Żydzi nie chcą zakończenia awantury. Teraz głos zabrał minister oświaty Izraela: „Wielu Polaków miało swój udział w antysemityzmie i zbrodniach na Żydach”

Aktualizacja: 2019-02-18 11:17 am

Wielu Polaków miało swój udział w antysemityzmie i zbrodniach na Żydach, nikomu nie możemy pozwolić na rewidowanie historii w imię przyszłości, nie w ten sposób buduje się relacje – oświadczył w poniedziałek minister ds. diaspory i oświaty Izraela Naftali Bennett, cytowany przez „Jerusalem Post”.

„Wielu Polaków miało swój udział w antysemityzmie i zbrodniach na Żydach. Nikomu nie możemy pozwolić na rewidowanie historii w imię przyszłości, nie w ten sposób buduje się relacje. Musimy zmierzyć się z rzeczywistością, że byli oni ofiarami, ale niemała liczba (Polaków) była zaangażowana w antysemityzm” – powiedział minister w rozmowie z redaktorem naczelnym „Jerusalem Post” Yaakovem Katzem.

Minister dodał, że „byli inni Polacy, którzy robili wszystko, co mogli, by ratować Żydów”, a „Polski naród był ofiarą nazistowskich Niemiec pod dotkliwą, brutalną okupacją”.

Jak wskazuje „Jerusalem Post”, Bennett był absolutnie krytyczny wobec możliwości odwołania wizyty w Izraelu premiera Mateusza Morawieckiego. Podkreślił, że pomimo tego, że Polska i Izrael to dobrzy przyjaciele, to relacje nie mogą być budowane na „wymazaniu przeszłości”.

Gazeta pisze, że „kolaboracja z nazistami stała się newralgiczną kwestią dla Polski” i przypomina o nowelizacji ustawy o IPN, która wprowadzała karę grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech za przypisywanie Polakom odpowiedzialności m.in. za ludobójstwo popełnione na Żydach w czasie wojny. Ostatecznie sankcje te zostały w czerwcu 2018 roku uchylone kolejną nowelizacją przez rząd i parlament przy akceptacji prezydenta.

Przypomniano też o wspólnej deklaracji z czerwca 2018 r., podpisanej przez premierów Mateusza Morawieckiego oraz Benjamina Netanjahu, której celem jest „rozwiązanie konfliktu o pamięć o Holokauście między rządami Polski i Izraela”.

W poniedziałek premier Morawiecki poinformował, że podjął decyzję o odwołaniu wizyty polskiej delegacji na szczyt V4 w Izraelu.

„Podjąłem taką decyzję, ponieważ te sformułowania, które padły z ust powołanego na ministra spraw zagranicznych pana (Israela) Katza, są absolutnie niedopuszczalne. Są niedopuszczalne nie tylko w dyplomacji, ale dla mnie one są niedopuszczalne absolutnie w sferze publicznej” – powiedział premier.

Dodał, że Polacy byli narodem najbardziej poszkodowanym, obok Żydów, Romów, w czasie II wojny światowej. Szef rządu podkreślił, że Polacy ponieśli wielką ofiarę w czasie wojny ratując dziesiątki tysięcy, setki tysięcy Żydów.

W niedzielę p.o. izraelskiego ministra spraw zagranicznych Israel Katz, odnosząc się do słów przypisanych przez media izraelskie szefowi izraelskiego rządu stwierdził: „Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i – tak jak powiedział Icchak Szamir (b. premier Izraela – PAP), któremu Polacy zamordowali ojca, +Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki+. I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych”. (PAP)

Za: Najwyższy Czas! (18/02/2019)

 


 

Szef Knesetu dolewa oliwy do ognia? „Nie zapomnimy i nie przebaczymy. I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać”

Przyznając, że „zdecydowanie żałuje” odwołania szczytu Grupy Wyszehradzkiej w Jerozolimie, przewodniczący Knesetu Juli Edelstein zastrzegł w poniedziałek, że strona izraelska „w historii, zwłaszcza tej o Holokauście, nie prowadzi przetargów”.

„Nie musimy obwiniać wszystkich Polaków lub zapominać tych, którzy działali inaczej, ale mamy prawo pamiętać fakty historyczne i przypominać wszystkim co naprawdę się wydarzyło” – powiedział też Edelstein w wywiadzie dla dziennika „Jerusalem Post” .

Polityk rządzącego Likudu stwierdził, że wydarzenia ostatnich dni przypominają mu jego wizytę w Polsce. Szef Knesetu odwiedził Warszawę w lipcu 2017 roku.

„Chciałem być bardzo dyplomatyczny i powiedzieć coś w stylu +nigdy nie zapomnimy odważnych Polaków ratujących życia Żydów i nigdy nie zapomnimy Polaków kolaborujących z nazistami+ i wszyscy byli zdumieni” – wspominał. Jego zdaniem strona polska przewidywała rozmowy jedynie o Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. „To tak nie działa. Rzeczywistość była okrutna” – dodał.

Edelstein zaznaczył, że wierzy, iż „każdy kryzys jest szansą” i być może ostatnie wydarzenia wyniosą na pierwszy plan to, jak Polska upamiętnia Holokaust.

Jak pisze „Jeruslaem Post”, przewodniczący izraelskiego parlamentu odniósł się także do zarzutów, iż komuniści o żydowskim pochodzeniu prześladowali Polaków. „To nie jest wyjątkowe dla Polaków. Są również inne państwa z sowiecką okupacją, które wspominają o tych sprawach (…) Obarczanie odpowiedzialnością za komunizm Żydów to powszechnie znana forma antysemityzmu i nic więcej” – uznał.

Zastrzegając, że „nie może być podejrzewany o sympatię do komunistycznego reżimu w żaden sposób”, przyznał, że „nie ma problemów z definiowaniem zbrodni komunistycznego reżimu, Sowietów i generalnie, jako zbrodni przeciwko ludzkości”. „Jeśli jednak chcemy zajmować się – i słusznie – zbrodniami komunistycznymi, to nie oznacza to, że powinniśmy zapominać o zbrodniach nazistowskich” – ocenił.

W niedzielę p.o. szefa izraelskiej dyplomacji Israel Katz, odnosząc się do słów przypisanych przez media izraelskie premierowi Benjaminowi Netanjahu, powiedział: „Nasz premier wyraził się jasno. Sam jestem synem ocalonych z Holokaustu. Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Było wielu Polaków, którzy kolaborowali z nazistami i, tak jak powiedział Icchak Szamir (b. premier Izraela), któremu Polacy zamordowali ojca, +Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki+. I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych”.

Z powodu komentarzy strony izraelskiej swój udział w szczycie V4 w Jerozolimie odwołał premier Mateusz Morawiecki; w poniedziałek poinformował, że do Izraela nie pojedzie także szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Czeski premier Andrej Babisz poinformował, że zaplanowany na poniedziałek i wtorek szczyt V4 w Izraelu jednak nie odbędzie się. Zamiast szczytu – jak wskazał szef czeskiego rządu – planowane są rozmowy dwustronne.

źródło: PAP

Za: Najwyższy Czas! (18/02/2019)

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: , , , ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=106741 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]