Demokraci dopięli swego. Izba Reprezentantów poparła ustawę o tożsamości płciowej

Aktualizacja: 2019-05-20 2:03 pm

Izba Reprezentantów uchwaliła w piątek skandaliczną ustawę o równości (Equality Act), która ogranicza podstawowe wolności konstytucyjne USA. Jeśli regulacja wejdzie w życie zagrozi ludzkiej godności oraz wolności słowa, religii i sumienia. 

– Ta ustawa podważa godność człowieka, zagrażając podstawowym wolnościom: słowa, religii i sumienia, jakie gwarantuje ​​każdemu obywatelowi pierwsza poprawka do konstytucji – ostrzega Kristen Wagoner, wiceprezes działu prawnego Alliance Defending Freedom. – Amerykanie zasługują na cos więcej niż głębokie nierówności, jakie oferuje ta nietolerancyjna, przewrotnie zatytułowana ustawa – tłumaczyła.

– Projekt podważa równość kobiet, odmawiając sportowcom uczciwej konkurencji w sporcie, pozbawiając kobiety możliwości biznesowych przeznaczonych dla nich i zmuszając je do dzielenia się prywatnymi, intymnymi przestrzeniami z mężczyznami, którzy identyfikują się jako kobiety – dodała Wagoner.

Zdaniem Wagoner nowe regulacje zmuszą Amerykanów do udziału w wydarzeniach, które są sprzeczne z ich przekonaniami. – Wielu aktywistów chce przekonać Amerykanów, że brak porozumienia w ważnych sprawach, takich jak małżeństwo i seksualność ludzka, jest formą dyskryminacji, która wymaga od rządu egzekwowania jednego poglądu na ten temat – tłumaczyła.

Izba zatwierdziła ustawę głosami 236. kongresmenów, przy sprzeciwie 173. Ośmiu Republikanów głosowało za projektem ustawy. Siedmiu Demokratów wstrzymało się od głosu.

Ustawodawstwo uprzywilejowuje mniejszości seksualne. Przepisy zabraniają dyskryminacji ze względu na „orientację seksualną” i „tożsamość płciową” w zatrudnieniu, wynajmie mieszkań, doborze do ławy przysięgłych, kredytów i edukacji, a także w sklepach detalicznych, schroniskach, bankach, transporcie i aptekach. Co istotne, zabrania odmowy wstępu do toalet i szatni damskich mężczyznom, którzy identyfikują się jako kobiety itp.

Przeciwnicy ustawy wskazywali, że koncepcje ustawowe dotyczące „orientacji seksualnej” i „tożsamości płciowej” są zbyt szerokie i przewidują kary za dokonywanie rozróżnień między płciami czy małżeństwami heteroseksualnymi a innymi parami.

Episkopat amerykański zdecydowanie sprzeciwiał się nowemu ustawodawstwu. Jeszcze w stanowisku, wyrażonym 20 marca br. przedstawiciele Konferencji Katolickich Biskupów USA wskazali, że chociaż wspierają wysiłki na rzecz zapewnienia, by ​​wszyscy byli traktowani z godnością i szacunkiem, nowa ustawa nie doprowadzi do osiągnięcia tych celów, a zamiast tego zaszkodzi społeczeństwu.

Stwierdzono, że regulacja usuwa określenia kobiety i dziewczęta, pozbawiając je odpowiedniej ochrony prawnej. Ustawa nie uznaje również różnicy między osobą, która ma godność i jest uprawniona do jej uznania a działaniami osoby, pojmowanej w sposób genderowy (uzgadnianie płci), co będzie miało daleko idące konsekwencje etyczne i społeczne. „Sprzeczność między nimi wprowadzi mnóstwo dalszych komplikacji prawnych” – podkreślono.

Biskupi ostrzegli również, że ustawa o równości zaszkodzi wolności słowa, sumieniu i praktykowaniu religii. Wymaga ona bowiem, by w schroniskach dla bezdomnych umieszczać obok siebie biologicznych mężczyzn z kobietami. Zmusza ona agencje adopcyjne, by kierowały dzieci do par sodomitów czy lesbijek, nawet jeśli narusza to ich przekonania i życzenia matki biologicznej.

Może ona także zagrozić wszystkim osobom, świadczącym usługi w branży ślubnej. Ustawa federalna zabrania odmowy wykonania usług na rzecz homoseksualistów i innych sprzecznych z naturą tzw. mniejszości seksualnych. Także pracownicy służby zdrowia będą zobowiązani do przeprowadzania zabiegów i operacji tzw. zmiany płci wbrew swoim przekonaniom moralnym, etycznym, a nawet medycznym.

Co więcej, do tej ustawy nie mogłaby być zastosowana ustawa o przywróceniu wolności religijnej (Religious Freedom Restoration Act), co biskupi uznali za zjawisko „bezprecedensowe”.

Projekt trafił do Senatu, gdzie jego zwolennicy będą musieli pozyskać kilkanaście republikańskich głosów, aby przyspieszyć prace legislacyjne. Prezydent Donald Trump powiedział, że jest przeciwny regulacji. Nie wyraził się jednak, czy ją zawetuje, gdy trafi na jego biurko.

Ustawa o równości, gdyby została przyjęta, zmieniłaby ustawę o prawach obywatelskich, zakazując dyskryminacji ze względu na „orientację seksualną” i „tożsamość płciową” w zatrudnieniu, mieszkalnictwie, miejscach publicznych, edukacji publicznej, finansowaniu federalnym, w dostępie do kredytów i systemie ławy przysięgłych.

Lobby homoseksualne, które promuje regulację przekonuje, ze w 2019 r. 30 stanów nie zakazało dyskryminacji „osób LGBT”, a członkowie „społeczności LGBT” otrzymali bardzo małą ochronę na poziomie stanowym.

Za przyjęciem projektu opowiedziało się Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne. Jeszcze w 2017 r. opublikowało ono oświadczenie, że „ustawa o równości jest konieczna, ponieważ dyskryminacja ze względu na płeć, tożsamość płciową i orientację seksualną pozostaje poważnym problemem w Stanach Zjednoczonych.” Tego typu regulację poparły organizacje obrony „praw człowieka,” większość stowarzyszeń religijnych i duże korporacje. Poparli ją m.in. szefowie: Apple, Google, Microsoft, Amazon, eBay, IBM, Facebook, Twitter, Visa, Mastercard, Intel i Netflix.

Projekt złożono w niższej Izbie Reprezentantów, jak i w Senacie Stanów Zjednoczonych 13 marca 2019 r. Donald Trump zasugerował już dawno temu (2000 r.) włączenie „orientacji seksualnej” do prawa antydyskryminacyjnego.

Źródło: catholicnewsagency.com / congress.gov

AS

 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=108013 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]