- Bibula – pismo niezalezne - http://www.bibula.com -

Katastrofa w Genui – klasyczna korupcja

Katastrofa budowlana w Genui (Ponte Morandi) wstrząsnęła całymi Włochami i nie tylko. Nagle spadło ok 200 metrów wiaduktu autostradowego grzebiąc 39 osób, ciężko raniąc ok 20.

Nie jest to jeszcze ostateczny bilans bo cały czas kilkadziesiąt osób uważa się za zaginionych.

Nie mam zamiaru rozwodzić się nad przyczynami tej katastrofy bo po prostu nie posiadam odpowiedniej wiedzy, tutaj powinni się wypowiedzieć fachowcy od dróg i mostów. Sama katastrofa wyciągnęła jednak na światło dzienne problem kryminalno – polityczny, który wykracza daleko poza granice Italii i dotyczy także Polski. Tym problemem jest oddawanie infrastruktury żywotnej dla interesów państwa w ręce prywatne.

Tak właśnie było w przypadku włoskich autostrad. Rządy cento – lewicy powierzyły rodzinie Benetton (tym od kolorowych koszulek) zarząd i de facto własność ponad 3000 km sieci autostradowej. Sami Benetton nie wyłożyli ponoć ani grosza swoich pieniędzy na tę “inwestycję”. Dostali w pacht faktyczny monopol naturalny jaką jest sieć autostrad inkasując rocznie miliardy euro. Włoskie autostrady należą do najdroższych w Europie.

Podstawowe pytanie brzmi – jaki interes mają politycy, żeby w ten sposób zubażać własne państwo?

Ktokolwiek był we Włoszech z pewnością zachwycał się pięknym widokami tylko, że to piękno jest jednocześnie przekleństwem. O ile w Polsce można budować drogi na płaskim podłożu to Półwysep Apeniński poszatkowany jest górami, potokami i innymi tego rodzaju atrakcjami. Wiąże się to z koniecznością budowy tysięcy przepraw mostowych, estakad, wiaduktów i tuneli. To wszystko Włosi budowali w latach 60′ w czasie wielkiego boomu gospodarczego i teraz te konstrukcje mają często ponad 50 lat i potrzebują bardzo kosztownych zabiegów. Państwo ma taka możliwość i jest to (a przynajmniej powinien być) priorytet ale nigdy prywatna firma, która jest nastawiona na zysk. Taka mieszanka interesów prywatnych i państwowych zawsze prowadzi do korupcji. Nigdy nie było inaczej, nie jest i nie będzie.

Zawsze gdy słyszę o jakiejś cudownej “prywatyzacji” gdzie jakiś słup w rodzaju Kulczyka zostaje szczęśliwym “właścicielem” jakiego ważnego kawałka naszej gospodarki to jestem na 100% pewny, że gdzieś z tyłu czai się korupcja.

SpiritoLibero

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

  • [9]
  • [10]
  • [11]
  • [12]