Specjalność narodowa

Aktualizacja: 2009-06-4 10:44 pm

Być może jeszcze niektórzy z nas pamiętają znamienne słowa Ministra Obrony USA, Donalda Rumsfelda, który – odnosząc się do nigdzie nie opublikowanych zdjęć i nagrań wideo z przesłuchań palestyńskich i libańskich jeńców – stwierdził bez żenady, że gdyby publiczność uzyskała do nich dostęp, “pogorszyło by to bieg spraw”.

Wiemy, dlaczego by pogorszyło. Istnieją dowody, których wciąż przybywa, że grupa znających język arabski Izraelczyków, specjalistów od interrogacji, została specjalnym, tajnym kontraktem wynajęta przez Pentagon do przeprowadzania szczególnie brutalnych przesłuchań. Specjaliści ci wywodzili się zarówno z wojska, jak i z Shin Bet, czyli tamtejszej Służby Bezpieczeństwa Wewnętrznego, znanej także jako Shabak. Przesłuchania odbywały się w więzieniu Abu Ghraib w Bagdadzie. Przejrzenie listy, delikatnie mówiąc, “nadużyć” dokonanych przez tych panów w stosunku do jeńców, jest wystarczającym wyjaśnieniem ostrożnego stanowiska  Donalda Rumsfelda, skądinąd mającego wspólne ze specjalistami korzenie.

Jeńcy byli torturowani według naukowych metod, wypracowanych przez Izraelczyków w ciągu wielu lat podczas przesłuchiwań arabskich więźniów na okupowanym terytorium West Bank, czy w samym Izraelu. W zakres tortur wchodziło m.in. (oczywiście) bicie, gwałty, przykuwanie łańcuchami, terror psychologiczny itp. Już w 1998 roku w piśmie “The Progressive” rabin Lynn Gottlieb donosił, iż 23-letniego Palestyńczyka, zatrzymanego nie wiadomo z jakiego powodu, przykuwano do krzesła przez 17 godzin dziennie przez 120 dni. Głowę wsadzano mu do worka, często ubrudzonego moczem lub kałem. Strażnicy ogłuszali go graniem głośnej muzyki prosto w uszy i cały czas grozili mu pobiciem i gwałtem.

Wiezień w Abu Ghraib po specjalistycznym przesłuchaniu

Wiezień w Abu Ghraib po specjalistycznym przesłuchaniu

Co ciekawe, izraelscy specjaliści od tortur ani nie przechodzili żadnej amerykańskiej kontroli bezpieczeństwa, ani nie sprawdzano koniecznego doświadczenia zawodowego, ani też nie wymagano od nich amerykańskiego obywatelstwa – co jest obowiązkową procedurą. Co równie ciekawe – posiadanie podwójnego obywatelstwa, izraelskiego i amerykańskiego, nie jest w oczach Pentagonu przeszkodą dla uzyskania najwyższych stopni wtajemniczenia (sic!) w służbach bezpieczeństwa.

Internet, jak wiedzą to nie od dziś wielcy demokratyczni przywódcy tego świata, jest rzeczą bardzo niebezpieczną w niepowołanych rękach. To głównie dzięki niemu publiczność może dowiedzieć się tego, czego wiedzieć nie powinna, zwłaszcza zaś, czego nie powinna wiedzieć o narodzie wybranym.

Nas, Polaków, nie dziwi specjalnie, iż właśnie w kręgu Żydów szuka się wybitnych specjalistów od zadawania tortur, bezprawia i bandytyzmu. Jeszcze tkwią w naszej pamięci zbiorowej przesłuchania na UB, jeszcze pamiętamy takie nazwiska, jak Berman, Fejgin czy “Luna” Brystygierowa.

Parę oficjalnych słów o Shin Bet: w polu zainteresowania tych służb leży m.in. ochrona Izraela przed penetracją obcych służb wywiadowczych (kontrwywiad), ochrona dostojników gmachów rządowych i ambasad Izraela na obcym terytorium oraz walka z terroryzmem (głównie arabskim) i atakami terrorystycznymi wymierzonymi w interesy państwa żydowskiego. Mottem Shin Bet jest “Obrońca, który ma być niewidoczny”.

Izraelskie pomieszczenie do tortur w Al Khiyam

Izraelskie pomieszczenie do tortur w Al Khiyam

Czapki z głów wobec tych uczciwych Żydów, którzy otwierają na oścież drzwi do szaf, gdzie aż się roi od szkieletów.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=10071 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]