavel Bouda. – Trudno jest przedsięwziąć jakiekolwiek środki na szczeblu unijnym, aby pomóc ofiarom holokaustu – stwierdził, podkreślając, iż polityka społeczna krajów członkowskich jest wspólna, ale nie zintegrowana i wszystkie kraje wspólnoty są bezpośrednio zainteresowane w utrzymaniu tego stanu rzeczy ze względu na istniejące różnice w finansowaniu i różnice historyczne. Zaapelował przy tym o delikatność w tej sprawie, aby nie doprowadzać do starć.

Anna Wiejak, Praga

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]