W tym miejscu chrześcijańska armia zatrzymała pochód islamu na Europę. Dziś powstaje tam meczet

Aktualizacja: 2018-07-8 2:44 pm

Trwająca od kilku lat we francuskim Poitiers budowa meczetu ma wymiar symboliczny, gdyż w miejscowości chrześcijańskie wojska powstrzymały we wczesnym średniowieczu marsz muzułmanów na Europę. Teraz jednak tworzeniu w Poitiers islamskiego miejsca kultu pomaga nie tylko muzułmańska organizacja z Kataru, ale również socjalistyczny mer miasta.

W tym miejscu chrześcijańska armia zatrzymała pochód islamu na Europę. Dziś powstaje tam meczet

YouTube/Parti de la France Calvados

25 października 732 roku arabska armia pod wodzą Abd ar-Rahmana została pokonana przez Franków, którymi dowodził Karol Młot. Bitwę uważa się za punkt zwrotny w powstrzymaniu islamskich wypraw na północ i początek konkwisty – długotrwałego procesu odzyskiwania chrześcijańskich terenów zajętych przez muzułmanów. Proces ten nigdy nie został ukończony, gdyż pomimo odzyskania półwyspu Iberyjskiego, wyznawcy Chrystusa nigdy nie wrócili do Afryki Północnej i Azji Mniejszej.

Po wielu wiekach od tej pamiętnej wiktorii, która okryła chwałą rycerstwo świat chrześcijańskiego, w miejscu bitwy, w Poitiers, społeczność muzułmańska zagościła na dobre. W obliczu takiej historii regionu nie dziwi fakt, że budowa w tym francuskim mieście dużego meczetu jest od lat odbierana w sposób symboliczny.

W 2012 roku o ważności tej bitwy dla naszej cywilizacji przypomnieli członkowie Pokolenia Tożsamości, którzy na dachu tworzonego meczetu rozwinęli transparent z datą bitwy. Protestowali w ten sposób przeciw budowie. Pięciu z nich zostało skazanych przez sądy.

Z kolei miejscowy imam – Boubaker El-Hadj Amor – to ważna postać Unii Organizacji Islamskich we Francji (UOIF). Teraz członkowie Pokolenia Tożsamości odnaleźli film z 2015 roku, w którym ów muzułmański duchowny przedstawiał dla kanału arabskiej telewizji Al Rayyan kilka informacji nieznanych opinii publicznej we Francji. Dzięki ujawnieniu materiału okazało się, że budowa została sfinansowana w dużej części nie przez islamskich wiernych, ale przez Katar. Boubaker El-Hadj Amor ujawnia także prawdziwą nazwę „Wielkiego Meczetu Poitiers”. Ma on nosić nazwę Balat al-Chouhada (pol. Droga męczenników), co jest arabską nazwą… bitwy pod Poitiers z 732 roku! Dziennikarze po zweryfikowaniu doniesień potwierdzili takie tłumaczenie słów imama.

Na pytanie dziennikarza dlaczego nazwał meczet Drogą męczenników imam stwierdził, że świątynia znajduje się na linii, na której stały wojska arabskie. Chodzi tu o zbudowaną przez Rzymian utwardzoną drogę.

Informacje wskazują na prowokację ze strony muzułmanów, ale też próbę odwrócenia symboliki tego miejsca. Ponadto Boubaker El-Hadj Amor dodał, że chce, by meczet był „miejscem wpływu kulturowego”, a także centrum głoszenia jego religii.

Ponadto na filmie imam z Poitiers przyznał, że aby zakończyć budowę meczetu – przerwaną na kilka lat z powodu braku środków – korzystał z pieniędzy katarskich. – To, co zbudowaliśmy, to zasługa Allacha i organizacji charytatywnej z Kataru – wyznał.

Finansująca meczet w Poitiers katarska organizacja zajmuje się sponsorowaniem  „nawracania” Afryki na islam, buduje meczety, szkoły koraniczne oraz instytuty islamskie.  Wspomaga także muzułmanów we Francji (ostatnio budowę meczetu w alzackiej Miluzie).

Organizacja Katar Charity została jednak oskarżona przez USA, Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej o wspieranie terroryzmu. Słynny Osama bin Laden miał używać kanałów tej organizacji do finansowania działalności swojej al-Kaidy w latach 90. XX wieku. Mówi się też o udziale Katarczyków w radykalizacji muzułmanów w Mali.

Tymczasem w Poitiers imam Boubaker El-Hadj Amor może liczyć od lat na poparcie miejscowych władz. We wspomnianym wywiadzie stwierdził, że ma poparcie socjalistycznego mera Jacquesa Santrota, który w dodatku jest jego uniwersyteckim kolegą. Kiedy w 2013 roku wygasła 10-letnia licencja na budowę, szybko udało się zezwolenie przedłużyć.

Wielki Meczet w Poitiers zajmuje działkę o powierzchni 7000 m2, sala modlitewna może pomieścić 700 wiernych, a minarety mają 22 metry wysokości. Jak dotąd projekt pochłonął 3 miliony euro. Chociaż stojącego meczetu oficjalnie jeszcze nie ukończono, to w organizowanych tam konferencjach już biorą udział imamowie znani z radykalizmu.

Bogdan Dobosz

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=102619 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]