Liberte!, Industrial, KFK i pastor Naumann czyli bezbożnicy i Mitteleuropa

Aktualizacja: 2019-05-7 10:35 am

Do tej historii najlepiej pasuje tytuł książki słynnego historyka profesora Anthony’ego C. Suttona „ The Best Enemy Money Can Buy” czyli „Najlepszy Wróg, jakiego można kupić za pieniądze”.

Mamy oto miliony katolickich podatników w teoretycznie neutralnym światopoglądowo państwie, jakim jest III RP.

Oraz mamy państwową polską „spółkę strategiczną” Krajowy Fundusz Kapitałowy Spółka Akcyjna powołaną przez równie państwowy i strategiczny Bank Gospodarstwa Krajowego podstawie art. 3.1 Ustawy z 4 marca 2005 r. (Dz. U. 2005 Nr 57 poz. 491) i której celem na podstawie art. 5 2 ust. 1) w/w Ustawy jest m.in. „…udzielanie pomocy finansowej przedsiębiorcom i inwestorom w rozumieniu odrębnych przepisów, bezpośrednio lub za pośrednictwem funduszy kapitałowych, którym Krajowy Fundusz Kapitałowy udziela wsparcia finansowego;…”.

I dzięki tej wspaniałej ustawie i tym wspaniałym państwowym spółkom, trzej zdolni młodzieńcy, absolwenci Politechniki Łódzkiej i stypendyści w Coventry w Wielkiej Brytanii zarejestrowali w dniu 27 marca 2009 r. spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, zwaną modnie start-upem o nazwie „Listonic” pod numerem KRS 0000326899, jako udziałowcy po 17 tysięcy zł od głowy.

Pomoc państwa polskiego wyraziła się udziałem kapitałowym w tym start-up firmy Impera Seed Fund Sp. z o.o. w wysokości 41,8 tysięcy zł i 836 udziałów.

Firma Listonic zajmować się miała „tworzeniem aplikacji mobilnych związanych z zakupami i produktywnością” .

A w tłumaczeniu na język ludzki firma stworzyła bezpłatną aplikację Listonic, pozwalającą na tworzenie list zakupów, tyle, że jednocześnie sprzedaje reklamy na tych listach zakupów. A reklamy kupują , jak się okazuje zagraniczne supermarkety takie jak Tesco, Nestle, lub firmy tak potrzebujące reklamy jak Coca Cola czy Unilever.

A kimże są te tutejsze „rekiny biznesu internetowego” (z niewielką pomocą państwa polskiego czyli katolickiego podatnika)?

A to są panowie: Kamil Janiszewski, Piotr Wójcicki i Filip Miłoszewski, którzy kiedy zakładali „Listonic” byli już od 10 lipca 2007 r. członkami zarządu Fundacji Industrial (a pan Janiszewski nawet sekretarzem) z siedzibą w Łodzi na ul. Zaolziańskiej 63/25 nr KRS 0000284368.

Prezesem tej fundacji był pan Błażej Tomasz Lenkowski zaś Wiceprezesem pan Jażdżewski Leszek Konrad.

Innym członkiem zarządu Fundacji Industrial był pan Marcin Celiński , kolega Jażdżewskiego z władz Stowarzyszenia Forum Liberalne KRS 0000266609

Fundacja Industrial zajmowała/zajmuje się wydawaniem czasopisma „Liberte!” , które właśnie przeżywa chwile sławy.

Co do nazwy wydawcy mogą być pewne nieporozumienia , albowiem na tym samym numerze KRS i adresie i w tej samej obsadzie personalnej zarejestrowana jest Fundacja Liberte!.

No i właśnie owa Fundacja Liberte! zaprosiła samego „króla Europy” do wygłoszenia wykładu w na Uniwersytecie Warszawskim dniu 3 maja 2019 r. w święto Matki Bożej Królowej Polski i jednocześnie rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

A pan Donald Tusk był łaskaw to zaproszenie przyjąć.

A dlaczego przyjął to zaproszenie to łatwo zrozumieć, bowiem pod patronatem Prezydenta Miasta St. Warszawy Trzaskowskiego w dniu 19 marca 2019 r. zostało zarejestrowane całkiem świeżutkie Stowarzyszenie „Wspólny Plan” z siedzibą na Twardej 18 nr KRS 0000777380 a pan Leszek Konrad Jażdżewski jest Przewodniczącym tego przedsięwzięcia.

Drugim silnym filarem jest sam pan minister Bartłomiej Henryk Sienkiewicz a ponadto w zarządzie zasiadają: Marcin Grzegorz Celiński z Fundacji Industrial /Liberte oraz pan Mateusz Jacek Sabat, który już się sprawdził u Rychu Petru a konkretnie w zarządzie Fundacji Nowocześni Ryszarda Petru.

Jakiś „wspólny plan” musi być, skoro młody pan Jażdżewski w swoim historycznym już przemówieniu w auli Uniwersytetu Warszawskiego m.in.: ”… Donald Tusk powiedział na Igrzyskach Wolności, gdzie narodził się ten nasz wspólny plan obchodów trzeciomajowych: „nie czekajcie na jeźdźca na białym koniu.” Cytował Jacka Kuronia: „Nie palcie komitetów, zakładajcie własne.” Od siebie już dodam: nie czekajcie na Mesjasza, bo łatwo może się zmienić w czekanie na Godota. …”.

Te „złote myśli” poszły na marne, bo wszyscy i tak zapamiętali „część teologiczną” wystąpienia wygłoszoną w stylu wczesnego sowieckiego bezbożnika z epoki bezczeszczenia cerkwi i kościołów  oraz poniewieraniu popów ku uciesze gawiedzi.

To, że ten młody cwaniak w modnym garniaku jest bezbożnikiem, to wiadomo, ale kto mu doradził wypowiedzenie słów: ”… Po kilku godzinach zapasów ze świnią w błocie orientujesz się, że świnia to lubi. Trzeba zmieni zasady gry…” to jest ciekawostka.

Stawiam na niemieckie klimaty, bo pan Jażdżewski z kolegami od lat znajdują się na „suporcie” niemieckiej Fundacji Friedricha Naumanna.

Współpraca jest bardzo ścisła, bowiem wydanie tzw. światowe „Liberte!” redaguje i wydaje zespół “Liberte!” wersja polska i ten sam zespół koordynuje i zarządza portalem 4liberty.eu, będącym platformą dla kilkunastu podobnie lewackich portali krajów Europy Centralnej i Bałkanów a nawet Gruzji a publikuje ją Fundacja Friedricha Naumanna.

Oczywiście na portalu „Liberte World!” pan Leszek Jażdżewski jak najbardziej się produkuje. W końcu jest „Editor in Chief”.

„Koordynacja” tych różnych portali krajowych na platformie odbywa się w lokalu na Piotrkowskiej 102 w Łodzi a koordynatorami są pan Błażej Lenkowski pani Olga Łabendowicz a sekcja IT to panowie od start-upu – Filip Miłoszewski i Kamil Janiszewski.

Wśród portali na platformie widzimy np. FOR czyli Civic Development Forum pana Leszka Balcerowicza, który też przypadkiem założył owo Forum w 2007 r.

No i dzisiaj nieszczęsny Balcerowicz, „zaprzyjaźniony” z platformą 4liberte.eu ‘zaopiekowaną” przez Fundację Friedricha Naumanna niby odpowiada osławionej Elizie Michalik „dziennikarce z Antyklerykałowa”, że: ”… Trzeba nie tylko wiedzieć, co mówić, ale i co kiedy mówić!…”.

No jasne. Jażdżewski, wylewając szambo na Kościół Rzymsko Katolicki, w którym ochrzczone jest jakieś 90% Polaków, nie powiedział „źle” tylko powiedział w „złym” momencie”.

Na sali obecny jest rektor UW profesor Marcin Pałys, który dopiero dzisiaj pojął grozę swojego położenia, jako współorganizator tej wiekopomnej imprezy. Wczoraj jeszcze tej grozy nie pojął, bo w końcu od lat jest pracodawcą profesora Michała „My jesteśmy tu gospodarzami” Bilewicza.

Ale mleko się rozlało. Prezes PiS powinien wysłać Jażdżewskiemu bukiet kwiecia i niemiecką golonkę z gorącymi podziękowaniami.

Sama Fundacja Naumanna na poziomie niemieckim jest przybudówką do partii FDP czyli Freie Demokraten .

Od 2007 r. ma dołączone do nazwy słowo „Freiheit” czyli „wolność”.  Na poziomie Unii Europejskiej Fundacja Friedricha Naumanna należy do organizacji European Liberal Forum, stworzonej w 2007 r. i afiliowanej do ALDE Party pana Guy’a Verhovstadta czyli do The Alliance of Liberals and Democrats for Europe Party.

Czyli wszystko jasne, bo to, że kwartalnik antykatolicki „Liberte!” jest wspierany przez Fundację Batorego, Konfederację Lewiatan i Microsofta, to raczej wszyscy wiedzą.

No nie wolno zapominać, że w dole strony czasopisemka „Liberte!” widnieje obok znaczka „4LIBERTY.ru” również znaczek „Open Society” naszego ulubieńca Georgea Sorosa.

Natomiast jest pewien smaczek dotyczący zawoalowanych intencji niemieckich przy powoływaniu w roku 1958 r. fundacji, której patron, protestancki pastor Friedrich Naumann zmarł w 1919 r.

Jego dzieło jest bardzo ważne właśnie dzisiaj dla zrozumienia tego, co w niemieckiej duszy gra i jakie zadania może mieć na przykład „Liberte!” i jej Rada Patronacka w składzie : Henryka Bochniarz, Witold Gadomski, Szymon Gutkowski, Jan Hartman, Ireneusz Krzemiński, Janusz Lewandowski, Andrzej Olechowski, Zbigniew Pełczyński, Wojciech Sadurski, Tadeusz Syryjczyk, Jerzy Szacki, Adam Szostkiewicz, Paweł Śpiewak, Jan Winiecki.

„Niemiecki myśliciel” protestancki pastor Friedrich Naumann urodził się w 1860 r. i był niemieckim patriotą i politykiem.

Wielokrotnie zmieniał partie i poglądy: był członkiem m.in. Partii Chrześcijańsko Społecznej, w 1896 r. założył własną partię Nationalsozialer Verein (Związek Narodowo Socjalistyczny) o bardzo eklektycznym programie liberalno-nacjonalistyczno-socjalistycznym z elementami „protestanckich wartości chrześcijańskich i bardzo, jak na dzisiaj, kłopotliwej nazwie. Partia wydawała gazetę „Die Zeit” ale krótko.

Pastor Friedrich Naumann w 1903 rozwiązał swoją partię o fikuśnej i przyszłościowej nazwie, bo nie miała brania w wyborach i przyłączył się do Unii Wolnomyślicieli a następnie po jej podziale był członkiem Ludowej Partii Wolnomyślicieli.

Friedrich Naumann w 1907 r. załapał się do Reichstagu i im bardziej zbliżała się wojna, tym bardziej jego poglądy ewoluowały w kierunku uwielbienia dla Kaisera Wilhelma II i jego polityki. Krótko mówiąc, stał się monarchistą i niemieckim imperialistą.

W apogeum entuzjazmu wielkoniemieckiego tuż po wybuchu I WW a konkretnie 4 października 1914 r. na fali sukcesów wojennych Cesarstwa Niemieckiego podpisał w ekskluzywnym gronie najwybitniejszych naukowców i artystów oraz działaczy politycznych tzw. „Manifest do Europejczyków” zwany też „Manifestem Dziewięćdziesięciu Trzech”, który był apelem o nie dawanie wiary „kłamstwom i kalumniom naszych wrogów w sprawie rzekomych zbrodni niemieckich na froncie zachodnim” a konkretnie w Belgii.

Na etapie zwycięstw niemieckiej armii w roku 1915 pastor Friedrich Naumann popełnił dzieło polityczne pod tytułem jakże znaczącym „Mitteleuropa”.

I w tej książce, jak piszą źli anglojęzyczni autorzy hasła „Mitteleuropa” u docenta wikipedii: ”… Wg jego koncepcji, ta część Europy winna stać się blokiem zintegrowanym politycznie I ekonomicznie –podległym rządom Niemiec. W swoim programie Naumann również popierał programy germanizacji i „hungaryzacji”.

W swojej książce Naumann używał retoryki imperialistycznej połączonej z pochwałą natury oraz imperialistycznej protekcjonalności w stosunku do ludności nie-niemieckiej. Jednocześnie doradzając politykom aby pokazywali pewnego rodzaju “elastyczność” w stosunku do nie-niemieckich języków aby „uzyskać harmonię”. Pisał, że to mogłoby ustabilizować cały Środkowo-europejski Region.

Pewne części książki są o planowaniu obejmującym projektowanie i tworzenie nowego państwa Krym i ustanowienie Państw Bałtyckich jako państw klientów…”.

Pastor Friedrich Naumann, zgodnie ze swoją naturą polityczną i filozofią życiową, po klęsce Niemiec w 1918 r. i abdykacji cesarza Wilhelma II wykonał zwrot o 180 stopni i „został jednym z ojców konstytucji Republiki Weimarskiej” i jednym ze współzałożycieli Niemieckiej Partii Demokratycznej.

Ten etap “demokratyczny” trwał bardzo krótko bo zaledwie kilka miesięcy, albowiem pastorowi Naumannowi się zmarło w dniu 24 sierpnia 1919 r. A żył lat 59, z czego co najmniej lat 15 był niemieckim monarchistą i imperialistą. I „dzielił się” ziemiami I Rzeczpospolitej, Austro -Węgier i Rosji, sięgając aż do Krymu.

Ale to wcale nie przeszkadzało niemieckiej propagandzie w roku 1958 zrobić z pastora „wielkiego demokratę walczącego o chrześcijańskie wartości i demokrację” i założyć fundację jego imienia sponsorowaną przez niemiecką partię polityczną.

Dzisiaj ten podmiot ma liczne „biura i placówki” na Litwie, w Bułgarii i oczywiście w Kijowie i Moskwie, gdzie werbuje młodych „idealistów”, którzy chcą chodzić w drogich garniakach, mieć najnowsze smart fony i jeździć szybkimi samochodami.

W III RP ma swoich gorliwych pracowników w Łodzi, którzy montują całą „platformę internetową” LIBERTY.eu, „łączącą think-thanki”.

Bo to wszystko „think-thanki” są. Z Jasiami Hartmanami, Andrzejami Olechowskimi i Pawłami Śpiewakami w charakterze „przewodników duchowych i politycznymi”.

A teraz troszkę o pieniądzach, za które można sobie „kupić najlepszego wroga”.

Fundacja Industrial KRS 0000284368 z siedzibą na ul. Zaolziańskiej 63/25 (identycznie jak Fundacja Liberte!), otrzymywała z budżetu Państwa Polskiego, utrzymywanego niemal wyłącznie przez katolickiego podatnika dotacje.

Odpowiednio:

– w roku 2009 od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego poprzez Fundusz Promocji Kultury na cel „Wydanie i promocja czasopisma liberalnego Liberte!”,

– w roku 2010 od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego poprzez Fundusz Promocji Kultury – na wydanie książki „Bronisław Geremek-ojciec polskiego liberalizmu”,

Potem mamy nieporozumienie towarzyskie, albowiem w bazie danych KRS http://www.krs-online.com.pl/fundacja-industrial-krs-271282.html mamy zapis, iż w dniu 2012-07-10 Fundacja Industrial „została wpisana do rejestru przedsiębiorców”.

Ale już na stronie internetowej www.findustrial.pl mamy linki nie tylko do sprawozdań Fundacji Industrial za lata 2008-2011, ale również jest sprawozdanie finansowe za rok 2012, w którym nadal istnieje Fundacja Industrial wydająca czasopisemko „Liberte!”, tyle, że posiada już trzy adresy działalności: ul. Zaolziańska 63/25, ul. Kościuszki 1 i przy ul. Piotrkowskiej 102.

Oraz, że otrzymała m.in. dotację od Fundacji Friedrich-Naumann-Stiftung fur die Freiheit dotację w wysokości 66.345, 87 zł, z Urzędu Miasta Łodzi na wydanie dwóch numerów kwartalnika „Liberte!” w wysokości 20.000,00 zł a od Fundacji Konrada Adenauera dotację w kwocie 13.457,84 zł na „Projekt Szkoła Europejska Liberte!”

W roku 2013 Fundacja Industrial wykazała, że od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego otrzymała dotację w wysokości 70.000, 00 zł „na wydawanie czasopisma kulturalnego „Liberte!” w 2013 r., od Narodowego Centrum Kultury dotację w wysokości 25.000,00 zł na „realizację zadania pod nazwą „Liberte! Tydzień Wolności”, od Urzędu Miasta Łodzi dotację w wysokości 22.000,00 zł na realizację „zadania pod nazwą „Dzielnica Improwizacji- cykl koncertów muzyki improwizowanej”.

Zaś od Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, założonej jako „fundacja Skarbu Państwa” przez Ministerstwo Edukacji w roku 1993, a w latach 2014-2020 działająca jako „Narodowa Agencja Programu Erasmus + „ – w 2013 Fundacja Industrial otrzymała dotację w wysokości 3.703,15 zł

Natomiast za rok 2013 od Fundacji Fundacji Friedrich-Naumann-Stiftung fur die Freiheit otrzymała dotację w wysokości 150.577,32 zł zaś Republican Foundation for Science Education and Research dotację w wysokości 32.319,60 zł.

A od 2014 Fundacja Industrial jako wydająca czasopisemko „Liberte!” nie publikuje w sieci sprawozdań finansowych a przynajmniej nie na tej stronie internetowej.

W każdym razie widać, że polski podatnik katolicki był zmuszany bez swojej wiedzy i zgody sfinansować bezbożników z Liberte! w samym roku 2013 –na kwotę 117 tysięcy złotych a oni wyciągali jeszcze rączki do niemieckiej fundacji pod patronatem autora książki „Mitteleuropa” z 1915 r. i w dwa lata 2012-2013 wyciągnęli stamtąd prawie 217 tysięcy złotych.

A dalej też było ciekawie, bo w 2017 r. gazownia robiła jakąś awanturę, bo „Liberte!” miało nie dostać (wyjątkowo chyba) dotacji od ministra Glińskiego. A on się przecież nie rozerwie: na Teatr Powszechny na „Klątwę”, na PISF, żeby Smarzowski mógł nakręcić „Kler”.

Jednym słowem, polski podatniku katolicki, Liberte! I ten cały Leszek Jażdżewski wraz z jego kumplami i promotorami to „Najlepszy wróg, jakiego sobie można kupić za pieniądze”.

A zjawisko nienawiści do Kościoła Rzymsko Katolickiego, jakie się objawiło na Uniwersytecie Warszawskim 3 maja, jest wieczne, bowiem sami założyciele tej placówki naukowej – Stanisław Kostka Potocki i Stanisław Staszic, którzy posłali do cara Aleksandra I pokorną prośbę – to ober-bezbożnicy, jakich świat nie widział.

I do wyrywania dużej kasy też mieli talenty nieprzeciętne: przygotowali projekty kasaty 30 klasztorów męskich i 8 żeńskich i wymusił na biskupach podpisanie 17 kwietnia 1819 r. dekretu kasacyjnego. Zakonnicy zostali wyrzuceni a majątek, w tym bezcenne księgozbiory „rozeszły się”.

Trochę się przykleiło i do Staszica i do Stanisława Kostki Potockiego.  To były kwoty, o jakich bezbożnicy z „Liberte!” mogą tylko pomarzyć. I może marzą i dlatego urządzili sabat czarownic na UW dokładnie w 200 rocznicę kasaty zakonów w Królestwie Polskim z inicjatywy Staszica i Potockiego założycieli UW.

pink-panther

[Źródła:]

[Polecamy żywą dyskusję czytelników pod tekstem na stronie źródłowej – BIBUŁA]

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=107821 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]