Kardynałowie Burke i Brandmüller apelują o przerwanie zmowy milczenia

Aktualizacja: 2019-02-20 11:38 am

Winnym wykorzystywania seksualnego ma być klerykalizm. Ale pierwsza i główna wina kleru nie polega na nadużyciu władzy, lecz na oddaleniu się od prawdy Ewangelii. Nawet publiczne zaprzeczanie, słowami i czynami, Boskiemu i naturalnego prawu, jest źródłem zła, które psuje pewne kręgi w Kościele – piszą kardynałowie – autorzy Dubiów do uczestników watykańskiej konferencji poświęconej nadużyciom duchowieństwa.

Kardynałowie Raymond Burke i Walter Brandmüller, którzy wraz z nieżyjącymi już hierarchami: Joachimem Meisnerem i Carlo Caffarrą opublikowali w 2016 roku słynne Dubia w obronie nienaruszalności Dekalogu i sakramentów świętych, wystosowali list otwarty do przewodniczących światowej Konferencji Biskupów w Watykanie na temat przypadków wykorzystywania seksualnego przez duchownych. Apel publikuje w całości portal Life Site News.

Autorzy alarmują: „Plaga homoseksualnej agendy została rozpowszechniona w Kościele, promowana przez zorganizowane sieci i chroniona przez klimat współsprawstwa i spisek milczenia. Korzenie tego zjawiska wyraźnie widać w atmosferze materializmu, relatywizmu i hedonizmu, w którym otwarcie poddawane w wątpliwość jest istnienie bezwzględnego, czyli pozbawionego wyjątków prawa moralnego”.

Księża kardynałowie pytają uczestników konferencji, czy zamierzają milczeć wobec błędów panoszących się w Kościele. Wzywają ich do obrony integralności doktryny katolickiej.

Podajemy tekst wystąpienia:

Drodzy Bracia, przewodniczący Konferencji Biskupów,

Zwracamy się do Was z głębokim smutkiem!

Świat katolicki dryfuje, a wraz z udręką pojawia się pytanie: Dokąd zmierza Kościół?

Zanim dryfowanie zaczęło postępować, wydawało się, że problemy ograniczone są do kwestii nadużywania nieletnich, straszliwej zbrodni, zwłaszcza gdy jest ona popełniana przez księdza; to jednak tylko część znacznie większego kryzysu. Plaga homoseksualnej agendy została rozpowszechniona w Kościele, promowana przez zorganizowane sieci i chroniona przez klimat współsprawstwa oraz spisek milczenia. Korzenie tego zjawiska wyraźnie widać w atmosferze materializmu, relatywizmu i hedonizmu, w którym otwarcie kwestionowane jest istnienie bezwzględnego, czyli pozbawionego wyjątków prawa moralnego.

Winnym wykorzystywania seksualnego ma być klerykalizm. Ale pierwsza i główna wina kleru nie polega na nadużyciu władzy, lecz na oddaleniu się od prawdy Ewangelii. Nawet publiczne zaprzeczanie, słowami i czynami, Boskiemu i naturalnego prawu, jest źródłem zła, które psuje pewne kręgi w Kościele.

Wobec tej sytuacji kardynałowie i biskupi milczą. Czy będziecie również milczeć podczas spotkania w Watykanie 21 lutego?

Należymy do grona, które w 2016 roku przedstawiło Ojcu Świętemu pewne pytania, dubia [„wątpliwości”], które podzielał Kościół w odniesieniu do rezultatów Synodu o Rodzinie. Do dziś te dubia nie tylko nie doczekały się odpowiedzi, ale i stały się częścią bardziej ogólnego kryzysu wiary. Dlatego zachęcamy was, abyście zabrali głos w obronie integralności doktryny Kościoła.

Modlimy się do Ducha Świętego, aby pomógł Kościołowi i przyniósł światło pasterzom, którzy nim kierują. Rozstrzygające decyzje są teraz pilne i konieczne. Pokładamy ufność w Panu, który obiecał: ‘Oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata’ (Mt 28, 20).

Walter Kardynał Brandmüller 
Raymond Leo Kardynał Burke

Źródło: LifeSiteNews.com

RoM

 


 

„To nie homoseksualizm jest winien” – kardynał zaklina rzeczywistość przed watykańskim szczytem

W czwartek w Watykanie zacznie się szczyt przeciwko nadużyciom seksualnym wśród kleru. Organizatorzy spotkania już jednak ogłosili pewne ustalenia, o których – jak się wydaje – nie chcą dyskutować. Chodzi o homoseksualizm.

Podczas konferencji prasowej zapowiadającej spotkanie przewodniczących episkopatów z papieżem na pytania dziennikarzy odpowiadał kardynał Blaise Cupich z Chicago. Dziennikarze spisali się i zadali wiele pytań na temat homoseksualizmu, homo-lobby i jego wpływu na plagę nadużyć. Odpowiedzi kardynała mogą jednak zaskakiwać.

Duchowny zaprzeczył bowiem stanowczo, że nadużycia seksualne wśród duchownych mogą być w jakikolwiek sposób skorelowane z homoseksualizmem. Uznał tak, mimo iż przyznał, że nie potrafi zanegować statystyk pokazujących otwarcie, że ponad 80 proc. aktów wykorzystywania seksualnego przez księży dotyczyło właśnie relacji męsko-męskich lub męsko-chłopięcych. A dzieje się tak mimo iż najwyższy w dziejach odsetek mężczyzn przyznających się do homoseksualizmu wyniósł 4,5 proc. (wyniku badań instytutu Gallupa z  2018 r.).

Co szczególnie istotne, temat nadużyć seksualnych księży wobec seminarzystów (tutaj inklinacje homoseksualne również są oczywiste), ma nie być poruszany podczas watykańskiego szczytu, na którym ma mówić się głównie o sposobach przeciwdziałania wykorzystywania nieletnich. Początkowo zapowiadano, że i ten temat będzie poruszony – jednak z pomysłu zrezygnowano.

Na konferencji prasowej informację tę potwierdził arcybiskup Charles Scicluna z Malty. – Dzięki skupieniu się na problematyce nieletnich, uczestnicy spotkania doświadczą cenny lekcji jak radzić sobie z nadużyciami, mimo iż tu nie będziemy mówić o seminarzystach i innych dorosłych. Musimy dać głos przede wszystkim nieletnim ofiarom, bo one najczęściej są go pozbawione – powiedział. 

O problemie homoseksualizmu wśród kleru chciała mówić także dziennikarka CNN Delia Gallagher. Pytała o to powołując się na książkę homoseksualnego Francuza, zatytułowaną „Sodoma”. Kardynał Cupich odmówił odpowiedzi na jej pytanie, żądając dowodów na potwierdzenie hipotez snutych przez autora.

Kardynał Cupich pytany przez Diane Montange z Life Site News o związki przyczynowo–skutkowe pomiędzy homoseksualizmem a skalą nadużyć wśród kleru odpowiedział też, że według niego „wszystko zależy od okoliczności” oraz że podstawową kwestią jest „słabe przeszkolenie” części przedstawicieli kleru. Następnie wprost zaprzeczył, jakoby widział jakiekolwiek związki między homoseksualizmem a plagą nadużyć, gdy został zapytany przez nestora watykanistów Sandro Magistra o instrukcję dotyczącą nieprzyjmowania homoseksualistów do seminariów duchownych. Kardynał powiedział: „nie chodzi o homoseksualizm ale o postawy wobec ludzkiej seksualności niezgodnej z nauczaniem Kościoła, w której orientacja seksualna nie jest głównym czynnikiem”.

Warto nadmienić, że kardynał Blase Cupich, wyznaczony przez papieża Franciszka w 2014 roku na pasterza diecezji Chicago, w jednym z wywiadów udzielonych w październiku 2018 roku przyznał, że w jego diecezji „nie prowadzi się polityki odmawiania sakramentów czy pogrzebów ludziom żyjącym w jawnych związkach homoseksualnych”. Biskup ów od dłuższego czasu oskarżany jest o przychylność wobec „lawendowej mafii” w Kościele. Wielokrotnie przekonywał na przykład, że problem nadużyć seksualnych wynika z klerykalizmu, a nie praktyk homoseksualnych. W jednym przypadku posunął się nawet do skierowania na badania psychiatryczne kapłana, który spalił tęczową flagę.

Po fali skandali związanych z nadużyciami seksualnymi wśród kleru, kardynał Cupich został mianowany przez papieża Franciszka na jednego z organizatorów spotkania Ojca Świętego z przewodniczącymi episkopatów, na którym wypracowane mają być „właściwe mechanizmy ochrony nieletnich”. Innymi organizatorami spotkania są kardynałowie Tagle i Marx.

Krystian Kratiuk, Rzym

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2019-02-20)

 


 

Skandal homoseksualizmu w Kościele. Świeccy biorą sprawy w swoje ręce

W Rzymie doszło do poruszającego protestu. Dziesiątki katolików zebrały się na jednym z placów by w milczeniu, trwając modlitwie, a także przy lekturze tekstów wielkich świętych Kościoła, dać wyraz swojemu sprzeciwowi wobec skandalowi nadużyć w Kościele. Uczestnicy wydarzenia podkreślali – co niezwykle rzadkie – że ogromny kryzys wśród duchowieństwa wiąże się wprost z niepodejmowaniem walki z homoseksualizmem.  

Wyjątkowa manifestacja na placu świętego Sylwestra w Rzymie zgromadziła ponad sto osób. To wierni Kościoła katolickiego – nie mieli ze sobą krzykliwych transparentów i nie wznosili głośnych haseł. Trwali w modlitwie, w milczeniu lub przypominając fragmenty Pisma Świętego, „Księgi Gomory” świętego Piotra Damianiego, „Listy do papieża” świętej Katarzyny ze Sieny czy modlitwy świętego Ludwika Marii Grignon de Montfort.

Katolicy otoczyli też plac czterema chorągwiami, symbolizującymi czterech Ewangelistów, spoglądając na świątynię, w której przechowywane są relikwie głowy Jana Chrzciciela – wielkiego męczennika podważanej dziś (również na samych szczytach hierarchii Kościoła) nierozerwalności małżeńskiej oraz orędownika czystości.

Dla przerwania zmowy milczenia

Co sprowadziło tych ludzi na plac przed kościołem świętego Sylwestra?

Otóż świeccy wierni nie chcą dłużej milczeć wobec skandali homoseksualnych w Kościele. Zwracają uwagę, że już w najbliższy czwartek 21 lutego odbędzie się spotkanie papieża z przewodniczącymi wszystkich konferencji biskupów świata. Zebrani mają wspólnie dyskutować na temat nadużyć seksualnych w Kościele. Jak czytamy w oświadczeniu protestujących, „Jeśli zgromadzenie to ograniczy się jedynie do omówienia problemu znęcania się nad nieletnimi, nie mówiąc nic o pladze homoseksualizmu, która atakuje Kościół, uczestnicy spotkania zaprą się swej misji. Dojdzie do zdrady misji biskupów, jeśli nie zajmą się oni głębokimi przyczynami kryzysu w Kościele, które wynikają z negacji i porzucenia absolutnego i powszechnego prawa moralnego. Pasterze Kościoła zgromadzeni w Rzymie zdradzą swoją misję, jeśli nie wezwą papieża Franciszka do wypełnienia jego najpoważniejszych obowiązków”.

To nadzwyczajne wydarzenie zorganizowane zostało przez międzynarodową organizację świeckich „Acies ordinata”, która pragnie „w milczący ale waleczny sposób, wyznając wiarę Kościoła, wezwać do przerwania milczenia osób otaczających papieża”. Jak przypominają bowiem organizatorzy spotkania, „można przyznać się lub zaprzeczyć boskim prawom również poprzez milczenie”, a nasz Pan Jezus Chrystus powiedział przecież, że On sam przyzna się bądź zaprze przed Bogiem Ojcem tych, którzy Go wyznawali lub zapierali się Jego przed ludźmi.

Świadczyć przed Bogiem i ludźmi!

„Nasze działanie ma zatem świadczyć symbolicznie, zarówno przed Bogiem, jak i przed ludźmi, o potrzebie obudzenia sumienia ludzi Kościoła i katolickiej opinii publicznej na całym świecie” – stwierdzili organizatorzy wydarzenia. „Jesteśmy zwykłymi świeckimi, podlegającymi władzom Kościoła, ale chcemy wyznawać i bronić wiary katolickiej, która dzisiaj jest niestety nierzadko zdradzana przez te same władze, które powinny jej bronić” – ogłosili w oświadczeniu.

Po modlitewnej manifestacji odbyła się konferencja prasowa, na której głos zabrali John Smeaton – przewodniczący brytyjskiego Towarzystwa Na Rzecz Dzieci Nienarodzonych, Michael Matt – redaktor naczelny amerykańskiego pisma „The Remnant”, Scott Schittl – przedstawiciel kanadyjskiego portalu LifeSiteNews, Julio Loredo – reprezentant międzynarodowego Stowarzyszenia Obrony Tradycji, Rodziny i Własności (TFP), Jean-Pierre Maugendre – przewodniczący francuskiej organizacji Renaissance Catholique, Roberto De Mattei – historyk Kościoła, przewodniczący włoskiej Fundacji Lepanto a także Arkadiusz Stelmach, wiceprezes Instytutu Księdza Piotra Skargi z Krakowa.

John Smeaton mówił o niezrozumiałej dla niego wypowiedzi papieża, udzielonej podczas jednej z samolotowych konferencji prasowych, gdy Ojciec Święty stwierdził, że edukacja seksualna w szkołach jest potrzebna. Dodał, że „seks to nie potwór, trzeba o nim mówić”. Według Smeatona, taka wypowiedź nigdy nie powinna paść, szczególnie w dobie nadużyć seksualnych w Kościele. Brytyjczyk zapewnił, że według niego papież może nie zdawać sobie sprawy z powagi tych słów i kontekstu w którym zostaną odczytane. Ubolewał także, że za każdym razem, gdy ktokolwiek w Kościele podnosi kwestię homoseksualnego kontekstu nadużyć (na który wskazują liczne statystyki), zostaje obwołany homofobem.

Michael Matt zaprzeczał natomiast, jakoby to klerykalizm był winny pladze skandali seksualnych. Redaktor „Remnant” zauważył, że to przecież klerykalizm – rozumiany jako używanie władzy przez kapłanów – jest atrybutem papieża, który w sprawie nadużyć seksualnych McCarricka mógł – jak wynika z listów arcybiskupa Vigano – zbagatelizować oskarżenia pod jego adresem. Prawdziwym powodem, przez który w ogóle zmagamy się z plagą nadużyć, jest homoseksualizm. Matt wzywał do przerwania zmowy milczenia na ten temat w trakcie zbliżającego się szczytu w Watykanie. Przyznał, że oburza go, iż wielu biskupów nie chce dziś przypominać osobom o homoseksualnych tendencjach – oraz nikomu innemu – oficjalnego nauczania Kościoła na temat homoseksualizmu.

Scott Schittl podkreślił, że prawdziwa troska wobec homoseksualistów nie polega na tym, by pozwalać im grzeszyć, ale by powiedzieć im co jest postępowaniem dobrym, a co złym. Kościół powinien bowiem być jak rodzic i traktować swoje dzieci z prawdziwą miłością – nie pozwalać im na wszystko, ale przeciwnie: mówić gdzie są niebezpieczeństwa a gdzie dobra droga. Według Kanadyjczyka, duszpasterską troską nie może być nieprawda przykryta jakimś źle rozumianym współczuciem, gdyż „wyłącznie prawda jest rzeczywiście duszpasterska”.

Julio Loredo zaprzeczył natomiast, jakoby to celibat mógł być przyczyną nadużyć seksualnych w Kościele. Peruwiańczyk, jako przedstawiciel Ameryki Południowej, przestrzegł przed możliwością otwarcia ścieżki do zniesienia celibatu podczas zaplanowanego na październik bieżącego roku synodu ds. Amazonii.

Arkadiusz Stelmach mówił o sytuacji Kościoła w Polsce. Zapewniał, że dostrzegamy wielki kryzys Kościoła na świecie, który niestety nie ominął również naszej ojczyzny, co objawia się między innymi ogromną skalą progresywnej teologii obecnej w polskich seminariach. Przypomniał akcję świeckich katolików, którzy – w liczbie 145 tysięcy – podpisali synowską prośbę do biskupów o niezmienianie odwiecznego prawa o nierozerwalności małżeństwa. Chodzi oczywiście o akcję Polonia Semper Fidelis, na którą polscy biskupi nie zdecydowali się w żaden sposób odpowiedzieć. Przedstawiciel Instytutu Księdza Piotra Skargi mówił również o nowej fazie prowadzonej nad Wisłą walki z Kościołem – o recepcji filmu „Kler”, o medialnym „pompowaniu” przygotowywanego dopiero dokumentu Tomasza Sekielskiego oraz o nadziejach lewicy na powtórzenie w naszym kraju antykatolickiej rewolucji, jakiej doświadczyła już Irlandia. Zapytany o to, jak w Polsce odebrane zostały listy arcybiskupa Carla Marii Vigano, odpowiedział, że – oprócz reakcji portalu PCh24.pl, który opublikował je wszystkie – nie spotkało się to z żadną reakcją mediów katolickich. Arkadiusz Stelmach podkreślił, że Polacy wciąż chcą trwać w katolickiej wierze, przy swej Królowej – Najświętszej Maryi Pannie.

Profesor Roberto de Mattei mówił zaś o tym, co mogą uczynić świeccy, a co duchowni w kontekście wielkiego skandalu. Przypomniał, że do biskupów należy rozwiązane tego problemu, i że to oni muszą przerwać milczenie w kwestii skandali homoseksualnych, również oczywiście tych dotyczących mężczyzn i chłopców, którzy byli wykorzystywani przez księży. Świeccy, mimo iż mogą manifestować, organizować konferencje itp., nie są w stanie zastąpić biskupów. Musimy również zdać sobie sprawę, że ten ogromny kryzys nie zostanie zakończony wyłącznie poprzez działania ludzi tu na ziemi – musimy więc stale prosić o interwencję z Nieba, która pomoże biskupom jak najprędzej poradzić sobie z tą gorszącą sprawą. Według uczonego, watykański szczyt przeciw nadużyciom ma konkretny cel – przesunąć Kościół w konkretnym kierunku, niestety nie w tym, w którym należy. Podkreślił, że świadczy o tym sam dobór organizatorów – między innymi kardynałów Cupicha i Marxa, przyjaznym wobec homolobby.

Całość konferencji wkrótce opublikujemy na PCh24.pl i na naszym kanale na YouTube: PCh24TV.

Co to znaczy Acies ordinata?

Zawiązana wyłącznie na to konkretne wydarzenie (milczący protest w Rzymie) międzynarodowa koalicja świeckich, przyjęła nazwę na cześć Najświętszej Maryi Panny. Acies ordinata to bowiem tytuł pisma wydawanego przez działającą przed II wojną światową międzynarodową federację sodalicji mariańskich. Samo łacińskie sformułowanie oznacza tyle co „zastępy w szyku” – a więc jedno z określeń, którym tradycyjnie opisuje się Matkę Bożą – pogromicielkę wszelkich herezji.

Słowa o „zastępach w szyku” odnoszą się do Pieśni nad Pieśniami, w której czytamy „Piękna jesteś, moja przyjaciółko, jak Tirsa; miła jak Jeruzalem, groźna jak zastępy w szyku!” (Pnp 6, 4) oraz „Kimże ona jest: wschodzi jak zorza, piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce, groźna jak zastępy w szyku?” (Pnp 6,10). Polscy katolicy określenie to znają również z „Godzinek ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny”, w których śpiewamy przecież: „Ogromna czartu jesteś, w szyku obóz silny; bądź chrześcijan ucieczką i port nieomylny” – co ma podkreślić ogromną moc Matki Bożej i Jej wielką siłę jako Tej, która może zniszczyć wszystkie herezje. Również homoherezję.

Milczący protest zakończono okrzykiem Acies ordinata, ora pro nobis!

Krystian Kratiuk, Rzym

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2019-02-20)

 


 

Milczący protest katolików w Rzymie. Przeciw homoherezji! [VIDEO]

Modlitwa i milczenie. W taki sposób katolicy zebrani na placu św. Sylwestra w Rzymie protestowali przeciwko skandalowi nadużyć seksualnych w Kościele. Swoim działaniem chcieli podkreślić, że ogromny kryzys wśród duchowieństwa wiąże się wprost z niepodejmowaniem walki z homoseksualizmem. Czy ich głos zostanie dostrzeżony?

Prezentujemy tekst wystąpienia Arkadiusza Stelmacha z Instytutu im. Księdza Piotra Skargi

Drodzy Przyjaciele, Drodzy Bracia i Siostry w Wierze Katolickiej,

Przybywam z Polski – kraju, który swoje istnienie zawdzięcza Kościołowi katolickiemu, z kraju, który na mocy aktu królewskiego koronował Najświętszą Maryje Pannę na Królową Polski.

My Polacy jak cały katolicki świat bolejemy nad smutnym stanem Kościoła oraz Cywilizacji Chrześcijańskiej. Tak Kościół jak i Cywilizacja Chrześcijańska są niszczone od ponad pięciu wieków przez gnostyczną oraz egalitarną Rewolucję.

Dziś widzimy dramatyczne zmaganie miedzy Rewolucja i Kontrrewolucją wewnątrz Kościoła.

Widzimy jak czerwony smok w nowej postaci neo–komunizmu czy neo-marksizmu wdarł się podstępnie do Kościoła dokonując w Nim nieznanych dotąd w historii spustoszeń.

Również mój ukochany kraj – Polska – nie jest wolny od tej plagi. Jesteśmy bowiem częścią Kościoła powszechnego. Zmagamy się z kryzysem Wiary – przejawiającym się w spadku powołań do kapłaństwa, spadku praktyk religijnych zwłaszcza wśród młodzieży, plagą niemoralności, promocją homoseksualizmu oraz ideologii gender.

Niestety nasze seminaria oraz uniwersytety nie są wolne od straszliwej ideologii progresizmu, która skutecznie podmywa doktrynę, dyscyplinę oraz duszpasterstwo w Kościele.

Rok temu Instytut im. Księdza Piotra Skargi, który reprezentuję, przeprowadził zupełnie wyjątkową kampanię Polonia Semper Fidelis w obronie nierozerwalności katolickiego małżeństwa oraz w obronie Najświętszego Sakramentu. Akcja ta była wyrazem zatroskania polskich katolików niejasną i przez to niebezpieczną doktryną na temat nierozerwalności małżeństwa zawartą w papieskim dokumencie Amoris Laetitia. Polski episkopat otrzymał w jej efekcie ponad 145 tysięcy listów, w zdecydowanej większości tradycyjną pocztą. W listach polscy zatroskani wierni apelowali o potwierdzenie przez Konferencję Episkopatu Polski nauki Kościoła w sprawie nierozerwalności małżeństwa, jak i niedopuszczania do sakramentu ołtarza osób żyjących w tak zwanych związkach niesakramentalnych.

Niestety do dziś nie otrzymaliśmy Episkopatu odpowiedzi na naszą kampanię.  Niestety minione miesiące przyniosły kolejne informacje na temat rozmiaru kryzysu i zamętu w Kościele.

Listy arcybiskupa Vigano, skandale nadużyć seksualnych wobec dzieci i kleryków, próby demokratyzacji i niszczenia hierarchicznej struktury Kościoła budzą nasz największy niepokój.

Niestety współgra to również z coraz bardziej wściekłymi atakami na Kościół w Polsce ze strony wrogów zewnętrznych. Smutnym tego przykładem jest film pt. „Kler”:, który przedstawia karykaturalny i jednostronny obraz Kościoła jako organizacji skorumpowanej. 

Ta tragiczna sytuacja Kościoła zmusza polskich wiernych by byli silni i zjednoczeni wokół niezmiennego nauczania katolickiego i doktryny. My Polacy, z kraju, w którym Pan Jezus przekazał naukę nt. Bożego Miłosierdzia, w którym Najświętsza Maryja Panna zawsze była szczególnie czczona, chcemy stawać z wszystkimi wiernymi Katolickiego i Apostolskiego Kościoła, i mocno wyznać: Credo Unam, Sanctam Catholicam Ecclesiam, którego bramy piekielne nie przemogą.

Dziękuję!

Laudetur Iesus Christus, Salve Maria!

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2019-02-20)

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=106763 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]