Sanacja morduje papugi! – Stanisław Michalkiewicz

Aktualizacja: 2018-05-26 3:24 pm

Od lat powtarzam, że literatura wyprzedza tak zwane życie – co jest szczególnie widoczne w naszym nieszczęśliwym kraju. Ponieważ pod względem politycznym został on niemal całkowicie ubezwłasnowolniony, częściowo zresztą na własne żądanie, zgodnie z konstytucją z 1997 roku przekazując uprawnienia władzy państwowej „w niektórych sprawach” i to wcale nie żadnej „organizacji międzynarodowej”, ani żadnemu „organowi międzynarodowemu”, tylko podmiotowi prawa międzynarodowego pod nazwą Unia Europejska, która od 1 grudnia 2009 roku jest pro prostu państwem. „Organizacją międzynarodową” jest na przykład UNESCO, czyli United Nations Eating, Sleeping, Catering Organisation, co się wykłada, że to funkcjonująca pod egidą ONZ organizacja Żarcia, Spania i Organizowania Przyjęć, albo UNICEF, która zajmuje się pomaganiem biednym dzieciom – podczas gdy Unia Europejska jest państwem. Zatem przyłączenie Polski w dniu 1 maja 2004 roku do Unii Europejskiej na podstawie traktatu akcesyjnego było oczywiście sprzeczne z konstytucją. Ciekawe, że żaden z płomiennych obrońców konstytucji z panem profesorem Andrzejem Rzeplińskim na czele, który z konstytucją chodzi nawet za potrzebą, tej sprzeczności nie zauważył. Pewne światło na przyczynę tak słabej spostrzegawczości rzuca popularne w starożytnym Rzymie porzekadło, że nie ma takiej bramy, której nie przeszedłby osioł obładowany złotem. Ciekawe, ile z tego złota przypadło w podziale panu profesorowi Andrzejowi Rzeplińskiemu – bo nie dopuszczam możliwości, że brak spostrzegawczości jest u niego naturalny.

Podobnie w przypadku innych autorytetów moralnych, którzy w 2004 roku przekonywali współobywateli, że Unia Europejska nie jest państwem, chociaż ma wszystkie atrybuty państwa: terytorium – o czym każdy może się przekonać na przykład w Terespolu, gdzie jest zewnętrzna granica Unii Europejskiej – ma ludność – bo każdy obywatel państwa członkowskiego ma zarazem obywatelstwo Unii Europejskiej, a obywatelstwo zawsze było i jest związane z państwem; nie można być obywatelem UNESCO, czy UNICEF – no i wreszcie – władze, w postaci Rady Europejskiej, na czele której stoi Donald Tusk, Komisji Europejskiej, z dwoma niemieckimi owczarkami: Janem Klaudiuszem Junckerem i Franciszkiem Timmermansem na fasadzie – oraz Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. Ma też Parlament, bank centralny we Frankfurcie nad Menem, własną walutę – słowem – wszystkie atrybuty państwa. A dlaczego państwem „nie jest”? Ano dlatego, że gdyby przyznać, że jednak jest, to trzeba by odpowiedzieć na kłopotliwe pytanie, jaki w takim razie jest prawno-międzynarodowy status państw członkowskich, przede wszystkim – czy są one niepodległe. Dotychczas bowiem żadna z części składowych jakiegokolwiek państwa nie była niepodległa. Owszem – mogła mieć większy czy mniejszy zakres autonomii, ale podlegała władzom państwa, które część składową stanowiła. Ale skoro obładowany złotem osioł przechodzi przez bramę, to „wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój” – jak śpiewamy z kościelnej pieśni – a zwłaszcza rozum. Druga przyczyna politycznego ubezwłasnowolnienia naszego nieszczęśliwego kraju wynika z przeżarcia struktur państwa agenturą. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: , ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=101806 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]