Większość amerykańskich senatorów naciska na Polskę w sprawie mienia pożydowskiego

Aktualizacja: 2019-05-29 1:02 pm

Według artykułu zamieszczonego w środę na jednym z najpopularniejszych polskich portali, niemal 60 senatorów Kongresu Stanów Zjednoczonych wysłało do premiera Mateusza Morawieckiego list w sprawie „restytucji” dawnego mienia polskich Żydów. Publikacja korespondencji ma nastąpić w przeddzień wizyty prezydenta Dudy w amerykańskiej stolicy.

Autor tekstu zamieszczonego na łamach Wirtualnej Polski powołuje się na „informatora związanego z Kongresem Stanów Zjednoczonych”.

„Jak udało nam się ustalić, (…) sygnatariusze domagają się zdecydowanego działania polskiego rządu w sprawie restytucji mienia pożydowskiego w kontekście ustawy JUST Act 447. Ma być on ujawniony w mediach niedługo przed wizytą prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu, zaplanowaną na 12 czerwca” – pisze Marcin Makowski.

Dziennikarz cytuje komentarz osoby, która jest źródłem informacji w tej sprawie. – W Polsce sądzi się, że postawa Ameryki wobec restytucji mienia pożydowskiego i JUST Act 447 to monolit. To nieprawda, w tej chwili jesteśmy świadkami konfliktu między Kongresem a Departamentem Stanu, który według tego pierwszego celowo ociąga się z przekazywaniem corocznych raportów związanych z kwestiami restytucyjnymi w Europie – ocenia informator.

Departament Stanu obawia się, że ten list zostanie potraktowany jako element presji na polski Sejm. Nie chcemy do tego dopuścić – dodaje źródło.

Wśród prawie 60 sygnatariuszy listu mają znajdować się przede wszystkim senatorowie Partii Demokratycznej.

Przed ponad rokiem podobna liczba przedstawicieli izby wyższej amerykańskiego Kongresu apelowała do Polski o „przyjęcie ustawy reprywatyzacyjnej, która byłaby sprawiedliwa wobec ocalałych z Holokaustu polskich Żydów i ich rodzin” – przypomina Makowski.

Źródło: wp.pl

RoM

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2019-05-29)

 


 

Amerykański Newsweek: Polska musi oddać ukradziną własność

Amerykański „Newsweek” opublikował artykuł w którym wezwano Polskę do przyjęcia „całościowego ustawodawstwa zapewniającego całkowitą restytucję za mienie ukradzione przez rząd nazistowski i komunistyczny”.

Daniel Schatz zaczyna swój artykuł od przypomnienia o manifestacji Stowarzyszenia Marsz Niepodległości przeciw roszczeniom amerykańskich środowisk żydowskich i wsparciu dla nich ze strony władz USA, jaka odbyła się w Warszawie 11 maja pod hasłem Stop447. Opisuje ją jako marsz „tysięcy nacjonalistów” i „grup skrajnie prawicowych”. Odnotowuje skandowanie przez uczestników manifestacji hasła „Tu jest Polska a nie Polin”. Publicysta twierdzi też, że marsz Stop447 „miał miejsce w czasie dramatycznego wzrostu mowy nienawiści w Polsce”. Powołuje się też na Rafała Pankowskiego określającego ten marsz jako „prawdopodobnie największą w ostatnich latach, otwarcie antyżydowską uliczną demonstrację w Europie”.

„Ocenia się, że Polsce jest ponad 170 tys. jednostek prywatnej własności bezprawnie odebranej żydowskim ofiarom Holokaustu i znacjonalizowanych przez polski rząd komunistyczny” – wylicza autor „Newsweeka”. Powołując się na raport napisany przez „eksportów z sektora biznesowego i organizacji pozarządowych na zamówienie rządu Izraela”, publicysta określa wartość tej własności na „miliardy dolarów”. Schatz stwierdza, że mimo „zaangażowania” USA, Izraela i Unii Europejskiej „nie znaleziono żadnego wyraźnego rozwiązania”, a zarówno Prawo i Sprawiedliwość jak i „centrowa i liberalna opozycja zbagatelizowały ustawę JUST twierdząc, że nie ma ona wpływu na Polskę”. Autor przypomina w tym kontekście słowa premiera Mateusza Morawieckiego.

Schatz zaznaczając, że Polska jest jedynym postkomunistycznym państwem, które nie przyjęło ustawy reprywatyzacyjnej pisze – „Polska musi uczcić pamięć o przeszłości poprzez przyjęcie całościowego ustawodawstwa zapewniającego całkowitą restytucję za mienie ukradzione przez rząd nazistowski i komunistyczny”. Uważa, że sprawa jest „pilna” za względu na „zaawansowany wiek” ludzi, którzy przetrwali Holokaust.

Schatz powołuje się na prawo międzynarodowe, w tym Europejską Konwencję Praw Człowieka z 1953 r., które nakazują zwrócić mienie „musi być zwrócone dawnych właścicielom”. Jednocześnie powołuje się także na niewiążącą prawnie deklarację terezińską z 2009 r. nie wspominając, że obecne roszczenia organizacji amerykańskich Żydów dotyczą także mienia bezspadkowego. Na zakończenie swojego tekstu, Schatz wzywa Polskę do „uznania przeszłości” zamiast „uciekania przed nią”.

9 maja 2018 roku prezydent USA Donald Trump podpisał ustawę JUST Act 447 (Justice for Uncompensated Survivors Today), obecnie obowiązującą jako federalne prawo o numerze 115-171, dotyczące zwrotu mienia ofiar Holokaustu. Ustawa pozwala na wspieranie przez rząd Stanów Zjednoczonych roszczeń majątkowych organizacji żydowskich. Dokument ten otwiera drogę do przejęcia przez żydowskie organizacje tzw. mienia bezspadkowego. Chodzi głównie o znajdujące się w Polsce nieruchomości, które zgodnie z prawem przeszły na własność samorządu terytorialnego lub skarbu państwa. Zgodnie z przyjętą rok temu ustawą JUST Act 447 Departament Stanu został zobowiązany do przygotowania w ciągu 18 miesięcy raportu odnośnie tego, jak poszczególne kraje realizują obowiązek restytucji mienia ofiar Holokaustu.

newsweek.com/kresy.pl

Za: Kresy.pl (29 maja 2019)

 


 

SKANDAL! Zabezpieczeń Polski przed roszczeniami nie będzie! Po wyborach spadają maski

„Komisarz” polityczny PiS w gabinecie premiera Marek Suski wyjawia, że jego zdaniem nie są potrzebne żadne rozwiązania ustawowe ws. odszkodowań wojennych. Wraca też „stara śpiewka”, że „ustawy innych krajów w Polsce nie obowiązują”.

Tymczasem wystarczy tylko przypomnieć rejteradę rządu i zmienianie ustawy o IPN, bo nie o o zagraniczne ustawy tu idzie, ale o zabezpieczenie przed potężnym naciskiem potężnego lobby. Wato się zastanowić, czy te deklaracje ministra Suskiego mają związek z wizytą Prezydenta RP w Waszyngtonie?

Szef gabinetu politycznego premiera został zapytany w Radiu Plus o stan przygotowań rządowej ustawy, która miałaby uchronić Polskę przed wypłatą jakichkolwiek odszkodowań wojennych. Tego domagały się środowiska patriotyczne i taka była zapowiedź premiera Mateusza Morawieckiego.

Zmiany w prawie miały być odpowiedzią na amerykańską ustawę o „sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono” (Justice for Uncompensated Survivors Today — JUST Act, tzw. ustawa 447).

Okazuje się, że żadnych ustaw zabezpieczających nie będzie. Minister Suski oświadczył, że „analizy prawne wskazują na to, że nie ma najmniejszych podstaw (do wypłacania odszkodowań wojennych). Stany Zjednoczone też powiedziały, że to jest ustawa (447), która ma służyć celom informacyjnym, a nie jakimkolwiek celom roszczeniowym”.

Rozczula zwłaszcza wiara ministra Suskiego w deklaracje pani ambasador Mosbacher. „Wydaje się, że nie są potrzebne żadne rozwiązania (ustawowe), bo ustawy innych krajów w Polsce nie obowiązują” – udowodnił sobie dodatkowo minister.

Wybory się skończyły, więc już można coś nie coś ujawnić. Marek Suski ujawnił, że „były poważne konsultacje prawne”. Ale wynikło z nich, że „chyba nie ma takiej potrzeby”. W tym przypadku owo „chyba”, chyba robi znaczną różnicę.

Minister podzielił się też osobistymi przemyśleniami: „Nie widzę zresztą jakiejś ekspansji. Ambasador USA powiedziała, że to nie jest jakakolwiek próba wysuwania roszczeń wobec Polski”. Jak na polityka wyjątkowo mało asertywny ten Marek Suski i w dodatku taki łatwowierny.

Przed wyborami deklaracje o tym, że ustawa 447 nie jest groźna dla Polski składali ambasador USA, Prezes PiS, Premier („nigdy się nie zgodzimy na jakiekolwiek wypłaty (…) Znajdziemy odpowiednie formuły prawne i tak długo, jak będziemy odpowiadali za życie polityczne, to te regulacje, legislacja, którą my wdrożymy, nie będzie na pewno odpowiedzią na jakiekolwiek roszczenia z jakiejkolwiek strony. Nie pozwolimy na to”).

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk poinformował później, że szczegóły zapowiadanych przez premiera zmian w prawie, które mają uchronić Polskę przed wypłatą jakichkolwiek odszkodowań wojennych, zostaną przedstawione na rozpoczynającym się w połowie maja posiedzeniu Sejmu.

Teraz wystąpił Suski i wszystko to… zanegował. Albo ten minister jest jakimś szkodnikiem albo po zakończonych wyborach politycy PiS po prostu pokazują, że oszukiwali ludzi w celu odebrania głosów m.in. Konfederacji, która tą sprawę stawiała dość jasno. Teraz albo Suski po dymisji wraca do swojego Radomia, albo narracja PiS wali się w gruzy i niewiarygodny okazuje się premier i rząd.

Źródło: PAP

Za: Najwyższy Czas! (29/05/2019)

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=108134 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]