W baśniowej krainie demokratycznych Stanów Zjednoczonych

Aktualizacja: 2018-09-10 12:03 pm

Główna amerykańska gazeta The Newy York Times opublikowała artykuł anonimowego oficjela Białego Domu, w którym opisuje on jak grupa funkcjonariuszy administracji prezydenckiej sabotuje funkcjonowanie „nieodpowiedzialnego” prezydenta Trumpa.

W każdej autentycznej demokracji oficjalne przyznanie się do sabotażu i próby zamachu stanu, uznane by było za zdradę stanu. Wszystkie służby odpowiedzialne za praworządność i bezpieczeństwo państwa zostałyby automatycznie uruchomione, gazeta publikująca takie informacje anonimowo, w celu ukrycia winnych, zostałaby zamknięta, jej odpowiedziani pracownicy aresztowani, a po natychmiastowym śledztwie siatka sabotażystów byłaby postawiona przed trybunałem stanu i zapewne skazana na karę śmierci.

Fakt, że prezydent nie podoba się sabotażystom i jest według nich nieodpowiedzialny, nie miałaby w tym przypadku żadnego znaczenia. Znaczenie miałby jedynie fakt zamachu na instytucje i porządek prawny państwa.

Stany Zjednoczone, które mienią się być „największą demokracją wszechczasów”, funkcjonują jednak inaczej. Nikt nie kwapi się z dochodzeniem, tak że sam Imperator Trump podjął się śledztwa i według jego własnych słów „zawęził krąg podejrzanych do pięciu osób”.

Wizja jednego z ostatnich Imperatorów Zachodniego Imperium Zła, Donalda Trumpa, w roli Szerloka Holmesa , z lupą na czworakach szukającego śladów przestępców pod własnym biurkiem, jest bardziej groteskowa niż znane z historii poczynania Kaliguli czy Nerona. Bardziej groteskowe jest też samo Zachodnie Imperium Zła z konglomeratem przestępczych mafii, składających się na tak zwany deep state, walczących między sobą o wpływy. Jest też ono znacznie bardziej przerażające, biorąc pod uwagę fakt, że w posiadaniu tych obłąkańców znajduje się „czerwony guzik” mogący położyć kres istnieniu naszej Matki Ziemi.

Jest sprawą oczywistą, że USA nigdy od swego zarania demokracją nie były i nie są. Za „demokratyczną” zasłoną ukrywała się zawsze drapieżna oligarchia. Abstrahując od dywagacji, czy demokracja jest dobra czy zła, należy podkreślić, że Zachód uczynił z niej coś w rodzaju religii, dla krzewienia której wolno dokonywać wszelkich zbrodni.

Dziś rządzący Zachodem przestępcy nawet nie próbują ukrywać się za tą zasłoną. Z jednej strony ziemia pali się im pod nogami, więc nie czas na zbędne dekoracje; z drugiej zdają sobie oni sprawę z faktu degrengolady zachodnich społeczeństw, która gwarantuje im bezkarność nawet w obliczu najbardziej ewidentnych zbrodni. Relatywistyczne społeczeństwo nie postrzega tego co się dzieje w kategoriach dobra czy zła, ładu czy nieładu, prawdy czy kłamstwa, a jedynie brukowych pyskówek na równi z tymi które stanowią codzienność Hollywoodu, czy innych ośrodków zachodniej „kultury i cywilizacji”.

Taka rzeczywistość gwarantuje, że żadnej sanacji nie można się spodziewać, a jedynie upadku Zachodu pod ciężarem własnej zgnilizny, lub katastrofy wojennej przezeń spowodowanej.

Ignacy Nowopolski

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: , , ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=104219 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]